Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk
W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.
fot: ARC
- Działania na Górnym Śląsku nie są oderwanym, lokalnym projektem. Stanowią one integralną część nowej, szerokiej strategii całego PIG-PIB - wskazuje prof. Artur Dyczko.
fot: ARC
W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.
Hasłem spinającym wystąpienie dyrektora Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB był „Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk” - autorska wizja Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, która ma pomóc regionowi monitorować, rozumieć i zabezpieczać transformację.
Już na początku wystąpienia prof. Artur Dyczko zaznaczył, że choć formalnie miał mówić o wodzie i bezpieczeństwie poeksploatacyjnym, sens prezentacji był znacznie szerszy. Chodziło o bezpieczne przeprowadzenie zmiany, w której spotykają się woda, dane, infrastruktura, samorządy, mieszkańcy i odpowiedzialność państwa.
Poprzedzająca konferencję „Trójkąt Transformacji” zapowiedź wystąpienia dyrektora Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB na portalu netTG.pl stawiała pytanie: „Co po fedrowaniu?”. Wskazywała też, że rozmowa o przyszłości Śląska musi wyjść poza fundusze unijne, energetykę i konflikty społeczne - w stronę bezpieczeństwa mieszkańców, zasobów wodnych, infrastruktury krytycznej, danych i przyszłych inwestycji.
Po prezentacji w Katowicach odpowiedź jest jasna: po fedrowaniu, po zmianie modelu energetyki i po przekształceniach gospodarczych regionu zostaje odpowiedzialność. Za przyszłość regionu. Za bezpieczeństwo mieszkańców. Za wodę. Za dane. Za infrastrukturę. Za decyzje samorządów. Za przyszłość młodych ludzi, którzy będą żyli i pracowali na Śląsku po transformacji.
Wystąpienie odwoływało się do konkretnych doświadczeń z Olkusza, Bukowna i Bolesławia. To tam prace kierowanego przez wiceministra energii Mariana Zmarzłego zespołu międzyresortowego do spraw usuwania skutków oraz przeciwdziałania zagrożeniom związanym z występowaniem zapadlisk i podtopień na terenie gminy Trzebinia oraz w rejonie olkuskim, powołanego przez Prezesa Rady Ministrów w połowie 2025 roku, pokazały, że natura wraca do równowagi własnym tempem, a państwo i samorządy muszą mieć narzędzia, aby wcześniej rozumieć skutki zmian wodnych, przestrzennych i infrastrukturalnych.
- Transformacja może być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna, wiele tu o tym mówiono. Ja jednak chciałbym skupić uwagę wszystkich na tym, co jest dla mnie najważniejsze, na kluczowym w mojej ocenie warunku: transformacja musi ponad wszystko być bezpieczna. Bezpieczeństwo transformacji nie jest dodatkiem do zmiany. Jest warunkiem, żeby ta zmiana w ogóle się dokonała - podkreśla prof. Artur Dyczko.
Nie dokument, ale kierunki do planu wykonawczego
W Katowicach nie prezentował on zamkniętego dokumentu strategicznego. Pokazał kierunki, które mają posłużyć do przygotowania planu wykonawczego działań Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB w perspektywie wizji do 2050 r. Ich logika została ujęta w krótką sekwencję: dane – analityka – wczesne ostrzeganie – decyzje – odporność – cyber. To oś całego wystąpienia i praktyczna odpowiedź na pytanie, jak monitorować transformację regionu, aby nie reagować dopiero po fakcie.
- Nie chodzi o to, żeby ogłosić kolejny dokument. Chodzi o plan wykonawczy działań, dzięki któremu Oddział Górnośląski PIG-PIB będzie realnie wspierał region: monitorował transformację, aktualizował wiedzę i dostarczał państwu oraz samorządom narzędzia do podejmowania bezpiecznych decyzji - tłumaczy dalej prof. Artur Dyczko.
