Transport: gapowicze są winni kolei 197 mln zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wśród wszystkich jeżdżących na gapę pociągami trudno jednak znaleźć nieuczciwą pasażerkę. Z danych wynika, ze kobiety stanowią zaledwie 18 proc. kolejowych dłużników

fot: Andrzej Bęben/ARC

Niemal 240 tys. osób trafiło do Krajowego Rejestru Długów za jazdę pociągiem na gapę. Ich łączny dług wobec firm kolejowych przekracza 197 mln zł - wynika z danych KRD. Gapowicz rekordzista pochodzi z Mazowsza i na gapę wyjeździł przeszło 55 tys. zł długu.

Eksperci z KRD zaznaczają, że według szacunków koleją w Polsce podróżuje ok. 300 mln osób rocznie, to kilkakrotnie mniej niż jeszcze dziesięć lat temu. Ze statystyk wynika jednak, że mimo spadającej popularności podróżowania pociągami, liczba gapowiczów nie maleje.

- Liczba dłużników kolejowych od lat pozostaje na podobnym poziomie - wskazał prezes KRD Adam Łącki.

Według niego "oznacza to, że w naszym społeczeństwie przyjęło się przekonanie, że za podróże koleją nie trzeba płacić".

- Tłumacząc się jednak, że nie chcemy płacić za niską jakość usług, nie dajemy przewoźnikom szansy na to, aby coś poprawili czy zmodernizowali - podkreślił.

Z zaprezentowanych statystyk Rejestru wynika, że średnia kwota zadłużenia, jaką mają do odzyskania polskie koleje od swoich nieuczciwych pasażerów, to 831 zł.

Co ciekawe z danych wynika, że jazda na gapę tym rodzajem transportu wcale nie jest domeną osób młodych. KRD podał bowiem, że aż 40 proc. takich dłużników notowanych w Rejestrze stanowią osoby w wieku 26-35 lat. Z kolei co czwarty gapowicz jest w wieku 36-45 lat, a średnie zadłużenie tej grupy wiekowej wobec kolei sięga aż 900 zł.

Wśród wszystkich jeżdżących na gapę pociągami trudno jednak znaleźć nieuczciwą pasażerkę. Z danych wynika, ze kobiety stanowią zaledwie 18 proc. kolejowych dłużników.

Eksperci KRD po rozbiciu danych na poszczególne regiony wyliczyli, że najwięcej dłużników kolejowych znajdziemy w woj. mazowieckim - ponad 16 proc. całej grupy podróżujących pociągami bez biletu. Stąd też pochodzi gapowicz-rekordzista: 36-letni mężczyzna, który do oddania za jazdę bez ważnego biletu ma ponad 55 tys. zł.

Na kolejnych miejscach plasują się gapowicze ze Śląska i Dolnego Śląska. Natomiast najmniej osób jeżdżących pociągami na gapę pochodzi z woj. podkarpackiego.

Dyrektor departamentu windykacji w Kaczmarski Inkasso Radosław Koński podkreśla, że podróżowanie koleją na gapę jest swoistym wyborem.

- W pociągach, w przeciwieństwie do komunikacji miejskiej, kontrola jest prowadzona zawsze. Konduktor jest zawsze obecny, a to oznacza nieuchronność kontroli - wskazał.

Według niego koleje coraz sprawniej radzą sobie niepłacącymi podróżnymi, m.in. wpisując gapowiczów do KRD, bądź sprzedając ich długi firmom windykacyjnym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nagrodzono najlepszych sportowców z województwa śląskiego

Blisko 200 tys. złotych trafiło najlepszych sportowców z regionu. Wręczono nagrody marszałka województwa śląskiego za wybitne osiągnięcia sportowe.

W lipcu "mała reforma" Czystego Powietrza

20 lipca zaczną obowiązywać pierwsze zmiany w programie "Czyste Powietrze" zakładające m.in. wyższe wsparcie na termomodernizację - zapowiedziało w poniedziałek kierownictwo NFOŚiGW. Dodano, że bon na audyt ma się pojawić w drugiej połowie roku.

Ponad 117 tysięcy mieszkańców śląskiego pobiera rentę wdowią. Region w krajowej czołówce

Województwo śląskie jest drugim w kraju, tuż po województwie mazowieckim, pod względem liczby osób pobierających rentę wdowią. W maju 2026 roku świadczenie to trafiło do ponad 117 tysięcy mieszkańców regionu. Śląskie wyróżnia także to, że przeciętna wypłata świadczenia ponad 4.4 tys. zł jest najwyższa w Polsce. 

ZUS zwrócił przedsiębiorcom ponad 1,25 mld zł. A na tym nie koniec

Ponad 770 tys. przedsiębiorców otrzymało już zwrot nadpłaconej składki zdrowotnej za 2025 rok. Na ich konta trafiło łącznie ponad 1,25 mld zł – informują w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.