fot: PZŚ
Tratwę do Krakowa przetransportowano w elementach, na przystani w Mogile od 28 czerwca montowano ją i testowano przed wypłynięciem
fot: PZŚ
Konstrukcja z drewna sosnowego unosi się na wodzie dzięki 24 plastikowym beczkom. Tratwa ma 20 m kwadratowych powierzchni. Ekolodzy zamierzają żyć na niej w taki sposób, aby jak najmniej szkodzić naturze. Chcą dawać przykład, a jednocześnie agitować po drodze na rzecz ochrony klimatu. W tym celu zaplanowali w kilku położonych nad Wisłą miastach cykl pikników ekologicznych.
Załoga, poza kapitanem i sternikiem, będzie się co jakiś czas wymieniać. W ciągu niespełna miesiąca ekolodzy zamierzają przebyć Wisłą 900 km.
- Dlaczego tratwa? To nasza symboliczna podróż z południa na północ, w domyśle do Kopenhagi, gdzie w grudniu odbędzie się szczyt klimatyczny ONZ. Wszyscy czekamy na to ogólnoświatowe porozumienie na rzecz klimatu - powiedziała w piątek na konferencji prasowej prezes Związku Stowarzyszeń Polska Zielona Sieć, Joanna Furmaga.
- Tą naszą akcją chcemy zwrócić uwagę Polaków na to, że zmiany klimatu są najpoważniejszym zagrożeniem cywilizacyjnym. Chcemy też dodać odwagi naszemu rządowi, żeby aktywniej brał udział w tych negocjacjach - dodała.
Ekolodzy zaplanowali pięć całodziennych pikników. Poza Krakowem będą to: Kazimierz Dolny i Warszawa (19 i 24 lipca) oraz Toruń i Gdańsk (1 i 8 sierpnia).
Będą happeningi, warsztaty naprawy i ozdabiania rowerów, pogadanki z ekspertami, objazdowa wystawa portretującą Polaków podejmujących działania na rzecz ochrony klimatu i możliwość popedałowania na prądotwórczym rowerze. Wieczorami organizowane będą koncerty oraz pokazy filmowe.
Na trasie spływu i podczas pikników ekolodzy będą zbierać podpisy pod \"apelem klimatycznym\" do premiera.