Trudny gaz z Afryki do Europy

fot: ARC

Ile zapłacimy za gaz?

fot: ARC

Europejskie nieszczęścia gazowe chodzą parami. Alternatywą dla rosyjskich dostaw miał być surowiec z afrykańskiego kierunku. To logicznie i ekonomicznie uzasadnione rozwiązanie gazowego połączenia obu kontynentów, obecnie staje pod znakiem zapytania.

Dzieje się tak z trzech powodów, które na domiar złego zaistniały w tym samym czasie. Pierwszym z nich jest wyczerpanie holenderskiego złoża gazu Groningen, z którego przez ponad pół wieku Północna Europa Zachodnia zaopatrywana była w gaz ziemny. Podobnie Południowa Europa Zachodnia w tym samym czasie otrzymywała rurociągami gaz ziemny z dwukrotnie bardziej zasobnego złoża Hassi R’ Mel, w Algerii. Jest ono już również w fazie wyczerpywania się jego zasobów. Zostało już tylko ok. 0,8 bln m sześc., czyli około 15 proc. jego pierwotnych zasobów. Najdalej za kilkanaście lat złoże to skończy się. I tego zmienić się już nie da, choć afrykański kontynent jest pod tym względem nadal bardzo bogaty.

Trzecim powodem zmartwień europejskich importerów afrykańskiego gazu są polityczne nieporozumienia związane z jego dostawami do Europy. Ekonomiczna logika wskazywała na wykorzystanie istniejącej infrastruktury przesyłowej z Hassi R’Mel do Europy, poprzez połączenie jej z nowymi gigantycznymi zasobami złóż gazu znajdującymi się w pobliskiej Nigerii. Z tego kraju projektowana jest najkrótsza po linii prostej trasa 4128 km, rurociągu do algierskiego węzła gazowego.

Kłopot polega jednak na tym, że rurociąg ten musi przechodzić przez sąsiadujący od południa z Algerią - Niger, w którym niedawno dokonano zamachu stanu (S&P Global - Niger coup, financing woes rock Nigeria's plan to supply gas to Europe, 8 września 2023). Został on potępiony przez Zachód, co nijako automatycznie projekt ten uczyniło nierealnym, przynamniej w obecnej sytuacji.

Na dodatek w wielu państwach Afryki Centralnej odzywają się głosy przeciwne eksportowi bogactw naturalnych do państw Zachodu. Pozornie wydaje się to być sprzeczne z ich interesem gospodarczym, gdyż kraje te otrzymują związane z tym poważne dochody. Politycy afrykańscy są coraz mniej tym zachwyceni. Przede wszystkim dlatego, że otrzymywane z tego tytułu fundusze nie są inwestowane w ich kraju. Zagranicznych inwestycji nie ma kto tu kontrolować, bo kraje te nie posiadają wystarczająco wykształconej kadry. Brak infrastruktury komunikacyjnej, logistycznej i cywilizacyjnej dopełnia te braki mimo posiadania gotówki w zagranicznych bankach.

Teraz twierdzą oni, że nie jest im ona do niczego potrzebna, chcą rozwoju, a nie gotówki. Chcą, aby była pełna oświata, elektryfikacja i gazyfikacja ich krajów, ponieważ projekty te zostały zrealizowane tylko w ułamkach procentów ich zapotrzebowania. To wszystko stanowi poważne wyzwanie dla Europy i krajów Zachodu, jeżeli nadal chcą korzystać z zasobów tego kontynentu.

Wydaje się, że Włosi pierwsi zdali sobie sprawę z groźnej sytuacji, jaka zaistniała w dostawach gazu z Afryki. Wynika to z ich zależności od przesyłu algierskiego gazu rurociągiem biegnącym przez Tunezję i Sycylię do Włoch. Problem ten podjęła ostatnio włoska premier Giorgia Meloni, która ze zrozumieniem dla afrykańskich potrzeb wyszła z inicjatywą nawiązania wzajemnie korzystnej współpracy.

Jej zdaniem wszystkie strony muszą przestudiować najlepsze rozwiązania, ukierunkować inwestycje i położyć podwaliny pod „niedrapieżną” współpracę, do której dąży włoski rząd. Założenia te ujęte zostały w rządowym Planie Mattei. (Reuters -Italy takes first step in flagship cooperation plan with Africa, draft show, 2 listopada 2023).

Na początku listopada minionego roku, rząd ogłosił dekret określający wytyczne i ramy współpracy włosko-afrykańskiej, związanej z realizacją  tego planu, który według włoskich mediów, stanowi kluczowy priorytet rządu. Powołanemu tym dekretem komitetowi sterującemu przewodniczy sama premier, a w jego skład wchodzą wszyscy ministrowie. Jego wiceprzewodniczącym jest minister spraw zagranicznych Antonio Tajani.  Pozostali członkowie to przedstawiciele 20 regionów Włoch oraz szefowie Włoskiej Agencji Handlu i Inwestycji (ICE), Włoskiej Agencji Kredytów Eksportowych (SACE) i państwowego pożyczkodawcy Cassa Depositi e Prestiti (CDP), a także inne przedsiębiorstwa z udziałem państwa i kadra akademicka.

Ta nowo utworzona jednostka będzie mieściła się w biurach premiera i zostanie podzielona na szereg jednostek, aby lepiej zarządzać każdą częścią realizacji Planu. Na jego czele stanie koordynator – zawodowy dyplomata – który będzie wspierał premiera w kierowaniu i koordynowaniu Planu oraz sporządzał roczny raport dla parlamentu.

Włochy, które z początkiem tego roku przejęły prezydencję G-7, pragną jego uczestnikom zaproponować włoskie rozwiązania energetyczno – cywilizacyjne dla Afryki. Ta ostania koncepcja wiąże się też z ograniczeniem przepływu do Włoch afrykańskich migrantów. Jest to część wspomnianego planu Mattei. która polega na włoskich inwestycjach w Afryce, związanych ze szkoleniem młodzieży i jej zatrudnieniu na miejscu zamieszkania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.

Zarząd woj. śląskiego otrzymał wotum zaufania i absolutorium z wykonania budżetu

Zarząd woj. śląskiego otrzymał wotum zaufania oraz absolutorium z wykonania budżetu za 2025 r. – Woj. śląskie generalnie jest w dobrej kondycji, to jedno z lepszych miejsc do życia, jeżeli chodzi o nasz kraj. Natomiast, jak wszędzie, mierzymy się z jakimiś problemami – mówił po głosowaniach marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa.

ING spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. o 3,4 proc.

Ekonomiści ING spodziewają się wzrostu polskiego PKB w 2026 r. na poziomie 3,4 proc. - poinformował w komentarzu do danych GUS Adam Antoniak. Dodał, że w drugim kwartale br. dynamika konsumpcji prywatnej powinna być nieco niższa niż kwartał wcześniej.

Jak skrócić czas załadunku i rozładunku w magazynie? Sprawdź, jak zwiększyć wydajność

W sprawnie funkcjonującym magazynie każda minuta ma znaczenie. Im szybciej przebiega załadunek i rozładunek towarów, tym większa jest przepustowość obiektu, mniejsze ryzyko opóźnień i niższe koszty związane z przestojami pojazdów i pracowników. W dobie rosnących wymagań rynku logistycznego przedsiębiorstwa coraz częściej poszukują rozwiązań, które pozwolą usprawnić procesy przeładunkowe i zwiększyć efektywność całego łańcucha dostaw.