Trzech uczestników protestu głodowego w kopalni trafiło do szpitala

- Trzech pracowników Inowrocławskich Kopalni Soli "Solino", prowadzących od ponad tygodnia protest głodowy, trafiło do szpitala z powodu pogorszenia się stanu zdrowia - poinformował w poniedziałek wieczorem szef zakładowej organizacji NSZZ "Solidarność" Jerzy Gawęda.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W strajku głodowym uczestniczą związkowcy z Solidarności

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Trzech pracowników Inowrocławskich Kopalni Soli "Solino", prowadzących od ponad tygodnia protest głodowy, trafiło do szpitala z powodu pogorszenia się stanu zdrowia - poinformował w poniedziałek wieczorem szef zakładowej organizacji NSZZ "Solidarność" Jerzy Gawęda.

W poniedziałek w ciągu dnia do szpitala zostało zabranych dwóch z czterech pracowników prowadzących głodówkę, a na ich miejsce do protestu przystąpili inni pracownicy. Wieczorem do szpitala trafił trzeci uczestnik protestu.

- Obecnie z pracowników, którzy od początku prowadzili protest, zostałem tylko ja, ale ze mną jest już czterech innych kolegów. Trzej to ci, którzy zajęli miejsca zabranych do szpitala i jeden na wypadek, gdybym nie był w stanie dalej uczestniczyć w głodówce - powiedział Gawęda.

Protest głodowy w IKS "Solino" rozpoczął się 15 marca, a w minioną sobotę zdecydowano o jego zaostrzeniu poprzez nieprzyjmowanie jakichkolwiek płynów. Uczestniczą w nim związkowcy z Solidarności, który jest jednym z pięciu związków zawodowych działających w firmie, zatrudniającej 250 osób.

Związkowcy, rozpoczynając protest, skierowali pisma do premiera i ministra energii, w których podkreślili, że ma miejsce degradacja zaplecza technologicznego i przemysłowego służącego do wydobywania soli do produkcji sody. Zaapelowali o pilne działania i spotkanie.

Wśród ich postulatów znalazły się: przejęcie przez państwo kontroli nad strategicznymi aktywami związanymi z produkcją sody, soli oraz systemami magazynowania, przygotowanie rządowego programu dla kompleksu energetyczno-solnego na Kujawach obejmującego zagospodarowanie złóż Łanięta, Lubień i Damasławek, budowa warzelni, powołanie spółki celowej do realizacji programu bezpieczeństwa solno-magazynowego państwa.

IKS "Solino" są spółką akcyjną Grupy Orlen. Po rozpoczęciu protestu biuro prasowe Orlenu informowało, że strona protestująca od kilku miesięcy ignorowała zaproszenia na rozmowy z zarządem spółki.

"W latach 2025-2026 nie podjęto decyzji o redukcjach etatów ani programach dobrowolnych odejść.  Wbrew pojawiającym się informacjom, spółka nie ogranicza również zdolności produkcyjnych lub magazynowych ani nie likwiduje infrastruktury produkcyjnej, lub służącej magazynowaniu, a wręcz przeciwnie, rozwija je. Jeśli chodzi o złoża Łanięta, Lubień i Damasławek, Solino nie posiada koncesji na ich zagospodarowanie" - podał Orlen.

Dyrektor Departamentu Komunikacji Ministerstwa Aktywów Państwowych Przemysław Kuk informował, że protest został rozpoczęty bez jakichkolwiek rokowań czy próby mediacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Nadzorowi górniczemu przybywa zadań

Budownictwo tunelowe, kwestie metanowe i cyberbezpieczeństwo – te trzy tematy zdominowały tegoroczną, XXVI konferencję „Problemy bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w polskim górnictwie”. Debatowano ponadto o nowym podejściu do zagadnień bezpieczeństwa i higieny pracy oraz o procesie wdrażania unijnego rozporządzenia metanowego.

W Polsce powstaje nowa kopalnia węgla. Nie na Górnym Śląsku i Lubelszczyźnie. Znamy szczegóły

Czy w Polsce budowana jest kopalnia węgla kamiennego? Z najnowszego Sprawozdania z działalności urzędów górniczych w 2025 r., opracowanego przez Wyższy Urząd Górniczy, wynika czarno na białym, że tak. Gdzie zatem powstanie? W Rybniku? A może w Lublinie? Właśnie, że nie. Budują ją w Ścinawce Średniej, w gminie Radków na Dolnym Śląsku.

Bogdanka powraca do źródeł

Głos zabrali odkrywcy Lubelskiego Zagłębia Węglowego. W geologii nie wystarczy wiara, że coś może być pod ziemią. Trzeba to sprawdzić, opisać, udokumentować i wziąć odpowiedzialność za wynik