Przypomniał również o tym, że działania na Górnym Śląsku nie są oderwanym, lokalnym projektem. Stanowią one integralną część nowej, szerokiej strategii całego PIG-PIB, przygotowywanej pod kierunkiem szefa Państwowej Służby Geologicznej, prof. Krzysztofa Szamałka. Ten strategiczny plan, składający się z precyzyjnie dopasowanych elementów odpowiadających na aktualne wyzwania, przed którymi stanęła państwowa służba geologiczna, zostanie zaprezentowany już 29 czerwca podczas najbliższego posiedzenia Rady Naukowej PIG-PIB. W tę wielką układankę mocno angażuje się także administracja rządowa odpowiedzialna za cyfryzację, energię, środowisko oraz nadzór górniczy. To pokazuje, że nie mówimy już wyłącznie o teoretycznych koncepcjach - w tle idą konkretne, systemowe działania na najwyższym szczeblu.
W wystąpieniu mocno wybrzmiały cztery role Oddziału w wizji 2050: strażnik danych geologicznych państwa, integrator wiedzy i analiz predykcyjnych, centrum kompetencji i współpracy oraz ośrodek transferu technologii. To nie są hasła organizacyjne, ale konkretna propozycja roli PIG-PIB w regionie, który przechodzi jedną z najtrudniejszych zmian w swojej historii.
Jednym z najważniejszych zdań prezentacji było wskazanie, że Oddział Górnośląski PIG-PIB chce pełnić rolę operatora wiedzy i monitoringu środowiskowego dla bezpiecznej transformacji Śląska - instytucji, która nie tylko opisuje procesy po fakcie, ale monitoruje je, integruje wiedzę i uruchamia ją w trybie operacyjnym.
Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk
Najkrótszą definicją tej wizji jest hasło: Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk. Nie chodzi w nim o zwykłą cyfryzację dokumentów, tak jak potocznie ją rozumiemy, lecz o budowę dynamicznego ekosystemu danych. Dokumentacja ma być dostępna dla analityków, mapy aktualizowane, modele stale uzupełniane, a dane gotowe do użycia wtedy, gdy potrzebuje ich samorząd, administracja, inwestor, służby albo instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo.
- Prawdziwa cyfryzacja zaczyna się wtedy, gdy tworzymy dynamiczny ekosystem danych, gdy dokumentacja „pracuje”: zasila mapy, modele, ostrzeżenia i decyzje. Nie chcemy cyfrowej szafy otwieranej dla chętnych raz na dekadę. Chcemy systemu, który jest aktualny, dostępny i stale gotowy do użycia - zaznacza dyrektor OG PIG-PIB.
Tak rozumiany Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk ma połączyć kilka warstw: aktywne archiwum danych, geoinformację, modele przestrzenne, monitoring wód, analitykę predykcyjną, cyberbezpieczeństwo i współpracę instytucji. W materiałach dotyczących Centrum Geoinformacji i Cyberbezpieczeństwa Oddział Górnośląski PIG-PIB został pokazany jako strategiczny węzeł bezpieczeństwa transformacji państwa, a samo Centrum jako fundament nowej architektury bezpieczeństwa w erze cyfryzacji infrastruktury krytycznej.
W tej wizji dokumentacja nie ma być katalogiem otwieranym przy kolejnej awarii. Ma być dynamicznym ekosystemem danych: powiązanym z mapami, modelami, systemami GIS, analizą danych i sztuczną inteligencją. Tylko taki ekosystem pozwala samorządom i państwu szybciej przechodzić od informacji do decyzji.
Główne priorytety: dane, modele, woda, cyber i kompetencje
W prezentacji prof. Dyczko wrócił do głównych kierunków działania Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB. Pierwszym jest budowa systemu zarządzania informacją geośrodowiskową, czyli gromadzenie, zabezpieczanie, analiza i udostępnianie danych geologicznych, górniczych i środowiskowych jako zasobu strategicznego państwa. Drugim jest bezpieczeństwo obszarów objętych transformacją: monitorowanie zmian poziomu wód, deformacji powierzchni, ryzyk dla infrastruktury i środowiska oraz wsparcie planowania przestrzennego i zarządzania kryzysowego. Trzecim są cyfrowe narzędzia analityczne i predykcyjne - modele przestrzenne, systemy GIS, analityka danych i AI. Czwartym - wsparcie transformacji gospodarczej, energetycznej i środowiskowej regionu, w tym nowych funkcji terenów poprzemysłowych, geotermii, magazynowania energii oraz rewitalizacji. Piątym - kompetencje naukowe i technologiczne, a szóstym - partnerstwa krajowe i międzynarodowe.
