Trendy: big data puka do energetyki

fot: Andrzej Bęben/ARC

Grupa Kapitałowa Enea wytwarza, sprzedaje i dystrybuuje energię elektryczną do ok. 2,4 mln klientów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zastosowanie rozwiązań IT w branży energetycznej staje się coraz powszechniejsze. Szczególną rolę odgrywa w ich przypadku analiza wielkich zbiorów danych. Dzięki big data* firmy mogą dostosowywać ofertę do zachowań i potrzeb poszczególnych klientów, mogą też zapobiegać awariom. Szczególnie istotna pozostaje kwestia ochrony informacji.

- Śmiało można powiedzieć, że nadszedł czas rozwoju IT w branży energetycznej, bardzo ważnym trendem będzie też wykorzystanie big data. Polska musi przygotować się do negocjacji umów międzynarodowych w kontekście pakietów klimatycznych, szczególnie w ramach Unii Europejskiej. Temat analizy dużych zbiorów danych na pewno się pojawi i myślę, że stanie się wręcz potrzebą rządzących - wyjaśnia Paweł Korzec z firmiy Vmware.

Dzięki zastosowaniu analizy dużych zbiorów danych możliwe jest dokonanie kompleksowej oceny sytuacji energetycznej państwa.

Big data zmienia też biznes. Firmy energetyczne - podobnie jak banki czy telekomy - stają się właścicielami ogromnych zbiorów informacji dotyczących swoich klientów, ich zachowań, nawyków czy potrzeb.

- Dlatego w obszarze energetyki niezwykle istotna jest kwestia ochrony danych osobowych. Ich utrata może negatywnie wpływać na wizerunek marki, ostatecznie zapłacą za to zarządy firm, które są odpowiedzialne za te informacje - podkreśla Paweł Korzec.

Gromadzenie danych pociąga za sobą pewne obowiązki, ale to przede wszystkim duża szansa dla firm. Zaawansowana analiza potrzebna jest m.in. do przewidywania zachowań klientów czy zapobiegania awariom w blokach energetycznych. Przedstawiciel VMware zauważa, że dane na ten temat już są dostępne, a wyzwaniem jest jedynie zastosowanie odpowiednich systemów służących do ich analizy.

 

* Big data - termin odnoszący się do dużych, zmiennych i różnorodnych zbiorów danych, których przetwarzanie i analiza jest trudna ale jednocześnie wartościowa, ponieważ może prowadzić do zdobycia nowej wiedzy. W praktyce pojęcie dużego zbioru danych jest względne i oznacza sytuację, gdy zbioru nie da się przetwarzać przy użyciu trywialnych, powszechnie dostępnych metod.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej