Trasa Górnicza w Kopalni Soli Wieliczka różni się od innych tras podziemnych sposobem oprowadzania

1686026748 kswieliczka pawelzarychta

fot: Paweł Zarychta

Trasa Górnicza daje turystom namiastkę pracy w zakładzie górniczym

fot: Paweł Zarychta

Kilka tygodni temu Kopalnia Soli Wieliczka ponownie udostępniła Trasę Górniczą. Prezentuje ona dawne techniki eksploatacji, urządzenia do transportu poziomego i pionowego, formy zabezpieczeń górniczych oraz podziemne kaplice. W odróżnieniu od znacznie wcześniej utworzonej podziemnej trasy turystycznej w Wieliczce, Trasa Górnicza ma pewne ograniczenia, np. dostępna jest dla osób, które ukończyły dziesiąty rok życia.

– Trasa Turystyczna nie łączy się z Trasą Górniczą – znajdują się one w innych rejonach kopalni. Trasa Górnicza po przerwie wiedzie przez te same wyrobiska, co wcześniej, nie dokonywano większych zmian w scenariuszu oprowadzania - stwierdza Monika Szczepa z Biura Prasowego Kopalni Soli.

Tradycyjna trasa podziemna obejmuje wyrobiska w rejonie szybu Daniłowicz. Tym szybem turyści od wielu lat schodzą do podziemi, nim też wyjeżdżają na powierzchnię. Trasa Górnicza natomiast wytyczona została przez wyrobiska w sąsiedztwie szybu Regis. Szyb ten zaczęto rewaloryzować w 1995 r., na co dzień wykorzystywany jest do zjazdów przez pacjentów odbywających kurację w podziemnym sanatorium w Wieliczce. Po remoncie szybu, w latach 2010-2012 utworzono samą trasę, pozyskując na ten cel środki finansowe z zagranicy. Wielicka Trasa Górnicza była czynna w latach 2012-2020. Zrezygnowano z oprowadzania nią turystów w marcu 2020 r. Po trzyletniej przerwie udostępniono ją 12 kwietnia 2023 r.

Jak deklaruje Biuro Prasowe Kopalni Soli w Wieliczce, trzy lata bez turystów pozwoliły na naturalny przyrost nacieków solnych, narostów czy stalaktytów, będących wytworami wtórnej krystalizacji. Trasa Górnicza prowadzi bowiem zasadniczo przez złoże bryłowe, chociaż także przez złoże pokładowe np. w poprzeczni Karolina. Turyści przechodzą około 2 km przez ponad 20 wyrobisk na poziomie I oraz na poziomie II niższym. Wyrobiska te były eksploatowane od XIV do XX w.

Forma zwiedzania jest inna niż w większości podziemnych tras turystycznych w Polsce, gdzie można przyjść w sandałach, w sukience czy w garniturze. Tutaj osoby zwiedzające muszą założyć kombinezon i kask oraz zabrać pochłaniacz i lampę. Podobny ekwipunek wymagany był od osób, które pół wieku temu zwiedzały Ścianę propagandową górnictwa w KWK Zabrze w Zabrzu.

Co można zobaczyć na trasie górniczej? Jest tam komora z kaplicą św. Jana, wydrążona w soli wielkokrystalicznej zwanej solą witrażową. Jest komora Boczaniec, mieszcząca najstarszą zachowaną do dzisiaj kopalnianą kaplicę z 1646 r. W komorze tej niektóre belki drewna używanego do obudowy mają średnicę 60 cm. Drewno to pochodzi z Puszczy Niepołomickiej, znajdującej się na północny wschód od Wieliczki.

Budowę małopolskich gór może przybliżyć komora Janik. Tam w odsłonięciach skał płonnych widoczne są fragmenty fliszu karpackiego. Natomiast w podłużni Klemens dostrzegalne są skupienia wtórnego gipsu alabastrowego.

Dosyć znacznie od wielkich gabarytowo komór odbiega komora Tanecznica, eksploatowana w XVI w. za pomocą klinów do wyrąbywania bloków soli. Jest ona niska i mieści się w niej koło czerpakowe, używane do odwadniania.

