Transport: nowe limity dla kierowców w związku z epidemią

fot: Krystian Krawczyk

Według zapewnień ministerstwa, strona rosyjska obiecała złagodzić kontrole, które były utrapieniem polskich kierowców TIR-ów w Rosji

fot: Krystian Krawczyk

Minister Infrastruktury, w związku z trwającą pandemią zakażeń COVID-19, zdecydował się tymczasowo wydłużyć limity czasu pracy kierowców przewożących towary do 11 godzin dziennie z 9 godzin - poinformował resort infrastruktury w piątkowym, 17 kwietnia, komunikacie.

Wydłużono ponadto tygodniowy limit czasu prowadzenia pojazdu do 60 godzin z 56 godzin; łączny czas prowadzenia pojazdu w ciągu dwóch kolejnych tygodni nie może przekroczyć 96 godzin, co oznacza jego podniesienie o 6 godzin.

Resort zaznacza jednocześnie, że ze względu na wydłużenie czasu prowadzenia pojazdu z 9 do 11 godzin, nie będą miały zastosowania odstępstwa w zakresie norm dziennych i tygodniowych okresów odpoczynku.

Odstępstwa mogą też dotyczyć kierowców wykonujących przewozy osób, ale wyłącznie w sytuacji przewozu wykonywanego w związku z powrotami obywateli do ich krajów zamieszkania.

Ministerstwo Infrastruktury informuje, że odstępstwa będą obowiązywały od 17 kwietnia do 31 maja 2020 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.