Trener Kowalczyk jest rozżalony

Wierietielny aleksander wikimedia org

fot: wikimedia.org

- To jest najgorsza olimpiada w moim życiu - mówi Aleksander Wieretelny nie chcąc zdradzać więcej szczegółów

fot: wikimedia.org

Igrzyska w Vancouver wciąż trwają, zaś Justyna Kowalczyk po dwóch medalach - srebrnym i brązowym, ma realne szanse, by wywalczyć trzeci - w sobotnim biegu na 30 km ze startu wspólnego. Mimo tak dobrego dorobku medalowego, jej trener Aleksander Wierietielny jest mocno rozżalony.

 

- To jest najgorsza olimpiada w moim życiu. Jeśli chodzi o sportowy aspekt, to oczywiście jest pięknie. Ale oprócz medali są jeszcze inne rzeczy - znacznie ważniejsze. Jest przecież jakiś honor, uczciwość. Zawiodłem się na niektórych ludziach - stwierdził Wierietielny w Whistler, jednak nie przeszedł do konkretów. Czyli klasyczne: „wiem - ale nie powiem”.
 

O co dokładnie chodzi pozostaje więc jego słodką tajemnicą. Trener nie chciał również komentować, czy chodzi tutaj o konflikt w polskiej ekipie, czy też o rozgrywki personalne.
- Tyle niech wystarczy. Na razie nie powiem nic więcej - oświadczył na koniec rosyjski szkoleniowiec Kowalczyk.
 

Być może słowa Wierietielnego mają pewien związek z oskarżeniami Kowalczyk pod adresem Marit Bjoergen, że Norweżka zdobyła złoty medal tylko dzięki lekarstwom na astmę. To wywołało lawinę oburzenia w norweskiej ekipie. Sama Bjoergen stwierdziła krótko: - Kowalczyk po prostu nie umie przegrywać.
Norwescy działacze są również zbulwersowani wypowiedziami Polki o tym, że Norwegia krytykuje Rosję za stosowanie dopingu, a sama to robi.
 

- Istnieje ogromna różnica pomiędzy zażywaniem specyficznych lekarstw przeciw astmie, w dodatku dozwolonych, a stosowaniem dopingu krwi - twierdzi główny lekarz reprezentacji Norwegii Hans Petter Stokke na łamach norweskiego dziennika „Verdens Gang”.
Stokke powiedział ponadto: - Marit zawsze cierpiała na astmę, a w ostatnim sezonie jej stan się pogorszył. Dlatego uzyskała od Międzynarodowej Komisji Antydopingowej pozwolenie na stosowanie silniejszego środka. Takie pozwolenie nie jest, wbrew pozorom, łatwe do uzyskania. Potrzebne są opinie wielu specjalistów od schorzeń dróg oddechowych, którzy muszą przedstawić Międzynarodowej Federacji Narciarskiej stosowne wyniki badań.
 

- Gdybym nie cierpiała na astmę, nie zażywałabym tych środków, ponieważ u zdrowej osoby nie mają one wpływu na wyniki sportowe – broni się Bjoergen.
 

Stokke wyraził podobną opinię, że lekarstwa, które zażywa Marit nie mają większego znaczenia dla osób zdrowych. - Dla sportowców uprawiających wyczerpujące dyscypliny, startowanie bez nich to tak jak jazda samochodem z zaciągniętym hamulcem ręcznym. Lekarstwa te po prostu oczyszczają drogi oddechowe. Nie rozumieją tego osoby nie cierpiące na tę chorobę, nie rozumieją też, że leki te nie miałyby wpływu na wyniki osoby zdrowej – dodaje doktor Stokke.
 

Trener norweskich biegaczek Egil Kristiansen skomentował całą sprawę w ten sposób: - Kowalczyk nie rozumie, że to nie Norwegowie przepisali Bjoergen te lekarstwa. Zgodziła się na nie Międzynarodowa Federacja Narciarska, a to już jest bardziej skomplikowana sprawa, niż się jej wydaje. Pozostawimy te oskarżenia bez komentarza.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.

Górniczy wydział szuka studentów sprzed 50 lat. Będzie wyjątkowe spotkanie

Wydział Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej zorganizuje spotkanie dla absolwentów sprzed pół wieku.

115 lat po pierwszym węglu. Piekarska biblioteka szuka zdjęć z kopalni Andaluzja

Miejska Biblioteka Publiczna w Piekarach Śląskich zaprasza mieszkańców do przekazywania fotografii związanych z kopalnią Andaluzja. Wystawa, planowana w Izbie Regionalnej w okolicach Barbórki, ma upamiętnić 115 lat od rozpoczęcia wydobycia w jednym z najważniejszych zakładów pracy w historii miasta.

Górnicze tradycje w nowej odsłonie. Premiera „Rybnickiego śpiewnika górniczego”

Tradycyjne pieśni górników z Rybnika i okolic ocalone od zapomnienia. Zostały zebrane w jednym śpiewniku.