Trzeba wyłączyć emocje

fot: Jarosław Galusek/ARC

Strach pojawia się później, po powrocie do domu, jak się wszystko przemyśli na chłodno. W akcji trzeba wyłączyć emocje i robić swoje - mówi Grzegorz Kaleja, zastępowy zastępu ratowniczego z kopalni Bobrek-Centrum ruch Bobrek

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Największe znaczenie ma zgranie zespołu. Jeśli akcja jest naprawdę trudna, to kolega obok jest niczym żołnierz w okopie. Jeden na drugiego musi liczyć jak na samego siebie, a dochodzi do tego element szybkości -  mówi w rozmowie z Trybuną Górniczą Grzegorz Kaleja, zastępowy zastępu ratowniczego z kopalni Bobrek-Centrum ruch Bobrek.

Wasz start w zawodach Kompanii Węglowej w Rybniku miał dramatyczny przebieg. Na początku straciliście cenne sekundy przy przełazie, potem nadrobiliście stracony czas i wyszliście na prowadzenie.
Normalnie, u siebie, tę trasę na takim samym torze robimy w 3 minuty i 5 sekund. Na wyniku osiągniętym w zawodach zaważył stres.

Trenujecie już do zawodów w Doniecku?
Ostatnie zawody nie miały nic wspólnego z tymi, które odbędą się na Ukrainie. W zawodach międzynarodowych w hali sportowej bardzo dokładnie symulowana jest rzeczywista akcja ratownicza. Przebywanie na torze trwa dwie godziny: założony jest sztab akcji, pracujemy w aparatach, przeprowadzana jest ewakuacja ludzi. Trzeba szybko myśleć i decydować. Z tego, co wiem, podobne zawody mają się odbyć w Polsce za dwa lata w katowickiej AWF.

Jak to się stało, że będziecie reprezentować na Ukrainie Kompanię Węglową?
W zawodach Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w 2011 roku zajęliśmy czwarte miejsce, a w zawodach na szczeblu Kompanii przez ostatnie lata zawsze byliśmy na podium. Jesteśmy też dobrzy w konkurencji pomocy przedmedycznej.

Który element z zawodów ratowniczych wykorzystywany jest w waszej codziennej pracy?
Największe znaczenie ma zgranie zespołu. Jeśli akcja jest naprawdę trudna, to kolega obok jest niczym żołnierz w okopie. Jeden na drugiego musi liczyć jak na samego siebie, a dochodzi do tego element szybkości

W akcji działa się instynktownie?
Niektóre wyćwiczone elementy wykonuje się odruchowo. To sprawdza się w czasie akcji, bo chłopaki bez słów wiedzą, co robić.

W stacji pracujecie w tym samym składzie?
Od jakiegoś czasu zarówno dyżury w okręgowej stacji w Bytomiu, jak i w pogotowiu kopalnianym pełnimy wspólnie. Można powiedzieć, że jesteśmy zastępem eksportowym, do wszystkich obcych kopalń jeździmy my.

Boi się Pan czasem?
Strach pojawia się później, po powrocie do domu, jak się wszystko przemyśli na chłodno. W akcji trzeba wyłączyć emocje i robić swoje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pod tym względem Polska wypada lepiej niż Czechy, Węgry i Niemcy

Polska ma niski wskaźnik inwestycji brutto do PKB, ale pod względem inwestycji netto wypada bardzo dobrze - ocenił BNP Paribas. Z jego analizy wynika, że po uwzględnieniu amortyzacji Polska wypada lepiej niż inne państwa regionu, np. Czechy, Węgry i Niemcy.

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.