Transportowa lekcja poglądowa

Transport1 gabarytycom

fot: gabaryty.com

fot: gabaryty.com

Znalezienie wspólnego tonu dla publikacji i ocen z ostatniego półrocza o sytuacji w transporcie ciężkim nie stwarza trudności – dominują określenia: katastrofa, zapaść itp. Można by nawet zaryzykować tezę, że pasmo coraz bardziej pesymistycznych prognoz na temat koniunktury gospodarczej rozpoczęło się od tej właśnie branży, bo tu znaleziono konkretne dowody, że się wali.

Przypomnę, że wymiar spektakularny temu prądowi nadało nagłośnione w mediach bankructwo niemieckiej firmy RiCoe, która miała spółki córki w Polsce. W efekcie ok. 800 zestawów ciągnikowo-naczepowych trafiło na rynek. Było to szokiem, bo jeszcze niedawno na nowy zestaw czekało się miesiącami, a rynek wtórny był ogołocony - napisał w komentarzu dla \"Rzeczpospolitej\" Mieczysław Groszek, prezes BRE Leasing.

Widzę dwa źródła kłopotów branży. Po pierwsze ewidentnie się przeinwestowała. W ostatnich dwóch – trzech latach park transportu ciężkiego wzrósł z 45 tys. do 135 tys. zestawów. Trzykrotnie, w sytuacji gdy PKB wzrósł o ok. 20 proc. Jeśli by nawet uwzględnić otwarcie rynku przewozów dzięki wejściu do UE, to i tak nie ma żadnej sensownej relacji między wzrostem globalnych zleceń (które tu symbolizuje wzrost PKB), czyli popytu na usługi transportowe, a łącznymi zdolnościami przewozowymi, czyli podażą. To oczywiście wywołało zaostrzenie konkurencji, czyli często wojny cenowej między przewoźnikami. Drugą grupą przyczyn jest wzrost kosztów, głównie paliwa i płac, oraz silny złoty.

Obie grupy przyczyn zadziałały jak kleszcze. I nie brzmią tu wiarygodnie pseudomakroekonomiczne ekspertyzy, że gospodarka, a już na pewno eksport (silny złoty!) się wali, więc nie ma co wozić.

Jak się rysuje przyszłość branży? Uproszczeniem byłoby stwierdzenie, że to zjawisko przejściowe. Superdobrze to już było. Proces odchudzania musi się odbyć. Ale jest różnica, czy transport będzie się leczył z własnej choroby, czyli przeinwestowania, czy też będzie pierwszą ofiarą ogólnego pogorszenia koniunktury.

Jako zwolennik tezy, że kryzys polskiej gospodarce nie grozi, uważam, że transport jako dostawca uniwersalnej usługi dla całej gospodarki będzie miał zlecenia, czyli przychody. Jednakże nadwyżka podaży musi być usunięta. To techniczne określenie może oznaczać bolesny proces upadłości dla najsłabszych ekonomicznie firm.

No i konkluzja ogólniejsza. Sytuacja na rynku transportu ciężkiego jest poglądową lekcją na „przegrzanie koniunktury” w mikroskali. Jak w każdej lekcji, warto by rzetelnie przeanalizować mechanizm, jak do tego doszło. Bo wnioski mogą być użyteczne także dla innych branż - podsumował komentator \"Rz\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Dyskusja o przyczynach wypadków przy pracy związanych z eksploatacją urządzeń i instalacji elektroenergetycznych

W siedzibie OPA-ROW Sp. z o.o. w Rybniku odbyło się spotkanie rzeczoznawców ds. ruchu zakładu górniczego w zakresie grupy VIII, obejmującej urządzenia do użytku w przestrzeniach zagrożonych wybuchem. Wydarzenie miało miejsce 30 października.

Nowa linia 400 kV dla południowej Polski. Na trasie Rokitnica – Trębaczew stanęły pierwsze słupy

Na budowie II odcinka linii 400 kV Rokitnica – Trębaczew pojawiły się pierwsze kompletne konstrukcje słupów. Jak informują Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE), wykonano już 125 z 156 zaplanowanych fundamentów, a montaż konstrukcji ruszył w połowie października w gminie Zbrosławice.

Przedsiębiorcy ponownie otwierają swoje drzwi dla uczniów katowickich szkół

Katowiccy przedsiębiorcy znów zapraszają uczniów do swoich firm. Od 3 listopada startują wizyty studyjne w ramach 8. edycji programu „Katowice Miastem Fachowców” – inicjatywy, która pomaga młodzieży w świadomym wyborze dalszej ścieżki edukacyjnej.

Lotnisko Katowice zakończyło rozbudowę parkingów o 1,1 tys. nowych miejsc

Rozbudowę parkingu terenowego nr 5 o 1,1 tys. miejsc postojowych zakończył zarządca lotniska Katowice, spółka Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze. GTL oferuje pasażerom ok. 8,4 tys. własnych miejsc parkingowych.