O długoletnim przejściowym panowaniu Austriaków w Wieliczce przypomina komora Franciszka Karola. Została ona mocno oświetlona, ozdobiona żyrandolem z kryształkami soli. Umieszczono w niej liczący ponad 9 m obelisk, usytuowany we wnęce zbudowanej z bloczków soli wnęce. Obelisk ten powstał na cześć dwóch wizyt, jakie w kopalni złożył austriacki arcyksiążę Franciszek Karol Józef Habsburg-Lotaryński (1802-1878).

Innymi wyrobiskami na Trasie Górniczej są komora Lipowiec, w której w latach 1859-2005 istniała kaplica św. Jana w pełnym wyposażeniu. Jej wnętrze jednak przeniesione zostało w inny rejon, w celu ochrony przed szkodliwym wpływem wilgoci.

Kolejnym wyrobiskiem jest Komora Gospoda wykonana na przełomie XV i XVI w., prezentująca różne formy górniczych zabezpieczeń, w tym kilkumetrowy kaszt wypełniony urobkiem. Fragment jej stropu został podparty murem solnym z drewnem oraz stojakami drewnianymi, które miały chronić wysokie wyrobisko przed zagrożeniem zawałowym. Natomiast komora Fortymbark od XVII w. użytkowana była jako stajnia dla koni. Dojrzeć w niej można wtórne krystalizacje solne oraz okazałe kaszty.

Ile osób przeszło Trasę Górniczą od momentu jej ponownego udostępnienia 12 kwietnia br.? Kopalnia nie przekazała nam takich informacji.

– Statystyki Trasy Górniczej są połączone ze statystykami Trasy Turystycznej, nie możemy podać liczb dotyczących tylko tej trasy. Po Trasie Turystycznej oprowadza blisko 400 przewodników w języku polskim i kilkunastu językach obcych, 20 proc. z nich ma uprawnienia do oprowadzania po Trasie Górniczej - informuje Monika Szczepa z Biura Prasowego kopalni w Wieliczce.

Można jednak przypuszczać na podstawie liczby przewodników, że Trasa Górnicza cieszy się znacznie mniejszą frekwencją, niż znana od lat Trasa Turystyczna. Inna jest bowiem specyfika jej zwiedzania. Osoby przechodzące tą trasą muszą bowiem wykonywać po drodze różnorodne zadania. Przy pomocy mapy wyznaczają kierunek dalszego marszu, sprawdzają stan gazów w kopalnianym powietrzu czy wykonują czynności górniczych cieśli, metaniarzy i kruszaków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Cieńków – magiczne miejsce w Wiśle

Cieńków w Wiśle to jedno z tych miejsc w Beskidzie Śląskim, które łączą łatwą dostępność z prawdziwie górskim klimatem. Rozciągnięty na kilka kilometrów malowniczy grzbiet przyciąga zarówno rodziny szukające spokojnych spacerów, jak i turystów planujących ambitniejsze wędrówki. Dzięki kolejce linowej, widokowym trasom i bliskości skoczni im. Adama Małysza, Cieńków jest atrakcyjnym miejscem przez cały rok.

Początki przemysłu w Chorzowie. Zdjęcia z albumu hrabiego Donnersmarcka

Nie byłoby dzisiejszego Chorzowa gdyby nie Königshütte, czyli Królewska Huta. Uruchomiono ją ponad dwa wieki temu, a po kilkudziesięciu latach wykupił ją hrabia Hugo Henckel von Donnersmarck i najprawdopodobniej z tej okazji powstał album ze zdjęciami zakładu, dokumentujący rodzący się przemysł. Zdjęcia można zobaczyć w naszej galerii.

Mistrz sztuk walk z ruchu Chwałowice zadebiutuje w nowej dyscyplinie

- Trzeba być wytrzymałym na ból, zacisnąć zęby i przeć do przodu za wszelką cenę – podkreśla Marcin Maleszewski, górnik w ruchu Chwałowice.

Śląska godka na liście UNESCO? Kohut: Nie ma rzeczy niemożliwych

Europoseł Łukasz Kohut w sprawie języka śląskiego nie dał rady drzwiami, więc wchodzi oknem i ogłasza podjęcie starań, których celem jest objęcie ślōnskij godki międzynarodową ochroną w ramach UNESCO. Przedstawia plan działań zmierzających do wpisania języka śląskiego na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, a następnie na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości.