Transport: Należy rozważyć wprowadzenie uprawnień na hulajnogi elektryczne

fot: Krystian Krawczyk

Producenci hulajnóg mogliby instalować odpowiednie narzędzia do tego, aby ograniczyć maksymalną prędkość w zależności od miejsca, gdzie się akurat poruszają

fot: Krystian Krawczyk

- Należy rozważyć wprowadzenie uprawnień na poruszanie się hulajnogą elektryczną, na wzór karty rowerowej - uważa ekonomista z Wyższej Szkoły Bankowej Jacek Karcz. Dodał, że technologia pozwala też wprowadzić fabryczne ograniczenia prędkości hulajnogi, w zależności od miejsca poruszana się.

We wtorek wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik poinformował, że resort zaproponował do przygotowanego przez Ministerstwo Infrastruktury projektu ustawy o zasadach korzystania z urządzenia transportu osobistego (UTO), by na hulajnogach można było poruszać się tylko tam, gdzie jest wyznaczona ścieżka rowerowa. Maksymalną prędkość na ścieżce określono na 25 km/h.

W przypadku braku ścieżki, przy ograniczeniu do 20 km/h hulajnogą elektryczną będzie trzeba jechać po ulicy, a dopiero w ostateczności - po chodniku, gdzie maksymalna prędkość ma wynieść 8 km/h.

Jak ocenił w rozmowie z PAP dr Jacek Karcz, przy rosnącej popularności tych urządzeń, konieczne jest wprowadzenie przepisów prawnych regulujących zasady korzystania z nich.

- Podobnie było w przypadku dronów, którymi przed uregulowaniem można było latać dowolnie, co stanowiło problem szczególnie w kontekście bezpieczeństwa ruchu lotniczego, czy chociażby społecznego zagrożenia w obrębie inwigilacji - zaznaczył.

Ekonomista wskazał, że zaproponowane przez resort sprawiedliwości ograniczenia są racjonalne, bo elektryczne hulajnogi stały się bardzo popularne i dostępne, a wciąż nie mamy wystarczającej infrastruktury choćby rowerowej, gdzie można by się nimi bezpiecznie poruszać.

- Szczególnie, że w mniejszych miastach taka infrastruktura prawie nie istnieje - zaznaczył.

Karcz dodał, że ograniczenie prędkości dla hulajnóg na chodniku maksymalnie do 8 km/h jest jak najbardziej adekwatne, "bo gdzieś ta granica musiała się pojawić".

Według ekonomisty producenci tych urządzeń mogliby instalować odpowiednie narzędzia do tego, aby ograniczyć maksymalną prędkość hulajnóg w zależności od miejsca, gdzie się akurat poruszają.

Jak wyjaśnił, te urządzenia są wyposażone w system GPS, więc nie ma problemu z określeniem ich dokładnej lokalizacji i zastosowaniem limitu prędkości dla niej przypisanej.

- Tego rodzaju ograniczniki stosuje się z powodzeniem w samochodach ciężarowych, więc nie jest to nic nowego, a w dobie rozwoju innowacji jest to do zrobienia - dodał.

Jego zdaniem mogłaby to być też np. aplikacja, którą użytkownik UTO musiałby instalować i użytkować w czasie jazdy.

- Gdy połączymy to z imiennym logowaniem, to wiadomo, kto poruszał się w danym momencie np. z prędkością 30 km/h - tłumaczy ekspert.

Według Karcza, do uregulowania jest także kwestia wydzielenie terenu do parkowania hulajnóg, aby nie "walały się po chodnikach", stwarzając niebezpieczne sytuacje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.