W prezentacji pojawiły się też przykłady praktycznego wsparcia samorządów, m.in. w Tarnowskich Górach i Jaworznie, gdzie wiedza Państwowej Służby Geologicznej może pomagać miastom w prowadzeniu złożonych projektów rewitalizacyjnych i środowiskowych po zlikwidowanych zakładach chemicznych, finansowanych ze środków publicznych.
- Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk nie jest projektem informatycznym. To pomysł na to, jak wiedza Oddziału Górnośląskiego, doświadczenie jego pracowników i nowoczesne technologie mogą pracować dla bezpieczeństwa mieszkańców, samorządów i państwa - wskazuje dalej prof. Artur Dyczko.
PIG-PIB jako strażnik danych w erze AI
W tym miejscu wybrzmiała również rola Państwowego Instytutu Geologicznego jako państwowej służby geologicznej. Prof. Dyczko odwoływał się do kierunku wskazywanego przez prof. Krzysztofa Szamałka, dyrektora PIG-PIB: dane geologiczne i górnicze nie są już tylko dokumentacją techniczną. W erze AI, modeli i systemów predykcyjnych stają się zasobem strategicznym państwa.
Prof. Krzysztof Szamałek podkreślał, że bez kompletnych danych państwo i samorządy muszą odtwarzać wiedzę o górotworze i warunkach wodnych pod presją czasu oraz przy wysokich kosztach. Wskazywał także, że PIG-PIB jako państwowa służba geologiczna powinien realizować zadania związane ze zbieraniem, zabezpieczaniem i archiwizacją cyfrowych danych geologicznych oraz górniczych.
W wystąpieniu mocno wybrzmiał także problem ochrony dokumentacji cyfrowej. Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że część danych może zostać rozproszona albo utracona, jeśli nie zostanie w porę zabezpieczona w jednolitym systemie. Dlatego rozwój aktywnego archiwum danych cyfrowych w Oddziale Górnośląskim ma być uzupełnieniem klasycznego Centralnego Archiwum Geologicznego i narzędziem dla bezpiecznej transformacji.
- PIG-PIB w erze AI nie może być pasywnym archiwum. Państwowa Służba Geologiczna musi być strażnikiem danych, operatorem ich bezpieczeństwa i dostawcą wiedzy dla decyzji państwa. To jest dokładnie ten kierunek, który chcemy przełożyć na działania Oddziału Górnośląskiego, chcemy być właścicielem i twórcą dynamicznego ekosystemu danych - przekonuje prof. Artur Dyczko.
Holenderska lekcja dla Śląska
Jednym z najbardziej inspirujących wątków prezentacji był model holenderski. W części poświęconej krajowemu węzłowi hydrogeologicznemu prof. Artur Dyczko wskazał na doświadczenia Nederlands Hydrologisch Instrumentarium, czyli zintegrowanego zestawu danych, modeli i cyfrowych narzędzi, który wspiera modelowanie procesów hydrologicznych oraz podejmowanie decyzji dotyczących gospodarki wodnej. Prof. Artur Dyczko zwracał uwagę, że holenderskie doświadczenia pokazują, jak ważne jest szczegółowe rozpoznanie płytkiego podłoża oraz integracja danych hydrologicznych, geologicznych i przestrzennych w jednym systemie. Taki system pozwala państwu, samorządom i inwestorom lepiej rozumieć, po czym chodzą, gdzie budują i jak bezpiecznie zagospodarować przestrzeń. Podobny poziom rozpoznania powinien stać się ambicją Śląska.
Dla transformującego się Śląska to kluczowy punkt odniesienia. Region stojący w obliczu transformacji górnictwa, energetyki, zmian poziomów wód podziemnych i osiadania terenu potrzebuje narzędzi nowej generacji. Systemu, który w jednym miejscu spina dane o wodach, infrastrukturze krytycznej, terenach poprzemysłowych oraz ryzykach klimatycznych dla mieszkańców.
