Transport: nowy rekord Pyrzowic?

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Katowice Airport może w tym roku przyjąć 3,3 mln pasażerów

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W ubiegłym miesiącu odnotowano największy wzrost ruchu lotniczego w historii Katowice Airport. W kwietniu obsłużono 199 410 podróżnych, co ustanawia wzrost o 5,4 tys. pasażerów w porównaniu z tym samym okresem w 2015 r.

Na wzrost liczby pasażerów i zainteresowanie przewoźników wpłynął rozwój infrastruktury lotniska.

Katowice Airport może pochwalić się oddaniem do użytku w czerwcu 2015 r. nowego terminalu C przeznaczonego do przylotów oraz wydłużenia w maju 2015 r. drogi startowej (liczącej obecnie 3 200 m długości i 45 m szerokości).

Zdaniem Cezarego Orzecha, rzecznika Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, spółką zarządzającą lotniskiem, wzrost przepustowości należy traktować kompleksowo.

- W tym roku prognozujemy rekordowe obsłużenie 3,3 mln pasażerów. Należy przy tym pamiętać, że lotnisko to nie tylko pasażerowie, ale ruch cargo. 23 maja otwieramy nowy terminal cargo, którego powierzchnię będą wynajmować największe światowe firmy przesyłkowe, m.in.: DHL i UPS - stwierdził Orzech.

Od początku roku Katowice Airport obsłużono 719 457 podróżnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.