Transport: więcej pasażerów na lotniskach regionalnych

fot: Maciej Dorosiński

Postulowane w regionie od lat połączenie kolejowe do lotniska Katowice przygotowywane jest zgodnie z kolejną już koncepcją

fot: Maciej Dorosiński

Po trzech kwartałach br. 14 polskich portów regionalnych obsłużyło prawie 19 mln pasażerów, czyli o 2,4 mln więcej (15 proc.) w porównaniu do analogicznego okresu 2016 r. - wynika z danych Związku Regionalnych Portów Lotniczych.

Jak poinformował w poniedziałek Związek, w trzecim kwartale roku, tradycyjnie najlepszym dla europejskiej branży lotniczej, z siatki połączeń polskich portów regionalnych skorzystało ponad 7,7 mln podróżnych, czyli o ok. 950 tys. więcej (o 14 proc.) w porównaniu z okresem od lipca do końca września minionego roku.

W pierwszym kwartale br. w regionach obsłużono 4,6 mln podróżnych, czyli o ok. 450 tys. więcej (o 10 proc.) w porównaniu z pierwszym kwartałem 2016 r., a w drugim kwartale br. - 6,65 mln pasażerów, o ok. 990 tys. więcej (o 17 proc.) niż w okresie od kwietnia do czerwca ub. roku

Pod względem wzrostu liczby obsługiwanych pasażerów, liderem w pierwszych dziewięciu miesiącach br. pozostało krakowskie lotnisko, które obsłużyło o 584 tys. osób więcej, niż w tym samym okresie 2016 r. Drugie okazały się Katowice, gdzie ruch wzrósł o 531 tys. pasażerów, a trzeci Gdańsk z ruchem pasażerskim większym o 480 tys. podróżnych.

Po trzech kwartałach 2017 r. polskie porty regionalne odnotowały 61-proc. udział w całości ruchu pasażerskiego obsłużonego w Polsce (podobny udział miały w całym 2016 r.). Tylko dwa z 14 polskich portów regionalnych nie miały w tym czasie wzrostu ruchu.

Jak ocenił kierujący związkiem szef Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, które zarządza katowickim lotniskiem, Artur Tomasik, tegoroczne wakacje zgodnie z przewidywaniami okazały się dobre dla portów regionalnych.

"Motorem kilkusettysięcznego wzrostu liczby pasażerów w Krakowie, Gdańsku i Wrocławiu byli przewoźnicy operujący na trasach regularnych. Z kolei w Katowicach i Poznaniu na wysoką dynamikę wzrostu ruchu większy wpływ miały czartery" - wskazał Tomasik.

"Cieszy rozwój mniejszych portów, które obsługują poniżej miliona pasażerów rocznie. Z tego grona szczególnie widoczne, znaczące wzrosty liczby podróżnych odnotowały: Szczecin, Lublin i Rzeszów" - zaznaczył prezes ZRPL.

W całym 2016 r., spośród 34,1 mln pasażerów obsłużonych we wszystkich polskich portach lotniczych, z lotnisk regionalnych skorzystało 21,2 mln osób (udział na poziomie 62 proc.). Zrzeszający te lotniska związek prognozuje, że w 2017 r. obsłużą one powyżej 24 mln pasażerów, osiągając wzrost na poziomie ok. 15 proc.

Według organizacji do takiego prognozowanego wyniku w znacznej mierze powinna przyczynić się szybko rosnąca siatka połączeń regularnych. W letnim rozkładzie lotów w ofercie portów regionalnych pojawiło się ponad 80 nowych tras.(PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.