Trwają procedury związane z wydzierżawieniem PG Silesia

fot: Maciej Dorosiński

PG Silesia ma problemy ze zbytem węgla

fot: Maciej Dorosiński

Pracownicy PG Silesia należącego do Bumechu nie otrzymają wypowiedzeń w tym roku. Procedura została przełożona z 18 grudnia 2025 r. - jak planowano wcześniej - na 12 stycznia 2026 r.

Potwierdził to w rozmowie z dziennikarzem portalu nettg.pl Tomasz Szpyrka, szef ZZ Kadra w PG Silesia.

Przypomnijmy, że mimo licznych zabiegów czynionych przez stronę społeczna ostatecznie PG Silesia nie została objęta ustawą górniczą. W wyniku trudnej sytuacji ekonomicznej zarządca zdecydował o zwolnieniach.

Tymczasem Bumech poinformował w jednym ze swych grudniowych komunikatów giełdowych, że 8 grudnia 2025 r. jej kierownictwo złożyło zarządcy masy sanacyjnej Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia w restrukturyzacji ofertę dzierżawy KWK Silesia.  W ofercie – jak podano - zadeklarowano dzierżawę kopalni, działającej jako zakład górniczy w rozumieniu ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. Prawo geologiczne i górnicze oraz jako zorganizowaną część przedsiębiorstwa w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Dzierżawie miałby podlegać zorganizowany zespół składników niematerialnych i materialnych przeznaczonych do prowadzenia regulowanej przez Prawo górnicze i geologiczne działalności gospodarczej, polegającej na wydobywaniu węgla kamiennego oraz działalności pochodnej. W ramach oferty Bumech zadeklarował przejęcie wybranych pracowników. Proponowany okres dzierżawy wyniesie co najmniej trzy lata – podano dalej w komunikacie, przy czym każda ze stron byłaby uprawniona do jej wcześniejszego rozwiązania. Rozpoczęcie dzierżawy założono na 1 lutego 2026 r. Zaproponowany czynsz dzierżawy składałby się z części stałej oraz zmiennej, stanowiącej udział w potencjalnych zyskach z prowadzonej działalności wydobywczej.

- Toczy się obecnie procedura przetargowa na dzierżawę kopalni Silesia. Jeśli zostanie pomyślenie zakończona, to przejęcie zorganizowanej części majątku, składników materialnych i niematerialnych PG Silesia, zakończyłoby się prawdopodobnie z końcem lutego. W tym czasie pracownikom będą biegły wypowiedzenia – wyjaśnia dalej Tomasz Szpyrka.

Wiadomo też, że z jednego z przodków zeszli pracownicy firmy zewnętrznej prowadzący roboty górnicze, ale w zamian pracę podjęły załogi innego zakładu usług górniczych.

- Tak wiec przodki jadą, podobnie jak ściana 163, która się już nam kończy. W planie jest uruchomienie wydobycia z kolejnej - 164, która jest obecnie w przygotowaniu – dodaje Tomasz Szpyrka.

Górnicy otrzymali grudniowe wynagrodzenia, realizowane są także niektóre świadczenie socjalne.  Natomiast tegoroczna Barbórka wciąż pozostaje niewypłacona.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.