Trening to czysta przyjemność

1498911684 12 dwojakowski arc k4

fot: archiwum Patryka Dwojakowskiego

Patryk Dwojakowski (z prawej) i jego trener taekwon-do Łukasz Kubiak

fot: archiwum Patryka Dwojakowskiego

Sporty walki towarzyszą człowiekowi od zarania jego dziejów. Były obecne w programie starożytnych igrzysk olimpijskich. Kiedyś można było wybierać pomiędzy boksem a zapasami. Teraz tego rodzaju dyscyplin jest wiele. To m.in. efekt zainteresowania kulturą Wschodu. W jankowickiej kopalni sporty walki uprawia już ponad sto osób.

Patryk Dwojakowski jest na co dzień sztygarem zmianowym w ruchu Jankowice kopalni ROW. Pracuje w oddziale GRP-3. Należy do najmłodszych wiekiem pracowników dozoru w zakładzie. Mirosław Tannenberg, kierownik robót górniczych-przygotowawczych, ma o nim jak najlepsze zdanie.

- To dobry pracownik. Sumienny i zdyscyplinowany - nie zostawia cienia wątpliwości.

Skąd wzięła się taka postawa? Otóż Patryk Dwojakowski jest miłośnikiem sportów walki, a te jak wiadomo, kształtują silną wolę i uczą dyscypliny.

- Pewnie jest w tym stwierdzeniu wiele prawdy. Od dziecka interesowało mnie taekwon-do, ale pierwszy profesjonalny trening odbyłem dopiero w wieku 30 lat. Kolega mnie namówił. Nie żałuję. Od tego czasu każdy trening to dla mnie czysta przyjemność. Trafiłem na doskonałego szkoleniowca, Łukasza Kubiaka z Rybnickiego Centrum Sportów Walki „Taekwon-do Fighter – TKM”. On, podobnie jak ja, też jest pracownikiem ruchu Jankowice na stanowisku sygnalisty szybowego – opowiada Patryk.

Sztygar z GRP-3 okazał się nie lada talentem. W stosunkowo niedługim czasie od rozpoczęcia regularnych treningów zajął drugie miejsce na Otwartych Mistrzostwach Polski Nowoczesnych Sztuk Walki. I pomyśleć, po jakie jeszcze tytuły mógłby sięgnąć, gdyby zaczął trenować od przedszkola.

- Wolę raczej o tym nie myśleć. Na wszelki wypadek wysłałem na matę moich dwóch synów. Może kiedyś nadrobią moje braki - śmieje się Patryk Dwojakowski.

Taekwon-do to jednak niejedyna jego pasja. W wolnych chwilach trenuje bowiem brazylijskie jiu-jitsu w klubie Bastion Rybnik pod okiem Arkadiusza Kwiatkowskiego, notabene również pracownika jankowickiej kopalni, zatrudnionego w Oddziale Zabudów.

Brazylijskie jiu-jitsu wywodzi się z zapasów i judo. Zawodnicy koncentrują się na walce w parterze.

- Coś mnie tknęło, żeby spróbować. Na razie idzie dobrze. To trudny sport, ale daję radę. Wiele wskazuje na to, że wystartuję jeszcze w niejednej rywalizacji. Wszystko dzięki trenerom, którzy wyciskają ze mnie ostatnie poty. Tak czy owak trenuję z potrzeby ducha, dla zdrowia i kondycji - dodaje Patryk.

Do treningów nie zniechęcają go kontuzje kolan, stawów, naciągnięte ścięgna i rozcięte wargi. Na pierwszym miejscu jest jednak praca.

- Muszę trzymać fason, bo stanowisko, na którym pracuję, zobowiązuje. Argumenty siłowe nie wchodzą w grę. Zgoda i porozumienie na pierwszym miejscu - akcentuje sztygar z GRP-3.

W ruchu Jankowice kopalni ROW sporty walki są coraz bardziej popularne wśród załogi. Z treningów w miejscowych klubach korzysta już ponad 100 pracowników zakładu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tak uczczono rocznicę Porozumienia Katowickiego

W Dąbrowie Górniczej odbyły się dziś uroczystości upamiętniające 46. Rocznicę podpisania porozumienia w Hucie Katowice.

1473499705 porozumienie katowickie

To dzisiaj! 46. rocznica podpisania porozumienia w Hucie Katowice

11 września w Dąbrowie Górniczej odbędą się uroczystości upamiętniające 46. rocznicę podpisania porozumienia w Hucie Katowice. Było to ostatnie z Porozumień Sierpniowych zawartych na przełomie sierpnia i września 1980 roku między strajkującymi robotnikami a przedstawicielami komunistycznej władzy. Zapisy tego dokumentu otworzyły drogę do tworzenia struktur NSZZ „Solidarność" na terenie całego kraju.

Zapraszają na pierwsze zajęcia Energetyczno-Górniczego Uniwersytetu III Wieku

Nowy Uniwersytet III Wieku o profilu energetyczno-górniczym ma na celu stworzenie miejsca, w którym zawodowcy związani z górnictwem i energetyką będą mogli pogłębiać wiedzę o historii śląskiego przemysłu oraz współczesnych wyzwaniach technologicznych.

Górnik wrócił do domu. Niezwykłe wydarzenie w kopalni

Przed Szybem Daniłowicza w Kopalni Soli Wieliczka przez dziesięciolecia stał Górnik – trzymetrowa figura, która dla mieszkańców Wieliczki i turystów była czymś więcej niż pomnikiem. Była symbolem górniczego charakteru tego miejsca, świadkiem tysięcy spotkań i nieodłącznym tłem pamiątkowych fotografii. W 2006 roku Górnik zniknął ze swojego miejsca. Po dwudziestu latach powrócił do domu.