Trudno zamknąć 4-7 proc. naszego systemu elektroenergetycznego

1621237338 morawiecki3 kprm

fot: Krystian Maj/KPRM

Mateusz Morawiecki, prezes Rady Ministrów

fot: Krystian Maj/KPRM

 - Trudno żebyśmy zmienili naszą decyzję i zamknęli 4-7 proc. naszego systemu elektroenergetycznego - mówił we wtorek premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do decyzji KE ws. zamknięcia Turowa. Zaznaczył, że jako premier rządu nie może się na to zgodzić.

Komisja Europejska zwróciła się do władz polskich o pilne dostarczenie dowodu zaprzestania działalności wydobywczej węgla brunatnego w kopalni Turów, zgodnie z nakazem Trybunału Sprawiedliwości UE. W przypadku braku dowodu takiego zaprzestania Komisja zacznie regularnie wydawać wezwania do zapłaty kar - poinformował we wtorek rzecznik KE Tim McPhie.

Premier Mateusz Morawiecki był pytany podczas wtorkowej konferencji prasowej w KPRM, jaka będzie odpowiedź rządu na to wezwanie. Trudno żebyśmy zmienili naszą decyzję i zamknęli 4-7 proc. naszego systemu elektroenergetycznego - podkreślił szef rządu.

Jego zdaniem trudno, by Polska pozbawiała ciepła dziesiątek tysięcy mieszkańców, tysięcy pracowników pozbawiała pracy, a prądu pozbawiała miliony polskich gospodarstw domowych.

Premier zapowiedział, że nie zgodzi się na takie rozwiązanie. - Są granice rozsądnych decyzji, które można i należy brać pod uwagę, ale niektóre decyzje po po postu wykraczają poza jakąkolwiek zdolność, możliwość akceptacji z punktu widzenia społecznego, gospodarczego, a w tym przypadku także z punku widzenia bezpieczeństwa energetycznego - ocenił.

Zwrócił uwagę, że idzie zima. - Pytam Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu: czy chcecie państwo, żeby ludzie marzli w zimie, żeby zostali pozbawieni prądu w miesiącach zimowych. Ja jako premier rządu na pewno się na coś takiego nie mogę się zgodzić - podkreślił Mateusz Morawiecki.

Strona czeska wniosła skargę przeciw Polsce w sprawie Turowa w lutym br. Wnioskowała też o tzw. zastosowanie środka tymczasowego, czyli zakazu wydobycia. Skargę skierowano w związku z rozbudową kopalni, która zagraża, zdaniem Pragi, dostępowi do wody mieszkańców Liberca uskarżających się także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego.

W maju br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, odpowiadając na wniosek Czech, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla w Turowie. Polski rząd ogłosił, że kopalnia nadal będzie pracować i rozpoczął rozmowy ze stroną czeską. 20 września TSUE postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów.

W ramach dwustronnych rozmów odbyło się 17 spotkań przedstawicieli resortów ochrony środowiska i spraw zagranicznych. Rozmawiali także eksperci i przedstawiciele samorządów oraz kierownictwo kopalni. 30 września minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka poinformował, że rozmowy polsko-czeskie ws. kopalni Turów zakończyły się fiaskiem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.