Trudno wyobrazić sobie Boże Narodzenie bez stajenek. Ta śląska przypominała wyglądem pasterski szałas bądź skalną grotę

1671701786 zlobek wesola arc

fot: ARC/Mysłowice-Wesoła

Betlejka w kopalni Mysłowice-Wesoła każdego roku jest inna. Obecnie składa się z dwóch spójnych inscenizacji

fot: ARC/Mysłowice-Wesoła

Górnicy z kopalni Mysłowice-Wesoła zbudowali w cechowni jedyną w swoim rodzaju inscenizację łączącą okres barbórkowy z Bożym Narodzeniem. Składa się z elementów, których górnicy używają na co dzień na dole – mały Jezus narodził się w betlejce nieopodal wieży szybowej, a na powitanie wyszła mu górnicza rodzina.

Trudno wyobrazić sobie Boże Narodzenie bez stajenki. Jest ona częścią naszej kultury. Kiedyś betlejka, czyli typowa śląska stajenka, gościła niemal w każdym domu, a już na pewno w górniczej rodzinie. Gorzej sytuowani zdawali się na własne siły i sklecali ją z drewna i słomy, zamożniejsi zamawiali u stolarzy. Typowa śląska betlejka przypominała wyglądem pasterski szałas bądź skalną grotę. Daszek zrobiony był ze słomy. Nad nim umieszczano gwiazdę zatkniętą na druciku przyczepionym do daszka – drogowskaz dla Trzech Króli. W śląskiej betlejce Świętej Rodzinie towarzyszą najczęściej zwierzęta domowe – baranki i osiołek. I taka jest właśnie szopka z cechowni kopalni Mysłowice-Wesoła. 

Nowe elementy
– Po raz pierwszy stanęła cztery lata temu. Na pomysł wpadł ówczesny dyrektor Aleksander Chowaniec. Wtedy też pracownicy oddziału górniczego zamontowali ringi obudowy. To już stały element cechowni. Następnie doszły szyny kolejki spągowej i fototapeta przedstawiająca chodnik górniczy. Wykorzystujemy te elementy zarówno do inscenizacji barbórkowej, jak i bożonarodzeniowej. Staramy się, aby każdego roku zarówno w jednej, jak i drugiej pojawiały się jakieś nowe elementy – opowiada Andrzej Goj, kierownik działu energomechanicznego czuwający nad wykonaniem całości. 

Dwa światy
Część świątecznej inscenizacji została wzniesiona już na Barbórkę. Wówczas w chodniku pojawił się wagon wypełniony urobkiem i postacie trzech górników, sygnalisty szybowego i pracowników ładujących zalegający na spągu urobek na wagon. Towarzyszy im stojący nieopodal skarbnik. Zadbano, aby wszystkie istotne elementy techniczne znalazły się na właściwym miejscu. Jest więc wyłącznik zasilający przenośnik i urządzenia nim sterujące. Liny szybowe podświetlano żarówkami ledowymi. Nie zapomniano o dyskretnej oprawie muzycznej. Kolejne utwory przedziela sygnał rozruchowy przenośnika.

– Na Barbórkę graliśmy muzykę typowo górniczą, teraz przyszedł czas na kolędy. Nie zrezygnowaliśmy jednak z elementów barbórkowych. Po prostu połączyliśmy te dwa światy, barbórkowy i świąteczny. Oba okresy dzielą przecież niespełna trzy tygodnie – zwraca uwagę Andrzej Goj.

I tak w sąsiedztwie podziemnego chodnika tuż przed Wigilią stanęła betlejka, w której umieszczono zgodnie ze śląską tradycją żłóbek z figurkami nowo narodzonego Jezusa leżącego na sianku, Matki Bożej i św. Józefa wraz z towarzyszącymi im domowymi zwierzętami. Przy żłóbku kolęduje górnicza rodzina. Dla upiększenia postawiono kilka dorodnych choinek.

– Połączyliśmy te dwie inscenizacje także z uwagi na fakt, że przecież w każde święta w kopalniach dyżuruje spora grupa pracowników. Ci z wentylacji wykonują niezbędne obchody wyrobisk. Pracownicy działu energomechanicznego, a więc elektrycy i mechanicy, przygotowani są na usuwanie ewentualnych awarii. Szybowcy opuszczają na dół załogi, a pracownicy działu górniczego sprawdzają, czy w ścianach i przodkach wszystko jest w porządku. Pracują też zastępy ratownicze, dyspozytorzy ruchu, dyspozytor gazometrii, osoby dozoru, osoby odpowiedzialne za odwadnianie wyrobisk i za łączność, także panie w centrali telefonicznej. To w sumie ponad stuosobowa grupa ludzi. Wszystko musi znajdować się pod kontrolą, tak aby po świętach można było bezpiecznie prowadzić zarówno prace przygotowawcze, jak i wydobycie – tłumaczy dalej szef działu energomechanicznego.

Jak przyznaje, nad koncepcją i wykonaniem całości pracował zgrany zespół osób, m.in.: Adam Rybarz, Piotr Świergoła, Karol Franielczyk i Ryszard Karwat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.