Trwają konsultacje w sprawie spalarni śmieci
W Rudzie Śląskiej i Dąbrowie Górniczej odbyły się konsultacje społeczne dotyczące budowy w tych miastach dużych spalarni śmieci. Jak poinformował portal nettg.pl Piotr Biernat, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, jeśli na Śląsku nie powstaną tego typu spalarnie, Polsce grozić będzie kara finansowa w wysokości 400 mln zł rocznie.
Do 2013 roku w regionie mają powstać jedna lub dwie ogromne spalarnie śmieci. Po dokładnej analizie i fachowej ocenie kosztów ośmiu proponowanych lokalizacji na terenie Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, na czołówkę wysunęły się dwie: Ruda Śląska i Dąbrowa Górnicza.
Przed budową Zakładów Termicznego Przekształcenia Odpadów Komunalnych, czyli potocznie zwanych spalarni, odwrotu nie ma. To jedyne wyjście, by uporać się z rozrastającymi się składowiskami i dzikimi wysypiskami. Wchodząc do Unii Europejskiej, Polska zobowiązała się ograniczyć składowane odpady. Rocznie z 12 mln ton śmieci, 95 procent trafia właśnie na wysypiska. UE chce, aby w 2010 roku trafiało tam 75 procent, a w 2013 roku 50 procent śmieci. Nie ma realnych szans na spełnienie tych zobowiązań. W efekcie może to spowodować olbrzymie kary finansowe. Mogą one przekroczyć 250 tys. euro za każdy dzień łamania unijnego prawa. Opóźnienia w realizacji zobowiązań mogą nas kosztować około 400 mln zł rocznie. - W tej sytuacji budowa tych spalarni to konieczność – uważa Biernat.