Tryptyk w czerni i zieleni na zakończenie Biennale Industrii

fot: Maciej Dorosiński

Zabytkowy budynek łaźni głównej, wybudowany z początkiem XX w. i mieszczący wówczas jedną z pierwszych łaźni łańcuszkowych na Górnym Śląsku, znajduje się na wzniesieniu na północ od głównego wejścia do Muzeum Śląskiego, w sąsiedztwie maszynowni szybu Warszawa I

fot: Maciej Dorosiński

W katowickim Muzeum Śląskim trwa festiwal Biennale Industrii, którego program (od czwartku do niedzieli, 26-29 września) wypełniają koncerty, wystawy, instalacje interaktywne, a także panele dyskusyjne i spotkania z artystami. Niedzielny finał festiwalu zaplanowano w budynku pokopalnianej łaźni, z widowskim pt. "Tryptyk w czerni i zieleni".

- Interdyscyplinarne projekty artystyczne służą refleksji nad stanem kultury i społeczeństwa, w którym dziedzictwo przemysłowe odegrało i odgrywa nadal ważną rolę - mówi Paweł Doś, rzecznik prasowy Muzeum Śląskiego w Katowicach. 

Podczas otwarcia festiwalu w czwartek, 26 września, odbyły się wernisaże instalacji Counting memories japońskiej artystki Chiharu Shioty, interwencji artystycznych Stopnie nachylenia Michała Łuczaka oraz instalacji To co ukryte Bartka Arobala Kociemby.

Na zakończenie, w niedzielę, 29 września, o godz. 18 w budynku Łaźni Muzeum Śląskiego zaprezentowane zostanie natomiast widowisko muzyczno-filmowe Tryptyk w czerni i zieleni według scenariusza Adama Kowalskiego.

- Tryptyk jest opowieścią o relacji człowieka i przyrody na industrialnym Górnym Śląsku, wyrażoną obrazami i wykonywaną na żywo muzyką. W czasie, gdy tak dużo mówi się o zmianach klimatycznych, erze człowieka i zrównoważonym rozwoju, warto zwrócić uwagę na aspekt przyrodniczy w kontekście Górnego Śląska – regionu, który na przestrzeni 200 lat doświadczył bardzo dynamicznych zmian w środowisku naturalnym, krajobrazie, modelu życia. Regionu, który zmiany uruchamiał zmiany i podlegał im, budował i niszczył, gdzie granica między zdegradowanym a odrodzonym jest często płynna - opisują organizatorzy.

Do realizacji widowiska muzyczno-filmowego na podstawie scenariusza Adama Kowalskiego zaproszeni zostali m.in. filmowiec-dokumentalista Anu Czerwiński oraz saksofonista i kompozytor Michał Fetler. Ponadto w najnowszej produkcji Muzeum Śląskiego wezmą udział kompozytor, improwizator, sound designer i gitarzysta Krzysztof Gawlas oraz Orkiestra Dęta Polskiej Grupy Górniczej pod dyrekcją Mirosława Kaszuby, a także Jagoda Chalcińska – Jago VJ.

Bilety w cenie 10 zł można nabyć on-line na stronach Muzeum Śląskiego lub bezpośrednio przed wydarzeniem.

Muzeum Śląskie (obchodzące w tym roku jubileusz 90-lecia) od 4 lat działa w miejscu byłej kopalni węgla kamiennego, przekształconej w "kopalnię kultury". Muzeum Śląskie docenia wartość kulturową, społeczną i gospodarczą przestrzeni poprzemysłowych i podejmuje problem dziedzictwa przemysłowego. Industrializacja pokazywana jest w Katowicach zarówno w pozytywnych jak i negatywnych jej aspektach. Z jednej strony poznajemy wpływ rewolucji przemysłowej na rozwój gospodarki, aglomeracji i postęp w medycynie, nauce i technice, z drugiej – przekonujemy się o zmianach krajobrazu, degradacji środowiska i szkodach po eksploatacji surowców. Muzealnicy deklarują, że dziedzictwo przemysłowe widzą nie tylko w perspektywie historii, czy w odnesieniu do teraźniejszości, ale chcą pobudzić do refleksji nad przyszłością miejsca.

- Jako członkowie zespołu muzeum będącego częścią obszaru przemysłowego chcemy angażować się w kwestie związane z ochroną otaczającego nas krajobrazu i relacji między industrią a jednostką i społeczeństwem oraz propagować działania dotyczące tej problematyki. Dlatego przygotowane przez nas Biennale Industrii jest wydarzeniem pozwalającym na głębsze zrozumienie fenomenu dziedzictwa industrialnego - czytamy w programie festiwalu w Muzeum Śląskim w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Małysz i historia skoków pod jednym dachem. Nowa atrakcja turystyczna Wisły

Historia skoków narciarskich, trofea Adama Małysza i jego rajdowy samochód, życiorysy innych znanych narciarzy z Beskidów, sprzęt sportowy oraz interaktywne i multimedialne wystawy pod jednym dachem – we wtorek, 14 lipca 2026 r., w Wiśle otwarte zostanie Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza.

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju.