Trzej górnicy z Boryni w ciężkim stanie
Jak powiedział w czwartek PAP dyrektor szpitala Mariusz Nowak, pacjenci nie wyrazili zgody na przekazanie mediom szczegółowych informacji o stanie swojego zdrowia i przebiegu leczenia.
- Robimy wszystko co możliwe, żeby ich uratować - powiedział PAP dr Marek Kawecki z CLO.
16 górników z oparzeniami, skaleczeniami i złamaniami trafiło do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 2 w Jastrzębiu Zdroju. Rzeczniczka szpitala Alicja Brocka powiedziała PAP, że 12 z nich trafiło na ortopedię, dwóch na oddział chirurgii ogólnej, dwóch kolejnych leży na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej.
- Stan jednej z osób, leżących na OIOM-ie jest stabilny, stan zdrowia drugiej lekarze określają jako poważny - powiedziała Brocka. Rzeczniczka szpitala zastrzega, że część pacjentów może zostać wkrótce przewiezionych do innych placówek.
Chodzi o dwóch poszkodowanych, którzy mogą jeszcze w czwartek zostać przewiezieni do siemianowickiej \"oparzeniówki\".