Trener Borecki opuszcza GKS Jastrzębie

Trener Wojciech Borecki postanowił rozstać się z GKS Jastrzębie. Jego odejście z klubu związane jest z fatalną sytuacją finansową jastrzębian, jak również brakiem pomocy ze strony władz miasta.

Zespół najpewniej utrzyma się w rozgrywkach II ligi, ale nie otrzyma licencji PZPN na występy w kolejnym sezonie. Zaległości wobec ZUS, które ciągle rosną przekreślają szanse na pozytywną ocenę klubu przez władze piłkarskie. Gdyby dług został rozłożony na raty sprawa wyglądałaby w dużo lepszym świetle. Ale to nie wchodzi w rachubę. Ponadto klub ma zaległości wobec Urzędu Skarbowego i piłkarzy.

- Władze miasta Jastrzębie dostarczyły wiele dowodów na to, że nie chcą u siebie zarówno prezesa Jerzego Woźniaka, jak i klubu o nazwie GKS Jastrzębie – mówi portalowi nettg.pl rozżalony trener Borecki. - Chcą się nas pozbyć w białych rękawiczkach, jednocześnie deklarując w mediach, że leży im na sercu dobro klubu i chcą mu udzielić daleko idącej pomocy. To mydlenie oczu, bo czyny mówią zupełnie co innego. Dlatego z mojego punktu widzenia miarka się przebrała – zaznacza Borecki.

W sobotę 22 maja szkoleniowiec poprowadzi zespół po raz ostatni, w meczu z Olimpią Elbląg.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

„Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku”. Na Stadionie Śląskim powstanie wielkie widowisko o legendarnym meczu z 1957 roku

Plenerowy spektakl teatralny „Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku” odbędzie się 20 września 2026 r. o godz. 20.00 na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie. To wydarzenie łączy sport, teatr, muzykę, film i nowoczesne efekty multimedialne, tworząc poruszającą opowieść o pasji, odwadze i sile sportowych marzeń – osnutą wokół legendarnego meczu Polska–ZSRR z października 1957 roku.