Transport: Koleje Śląskie i Dolnośląskie wymienią się pociągami

fot: Maciej Dorosiński

W grudniu 2012 r. Koleje Śląskie blisko sześciokrotnie zwiększyły liczbę obsługiwanych pociągów, przejmując całość kolejowych przewozów pasażerskich w województwie. Popełnione przy tym błędy organizacyjne oraz braki w kadrach i taborze poskutkowały chaosem na torach i zakończyły się dymisją zarządu spółki oraz marszałka woj. śląskiego

fot: Maciej Dorosiński

Samorządowi przewoźnicy - Koleje Śląskie oraz Koleje Dolnośląskie - planują wzajemne wypożyczenie sobie pociągów. Jak wyjaśniają, chodzi o lepsze wykorzystanie taboru w kontekście uwarunkowań sieci kolejowej w obu regionach.

Jak poinformował PAP w środę rzecznik Kolei Śląskich Michał Wawrzaszek, celem wzajemnego wypożyczenia jednostek jest "poprawa efektywności wykorzystania typów trakcji pojazdów".

- Kolejom Śląskim bardziej przydatne są elektryczne zespoły trakcyjne, natomiast Kolejom Dolnośląskim bardziej potrzebne są spalinowe zespoły trakcyjne - wyjaśnił Wawrzaszek. Dlatego do woj. śląskiego trafić ma elektryczny trójczłonowy zespół trakcyjny EN57AKD Kolei Dolnośląskich, a na tory Dolnego Śląska - spalinowy trójczłonowy zespół trakcyjny SA138 Kolei Śląskich.

Wawrzaszek wyjaśnił, że wymiana ma zostać oparta o zasady barteru, a umowa ma obowiązywać przez rok. "Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to jednostki będą służyły pasażerom w innych województwach już za kilka tygodni" - zasygnalizował.

Dodał, że Koleje Śląskie nie planują przemalowywać pudła wypożyczanego od Kolei Dolnośląskich pojazdu. Zapewnił natomiast, że jednostka EN57AKD będzie podczas eksploatacji odpowiednio oznakowana, aby pasażerowie mogli ją zidentyfikować z Kolejami Śląskimi.

Koleje Śląskie nie obsługują niezelektryfikowanych linii. Samorząd woj. śląskiego kupił nowy pociąg SA138 produkcji Newagu w 2012 r., gdy wobec decyzji o szybkim przejęciu przez Koleje Śląskie obsługi połączeń w regionie od Przewozów Regionalnych, pozyskiwał dostępny na rynku tabor. W następnym roku województwo wniosło spalinowy pojazd aportem do swojej spółki.

Koleje Dolnośląskie kursują po licznych niezelektryfikowanych liniach. Na blisko 60 używanych dziś przez tę spółkę pociągów, 25 to pojazdy spalinowe. Przewoźnik woj. dolnośląskiego nie ma obecnie pojazdów SA138 (dwa pokrewne, dwuczłonowe pociągi ma np. woj. opolskie), wykorzystuje natomiast liczne pociągi elektryczne produkcji Newagu.

Koleje Śląskie również użytkują obecnie ok. 60 pociągów. Wśród nich jest 7 zmodernizowanych EN57AKŚ, technicznie praktycznie tożsamych z używanymi w woj. dolnośląskim EN57AKD (a także 2 pokrewne, czteroczłonowe EN71AKŚ). W 2018 r. spółka zamierza wycofać ok. 20 niezmodernizowanych pociągów EN57, dzierżawionych dotąd od spółki Przewozy Regionalne.

Przewoźnik woj. śląskiego odbiera obecnie nowe pociągi z ostatniego zamówienia, które mają je w pełni zastąpić; pierwszy pojazd typu Elf 2 bydgoskiej Pesy wyjechał na trasę w połowie września br. (częściowo nowy tabor jest odbierany z opóźnieniami; na mocy umowy producent zapewnia wówczas tabor zastępczy).

Ogółem na podstawie ubiegłorocznej umowy z Pesą, będącej efektem wspólnego przetargu samorządu województwa i Kolei Śląskich, dotąd zamówiono 19 nowych pociągów (13 w zamówieniu podstawowych i sześć na podstawie tzw. prawa opcji). Możliwy jest jeszcze zakup kolejnych paru pojazdów - w tzw. zamówieniu uzupełniającym. Po tych zakupach KŚ mają korzystać wyłącznie z nowoczesnego lub zmodernizowanego taboru.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.