Trump buduje elektrownie

fot: Jarosław Galusek/ARC

Dalsze rugowanie polskich producentów z rynku węgli średnich i grubych istotnie zaszkodzi ich polepszającej się obecnie kondycji finansowej; przypomnijmy, że stanowiące raptem 15 proc. całej produkcji węgla energetycznego sortymenty średnie i grube to aż 35 proc. przychodów krajowych kopalń

fot: Jarosław Galusek/ARC

Ubiegłotygodniowa wizyta Donalda Trumpa w Polsce dla energetyki oznaczała przede wszystkim dyskusję na temat amerykańskiego eksportu gazu i korzyści, jakie dla naszego kraju przynosi dywersyfikacja dostaw, zarówno od strony bezpieczeństwa energetycznego, jak i cen tego surowca. O zwiększeniu eksportu węgla z tego kierunku póki co mowy być nie może, ale tylko w Polsce. Ostatnie deklaracje ze strony administracji prezydenta Stanów Zjednoczonych pokazują, że w innych regionach świata USA planują budować sobie zaplecze odbiorców ich surowca.

Podczas gdy rzekomo „cały świat odwraca się od węgla”, prezydentura Trumpa cały czas prze do przodu na prowęglowej narracji. Do słów wypowiadanych w trakcie kampanii wyborczej od początku dołączają czyny: w marcu POTUS podpisał dekret o niezależności energetycznej, pod koniec maja wycofał Stany Zjednoczone z porozumień paryskich, a na początku czerwca w Pensylwanii otwarto nową kopalnię węgla koksowego – Acosta Mine.

Ostatnie wydarzenie, chociaż wydaje się być przełomowym (inwestycja Corsa Coal to pierwsza nowa kopalnia na terenie USA od lat, która przyniesie na rynek dodatkowe 400 tys. ton węgla koksującego rocznie), ma raczej znaczenie symboliczne – kopalnia zatrudni od 70 do 100 osób, mniej niż przeciętne centrum handlowe. Dużo większe znaczenie w makroskali politycznej mają decyzje poprzedzające otwarcie Acosty.

Dekret o niezależności energetycznej zniósł federalne ograniczenia emisji gazów cieplarnianych w amerykańskich elektrowniach oraz – co jeszcze ważniejsze dla samego górnictwa – pozwolił na dzierżawę nowych terenów federalnych pod wydobycie węgla. Z uwagi na trwający od prawie dekady trend odejścia lokalnej energetyki w stronę gazu z łupków, wszyscy studzą emocje związane z dodatkowymi mocami wytwórczymi. Chyba, że chodzi o eksport...

Eksport węgla jest o wiele prostszy od eksportu pozostałych nośników energii i nie wymaga aż tak skomplikowanych inwestycji, jak budowa gazoportu i sieci gazociągów. Właśnie taki rozwój wypadków wydaje się być najbardziej prawdopodobny, a deklaracja o wycofaniu się z paryskich porozumień klimatycznych jest tego potwierdzeniem. Stany Zjednoczone, jako drugi (po Chinach) emitent dwutlenku węgla, dały w ten sposób sygnał dla krajów rozwijających się, że dla nich na „odejście od węgla” jest jeszcze za wcześnie.

Pomimo swoistych gróźb i obelg, rzucanych w stronę administracji Trumpa przez filary polityki klimatycznej – przywódców Francji i Niemiec oraz samej Unii Europejskiej, ta wydaje się być niewzruszona na samą tylko retorykę. Większym problemem - jak w każdym biznesie - będzie tu raczej brak klientów na amerykański surowiec. Bardziej niż ośrodki władzy, w tym zakresie dużo trudniejszym przeciwnikiem mogą być instytucje finansowe, które od kilku lat jedna po drugiej ogłaszają publicznie wycofywanie się z inwestowania w kopalnie i elektrownie węglowe.

Obawiając się nacisku ze strony finansjery bardziej niż ze strony polityków i opinii publicznej, prezydent Trump zlecił Departamentowi Skarbu na tydzień przed wylotem na szczyt G20 przeprowadzenie analizy, która ma nakreślić bariery finansowania nowych elektrowni węglowych poza granicami Stanów Zjednoczonych. Trump nie wskazał wprost krajów, w których chciałby poprowadzić taką węglową ekspansję, ale można się domyślać, że na pierwszy ogień pójdą Japonia i Korea Południowa, później pewnie również Indie, które z uwagi na wewnętrzne potrzeby energetyczne są w Azji najsilniejszym głosem przeciwko dekarbonizacji.

W ubiegłym roku pisałem w Punkcie Widzenia o tym, że „Donald Trump fedruje węgiel”, ale nie wróżyłem jego planowi renesansu czarnego złota większego powodzenia w krajowej energetyce, gdzie od dekady wygrywa gaz łupkowy. Dzisiaj widać już bardzo wyraźnie, w którym kierunku będzie zmierzać prowęglowa polityka amerykańska – budowanie bazy surowcowej w kraju i silny eksport do krajów, w których powstaną elektrownie węglowe budowane wspólnie z Amerykanami.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.