Woda nie zatrzymuje się na granicy gminy, powiatu ani na barierach kompetencyjnych poszczególnych instytucji. Dlatego nowoczesny monitoring i modelowanie predykcyjne muszą dawać jeden, spójny obraz sytuacji.
- Jeżeli chcemy bezpiecznie przeprowadzić transformację, musimy uczyć się od systemów, które potrafią integrować dane i modele w czasie rzeczywistym. Holenderskie podejście do modelowania wody pokazuje, że skuteczność zaczyna się tam, gdzie instytucje przestają widzieć tylko własny fragment mapy, dlatego musimy zaprojektować i zbudować własny dynamiczny ekosystem danych - podkreśla szef OG PIG-PIB.
Takie podejście ma bezpośredni wymiar operacyjny: na Śląsku potrzebny jest krajowy węzeł hydrogeologiczny, który będzie korzystał z wysokowydajnych obliczeń, integrował dane z wielu źródeł i pozwalał symulować skutki decyzji, zanim staną się one problemem dla mieszkańców lub infrastruktury.
Cyberbezpieczeństwo nie jest dodatkiem
Jednym z ważnych wymiarów transformacji przedstawionych podczas konferencji było cyberbezpieczeństwo. Skoro dane geologiczne, hydrogeologiczne i środowiskowe mają wspierać decyzje publiczne, planowanie przestrzenne, inwestycje, ochronę mieszkańców i infrastrukturę krytyczną, to ich ochrona staje się elementem bezpieczeństwa państwa.
W tym kontekście szczególne znaczenie ma ISAC-SIG - Centrum Wymiany i Analiz Informacji o Surowcach i Georóżnorodności. To platforma współpracy sektora surowcowego i geologicznego, obejmująca wymianę informacji o zagrożeniach, budowę standardów, programy szkoleń oraz rozwój wspólnych działań predykcyjnych.
Ten kierunek nie jest abstrakcyjny: podczas wystąpienia przypomniano o cyberpoligonach i o rozwijającej się współpracy podmiotów sektora surowcowego, energetycznego i naukowego. Chodzi o to, aby wiedza pozyskiwana w tych środowiskach była ulokowana i wykorzystywana również na Śląsku.
- Cyberbezpieczeństwo zaczyna się tam, gdzie dane stają się podstawą decyzji. Jeżeli na ich podstawie chronimy ludzi, wodę, infrastrukturę i zasoby, to nie możemy traktować ich jak zwykłych plików w systemie - mówi prof. Dyczko.
Apel o współpracę
Najważniejszym przesłaniem wystąpienia był apel o współpracę w zakresie bezpieczeństwa transformacji polskiego górnictwa, energetyki i regionu. Zdaniem prof. Dyczko żaden podmiot nie jest w stanie samodzielnie objąć całości ryzyk związanych z transformacją górnictwa i energetyki, wodą, danymi, infrastrukturą i bezpieczeństwem mieszkańców. Potrzebne jest trwałe współdziałanie administracji rządowej, samorządów, WUG, GIG-PIB, IMGW, Wód Polskich, spółek górniczych, operatorów infrastruktury, uczelni, instytutów badawczych oraz PIG-PIB. Dopiero taki układ pozwala budować wspólne standardy danych, monitoring, modele, procedury ostrzegania i mechanizmy reagowania.
Prof. Artur Dyczko podkreślał także dobrą współpracę z przedstawicielami spółek i praktykami z kopalń: głównymi geologami, hydrogeologami i górnikami. To oni najlepiej wiedzą, jakie dane, mapy i informacje trzeba zabezpieczyć, aby proces transformacji był nie tylko formalnie poprawny, ale realnie bezpieczny.
- Nie apelujemy o stworzenie kolejnej struktury dla samej struktury. Apelujemy o wspólny system odpowiedzialności. Transformacja górnictwa i energetyki jest zbyt ważnym procesem, aby każdy widział tylko swój fragment obrazu - podkreśla prof. Dyczko.
