Trwała rentowność Kompanii realna w 2017 r.

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Przewidujemy, że koszty produkcji węgla spadną nam z 294,87 zł/t w całym 2014 r. do 225,75 zł/t w lipcu tego roku. Przy takich działaniach osiągniecie trwałej rentowności w 2017 r. jest jak najbardziej realne - podkreśla prezes Kompanii Krzysztof Sędzikowski

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Program naprawczy w spółce przebiega naprawdę dobrze, nawet lepiej niż przypuszczaliśmy, a koszty produkcji węgla spadną z 294,87 zł/t w 2014 r. do 225,75 zł/t w lipcu br. - mówi w rozmowie z dziennikiem Rzeczpospolita, opublikowanej w poniedziałek (15 czerwca), Krzysztof Sędzikowski, prezes Kompanii Węglowej.

Prezes KW odnosi się do zarzutów formułowanych przez LW Bogdanka, dotyczących sprzedaży węgla przez Kompanię po zaniżonych cenach. Stwierdza, że zarządza spółką jakby była prywatną firmą i nie może dopuścić, by kryzys w branży kumulował się wyłącznie na jednej firmie.

- Ja jedynie obnażyłem ten kryzys, wypuszczając na rynek węgiel ze zwałów po takiej cenie, po jakiej odbiorcy byli w stanie go kupić. Ale te działania związane z wyprzedażą zwałów powinny być podejmowane wcześniej, wówczas nie miałyby tak gwałtownego przełożenia na rynek - podkreśla.

Krzysztof Sędzikowski wskazuje też, że KW jako jedyna zdecydowała się ograniczyć wydobycie, poprzez przeniesienie najbardziej nierentownych zakładów do SRK. Spółka ogranicza podaż do energetyki na rynku krajowym poprzez poprawę jakości węgla i zwiększenie produkcji sortymentów grubych oraz węgla koksowego. Intensyfikuje też eksport, który w 2015 r. wyniesie 5 a nawet 6 mln t. Szef Kompanii podkreśla również, że promocyjne kontrakty już nie są zawierane, a spółka realizuje jedynie dostawy.

- Obecnie na zwałach zalega 4,3 mln t węgla. Docelowo musimy utrzymać na zapasach nieco ponad 3 mln t - wyjaśnia.

Mówiąc o realizowanym w KW procesie restrukturyzacji prezes przypomina, że firma zmniejsza zatrudnienie, zwiększa wydobycie węgla najlepszej jakości i tnie wydatki na inwestycje, których wartość we wszystkich 11 kopalniach wyniesie w 2015 r. 580 mln zł. Wszystkie te działania spowodują, że oszczędności spółki w 2015 r. będą o 300 mln zł wyższe, niż te założone w biznesplanie, a na koniec roku większość kopalń spółki osiągnie rentowność.

- Przewidujemy też, że koszty produkcji węgla spadną nam z 294,87 zł/t w całym 2014 r. do 225,75 zł/t w lipcu tego roku. Przy takich działaniach osiągniecie trwałej rentowności w 2017 r. jest jak najbardziej realne - podkreśla.

Prezes Sędzikowski jest pewien, że znajdą się firmy gotowe do zainwestowania w Nową Kompanię Węglową, tym bardziej, że rozważany jest jej przyszły debiut giełdowy tej spółki. Po wdrożeniu planu naprawczego zarząd szacuje, że inwestorzy powinni wnieść 1,5-1,6 mld zł kapitału.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.