Trudne rozmowy w KGHM
Prezesi KGHM podejmą rozmowy o podwyżkach z miedziową Solidarnością, która ogłosiła spór zbiorowy. W minionym tygodniu związkowcy odmówili negocjacji, oburzeni, że na spotkanie w sprawie podwyżek zamiast wiceprezesów dotarli tylko dyrektorzy. Solidarność KGHM, która ostatnio nie wchodziła w większe spory z władzami spółki, natychmiast zagroziła strajkiem ostrzegawczym - poinformował \"Puls Biznesu\".
— Wierzymy, że to jedynie incydent wynikający z niedoświadczenia młodych prezesów — ironizuje Józef Czyczerski, szef związku.
Zarząd stara się załagodzić sprawę. Chce się spotkać w najbliższy piątek.
— Związkowcy mogą liczyć, że w spotkaniu weźmie udział któryś z członków zarządu — zapowiada Monika Kowalska, rzeczniczka KGHM.
Stanowisko zarządu jednak się nie zmieniło — nie planuje podwyżek w tym roku. Spełnienie postulatu płacowego, czyli 200 zł podwyżki, kosztowałoby 150 mln zł rocznie.
Zdaniem Tomasza Krukowskiego, analityka Deutsche Banku, prezesi nie powinni ulegać presji załogi.
— Wynagrodzenia są na wysokim poziomie, a rekordowych zysków nie należy się spodziewać. Pozycja negocjacyjna zarządu wydaje się mocniejsza — mówi analityk.