Śląsk jako miejsce budowy przemysłu odporności
Jednym z najmocniejszych wątków prezentacji była teza, że Śląsk nie musi być wyłącznie regionem ponoszącym koszty transformacji. Może stać się miejscem, w którym powstaje nowa specjalizacja gospodarcza: przemysł odporności.
To obszar obejmujący monitoring 24/7, systemy ostrzegania, cyberbezpieczeństwo, analitykę danych, ochronę zasobów wodnych, bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej, cyfryzację archiwów jako „żywego” budowę dynamicznego ekosystemu danych, modele symulacyjne, technologie dual-use oraz wykorzystanie AI w odpowiedzialnym modelu eksperckim.
Taka specjalizacja może stworzyć nowe kompetencje, nowe miejsca pracy i nową rolę regionu. Nie odcina Śląska od jego przemysłowej historii, lecz przekłada jego doświadczenie w zarządzaniu złożonością, ryzykiem i infrastrukturą na język gospodarki przyszłości.
- Śląsk ma unikalną kompetencję: rozumie przemysł, ryzyko, infrastrukturę i wagę odpowiedzialności technicznej. To doświadczenie może stać się przewagą w świecie, który coraz bardziej potrzebuje odporności - wskazuje prof. Dyczko.
Sojusz PIG-PIB, GIG-PIB, Politechniki Śląskiej i WUG
Bezpiecznej transformacji nie da się zbudować w pojedynkę. Dlatego ważnym tłem wystąpienia był rozwijający się sojusz instytucji naukowych, eksperckich i nadzorczych regionu. Dzień przed konferencją „Trójkąt Transformacji”, na Politechnice Śląskiej podpisano dokumenty przystąpienia Politechniki Śląskiej oraz Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego do ISAC-SIG - centrum wymiany danych o cyberbezpieczeństwie dla branży surowcowej i geologicznej. ISAC-SIG zostało powołane przez PIG-PIB, WUG i IGSMiE PAN, a jego siedzibą jest Oddział Górnośląski PIG-PIB w Sosnowcu.
Pisaliśmy wówczas o „wspólnym froncie nauki, geologii i górnictwa dla cyberbezpieczeństwa sektora”, wskazując, że dołączenie Politechniki Śląskiej i GIG-PIB do ISAC-SIG to kolejny etap budowy krajowej platformy współpracy na rzecz odporności cyfrowej górnictwa, energetyki, sektora surowcowego i infrastruktury krytycznej.
- Sojusz PIG-PIB, GIG-PIB, Politechniki Śląskiej i WUG musi dać regionowi wspólny obraz ryzyka. PIG-PIB wnosi dane, geoinformację i rolę państwowej służby geologicznej. GIG-PIB wnosi doświadczenie przemysłu, bezpieczeństwa pracy i procesów technicznych. Politechnika Śląska wnosi kadry, technologię i potencjał inżynierski. WUG wnosi nadzór, standardy i doświadczenie regulacyjne. Dopiero razem jesteśmy w stanie zaopiekować tak złożony proces transformacji - podkreśla prof. Artur Dyczko.
To ważne także dlatego, że - jak podkreślał w rozmowie z netTG dyrektor GIG-PIB Jarosław Zagórowski - współpraca ISAC-GIG z ISAC-SIG łączy doświadczenie GIG-PIB, wiedzę geologiczną PIG-PIB, perspektywę nadzoru WUG oraz potencjał przemysłu i nauki, budując tarczę chroniącą nie tylko systemy informatyczne, ale też zasoby, procesy, ludzi i zaufanie do państwa.
W wystąpieniu padło mocne stwierdzenie: sojusz PIG-PIB, GIG-PIB, Politechniki Śląskiej i WUG jest faktem. Jeszcze rok wcześniej wielu uważało, że tak szeroka współpraca jest niewykonalna. Dziś staje się warunkiem tego, aby samorządy nie zostawały same wobec problemów, które przekraczają ich zasoby eksperckie i finansowe.
Mieszkańcy zdecydują o przyszłości
W zapowiedzi wystąpienia na netTG.pl mocno wybrzmiała teza, że Śląsk nie powinien być tylko regionem, który przechodzi transformację, ale regionem, który uczy świat, jak ją zabezpieczać. Równie ważny był wątek mieszkańców: transformacja nie może być wyłącznie projektem instytucji, dokumentem finansowym albo technologiczną wizją. Musi odpowiadać na pytanie, czy młodzi ludzie widzą w regionie przyszłość.
- O przyszłości transformacji Śląska zadecydują mieszkańcy Śląska. Szczególnie młodzi ludzie, którzy będą musieli wziąć odpowiedzialność za ten proces, pracować z nowymi technologiami, korzystać z danych, rozumieć infrastrukturę i podejmować decyzje w świecie dużo bardziej złożonym niż ten, który znaliśmy dotąd. Dlatego sojusz Państwowej Służby Geologicznej, GIG-PIB, Politechniki Śląskiej i WUG ma służyć nie tylko bezpieczeństwu technicznemu. Ma zabezpieczyć także kapitał kompetencyjny regionu - ludzi, którzy będą potrafili tę transformację prowadzić - podkreślił raz jeszcze prof. Artur Dyczko.
To ważne w kontekście wyzwań demograficznych, o których coraz częściej mówi się na Śląsku. Jeżeli region ma zatrzymać młodych, musi dać im nie tylko miejsca pracy, ale też ambitną misję: udział w budowie nowoczesnego, cyfrowego i bezpiecznego Śląsk. Przywołał także dane z terytorialnego planu sprawiedliwej transformacji, wskazujące na ryzyko znaczącego ubytku mieszkańców regionu do 2050 roku. To nie jest tylko statystyka demograficzna, ale pytanie o kapitał kompetencyjny Śląska: kto będzie obsługiwał systemy, wykorzystywał AI, analizował dane i podejmował decyzje w świecie coraz bardziej złożonej infrastruktury.
Bezpieczna transformacja albo droższa transformacja
Puenta wystąpienia była jednoznaczna: brak systemu zawsze kosztuje więcej. Transformacja prowadzona bez aktualnych danych, żywych map, modeli, monitoringu i cyberbezpieczeństwa może oznaczać wyższe koszty inwestycji, opóźnienia, błędne decyzje przestrzenne, problemy środowiskowe i utratę zaufania mieszkańców.
Kierunki przedstawione przez Oddział Górnośląski PIG-PIB mają prowadzić do przygotowania planu wykonawczego działań - praktycznego wkładu w budowę Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska. Jak wskazano w prezentacji, Centrum Geoinformacji i Cyberbezpieczeństwa w Sosnowcu ma być miejscem, gdzie dane stają się wiedzą, wiedza decyzjami, a decyzje bezpieczeństwem.
Dlatego „Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk” należy rozumieć jako zaproszenie do współpracy: dla samorządów, uczelni, instytutów, administracji, przemysłu i młodych specjalistów. Chodzi o to, aby doświadczenie przemysłowe regionu połączyć z nowoczesną geoinformacją, cyberbezpieczeństwem i odpowiedzialnym wykorzystaniem AI.
- Bezpieczna transformacja to nie koszt. To warunek powodzenia całego procesu. Jeśli nie zbudujemy systemu monitorowania dziś, jutro zapłacimy więcej: za błędne decyzje, opóźnione inwestycje, utracone dane i kryzysy, którym można było zapobiec - podsumowuje prof. Artur Dyczko.
W Katowicach wielokrotnie mówiono o transformacji sprawiedliwej, zrównoważonej, nowoczesnej, zielonej, ambitnej i innowacyjnej. Po wystąpieniu dyrektora Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB do tej listy trzeba dopisać jeszcze jedno słowo: bezpieczna.
Bo przyszłość Śląska nie zależy wyłącznie od tego, jak szybko region przejdzie przez zmianę. Zależy także od tego, czy będzie potrafił tę zmianę monitorować, rozumieć i zabezpieczać.
Budujmy razem Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk - region, który nie tylko przechodzi transformację, ale potrafi ją odpowiedzialnie prowadzić.