Turcja i Rosja podpisały protokół w sprawie gazociągu South Stream
fot: wikimedia.org
Rosja ma nadzieję, iż Gazociąg Południowy (oznaczony niebieską linią) pomoże jej utrzymać dominację energetyczną w dostawach do państw Unii
fot: wikimedia.org
Po podpisaniu protokołu Putin przyznał na konferencji prasowej, że projekt South Stream jest konkurencyjny wobec gazociągu Nabucco, lecz że oba mogą współistnieć.
Agencja Associated Press pisze, że Rosja ma nadzieję, iż Gazociąg Południowy pomoże jej utrzymać dominację energetyczną w dostawach do państw Unii Europejskiej i osłabi unijne starania w dywersyfikacji źródeł energii.
Przed niespełna miesiącem, również w Ankarze, cztery kraje unijne - Bułgaria, Rumunia, Węgry i Austria - oraz Turcja podpisały umowę w sprawie budowy gazociągu Nabucco, który ma zmniejszyć zależność energetyczną UE od Rosji. Gazociąg ten ma od 2014 roku transportować gaz z rejonu Morza Kaspijskiego, Bliskiego Wschodu oraz Azji Środkowej, zmniejszając zależność Europy od surowca z Rosji.
Premierzy Turcji i Rosji podpisali w czwartek w Ankarze dokumenty o współpracy w dziedzinie gazowej i naftowej. Stało się to w obecności premiera Włoch Silvio Berlusconiego, co tłumaczy się tym, że głównym partnerem rosyjskiego Gazpromu w South Stream jest włoska grupa ENI.
Umowa z Turcją w sprawie South Stream zapewnia Rosji prostą drogę do Bułgarii, a stamtąd do państw Europy Środkowej, Zachodniej i Południowej. Gazociągiem South Stream rosyjski gaz w 2015 roku z pominięciem Ukrainy przez Bułgarię ma popłynąć do Europy.
Rosja zapewnia Europie ponad 1/4 gazu, z czego 80 proc. idzie tranzytem przez Ukrainę.
Czytaj też:
Irak będzie dostarczał połowę gazu dla Nabucco