Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Turcja: 301 ofiar, 18 aresztowanych po katastrofie w Somie

Turcja asystent arc

fot: twitter.com/reportturk

W Turcji wybuchły ostre zamieszki po opublikowaniu na portalach społecznościowych w internecie zdjęć, pokazujących, jak Yusuf Yerkel, asystent urzędującego premiera Erdogana, kopie obezwładnionego górnika-związkowca na miejscu katastrofy w Somie

fot: twitter.com/reportturk

Turecka policja aresztowała 18 osób po katastrofie w kopalni węgla Soma, w której liczba potwierdzonych ofiar śmiertelnych wzrosła już do 301 górników. W sobotę zaczęto zamurowywać wejścia do kopalni.

Wśród zatrzymanych jest dyrektor kopalni Ramazan Dogru i kierownik ruchu zakładu Akin Celik - donosi portal bbc.com za turecką agencją Dogan. Ostatnie ze zwłok wydobyto spod ziemi w sobotę (17 maja).

W tureckich miastach wybuchały protesty antyrządowe, ostro tłumione przez uzbrojonych policjantów w pełnym rynsztunku. Zapalnikiem pierwszych rozruchów stały się zdjecia opublikowane na portalach społecznościowych, na których widać, jak ubrany w garnitur doradca i asystent premiera Turcji kopie leżącego na ziemi i obezwładnionego przez policjantów górnika-związkowca podczas jednej z pierwszych pikiet w obronie bezpieczeństwa pracy w kopalniach. Górników i ich rodziny czekające pod kopalnią Soma rozwścieczyły też odwiedziny premiera Turcji, który w pierwszych wypowiedziach dla mediów z miejsca katastrofy stwierdził, że podobne wypadki "są zwykłym ryzykiem wpisanym w górnictwo".

Zdaniem górników, którzy stracili we wtorkowej katastrofie swoich braci i kolegów winę za fatalne skutki ponoszą menedżerowie, których trzeba surowo ukarać. Po przeprowadzonej przez rząd prywatyzacji kopalń koszt wydobycia tony surowca spadł ze 140 dol. do 24 dol., jednak efektem są najgorsze w Europie wskaźniki bezpieczeństwa pracy w górnictwie. Od 1941 r. w tureckich kopalniach zginęło łącznie ok. 3000 górników, ale większość ofiar (ok. 2,4 tys.) przypada na ostatnich kilkanaście lat.

Większość ofiar zginęła od zatrucia tlenkiem węgla, który rozprzestrzeniał się w wyrobiskach. Eksperci górniczy orzekli m.in., że wentylacja w kopalni była niewydajna i zużyta a pożaru i wcześniejszych stężeń niebezpiecznych gazów pod ziemią nie wykryły w odpowiednim czasie niesprawne czujniki.
Właściciel kopalni węgla brunatnego i lignitu (produkowany jest na potrzeby sąsiedniej elektrowni) Soma Holding broni się, że nie popełniono żadnych zaniedbań i błędów. Przedstawiciel zakładu przekonywał w piątek, że nagły przyrost temperatury i ciśnień pod ziemią były "niewytłumaczalne".

W sobotę w zachodnim mieście Izmir na ulice ponownie wyszły setki protestujących, do nowych zamieszek doszło też w Stambule i stolicy Turcji - Ankarze. Lokalne władze w rejonie Somy postanowiły stanowczo tłumić demonstracje i ogłosiły, że są one nielegalne. Policja ustanowiła punkty kontrolne na drogach, na których aresztowano w sobotę kilkadziesięciu mieszkańców podejrzanych o organizowanie protestów. Zakaz demonstracji wprowadzono w Somie po tym, jak w piątek policja strzelała do manifestantów gumowymi pociskami, używała gazów łzawiących i armatek wodnych.

Powszechnie krytykuje się premiera Turcji Recepa Tayyipa Erdogana za to, że po katastrofie nie okazał odpowiedniej wrażliwości.

Po wywiezieniu w sobotę na powierzchnię ostatnich ciał górników władze nakazały zamurować wejścia do upadowych prowadzących w głąb kopalni.

Plan kopalni Soma (tłumaczący różnice w podawanej po katastrofie głębokości od 150 do 700 m), źródło: cinergroup.com.tr

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.