Transport: Ekolodzy tworzą czarną listę szybkich dróg
fot: ARC
W weekend paliwa tańsze
fot: ARC
Złe wieści dla tych, którzy trzymają kciuki za szybką budowę szybkich dróg - ogłosił \"Puls Biznesu\", który przeanalizował najnowsze żądania organizacji Bankwatch Network. To organizacja, w której działają przedstawiciele 12 krajów z naszego regionu, przygotowała listę projektów inwestycyjnych kłócących się ze środowiskowymi przepisami. Co gorsza, część drogowych inwestycji znalazła się także pod lupą Brukseli.
Autostrada z wilkami
Bankwatch Network ma zastrzeżenia do inwestycji na A1 Nowe Marzy — Toruń, którą za kilkanaście dni zacznie budować Gdańsk Transport Company — koncesjonariusz trasy.
— W tym obszarze przebiegają szlaki migracyjne wilków i innych dużych ssaków, więc konieczne są zmiany w projekcie i umieszczenie w nim dodatkowych przejść dla zwierząt. Będziemy rozmawiać na ten temat z GTC i Europejskim Bankiem Inwestycyjnym (EBI) — wyjaśnia Robert Cyglicki, który w Bankwatch Network odpowiadał za przygotowanie części drogowej raportu.
EBI ma być kredytodawcą inwestycji, ale zanim udzieli finansowania, zawsze sprawdza zgodność projektu z ekoprzepisami.
— Prowadziliśmy kilka lat temu rozmowy z ekologami i krajowa organizacja Wilk przedstawiła stanowisko. Minęło sporo czasu, więc wróciliśmy do konsultacji i jeśli organizacje środowiskowe zaprezentują uzasadnione zastrzeżenia, z pewnością weźmiemy je pod uwagę — przekonuje Ewa Łydkowska, rzecznik GTC.
Nowe przejścia zwiększą koszt budowy. Dla małych zwierząt to koszt kilkuset tysięcy euro, dla dużych — nawet dziesiątki milionów.
Autostrady wężykiem
Wiele problemów z ekologią na innym odcinku A1 (Toruń — Stryków) może mieć także Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).
— Inwestor ma uzupełnić dokumentację o dodatkowe informacje dotyczące analizy wariantów przebiegu trasy w zakresie oddziaływania na obszar Natura 2000. Chodzi o obszar ochrony ptaków Pradolina Warszawsko-Berlińska oraz ochrony siedlisk Pradolina Bzury-Neru — twierdzi Elżbieta Strucka, rzecznik Ministerstwa Środowiska.
Dyrekcja przyznaje, że analizowane są inne warianty przebiegu trasy niż dotychczas planowany. Zapowiada zakończenie prac przed upływem roku. Tylko co będzie, jeśli to inny wariant przebiegu okaże się najlepszy? Autostrada z Torunia do Łodzi nie pobiegnie prostym szlakiem, lecz wężykiem. A więc będzie droższa.
Wątpliwa budowa
Kolejne kłopoty czekają drogowych urzędników na trasie S3 Szczecin — Gorzów Wielkopolski. Inwestycja na tym odcinku już jest rozpoczęta (do budowy wybrano firmy Hermann Kirchner, Budimex Dromex i Berger Bau), a tymczasem okazuje się, że wątpliwości do jej realizacji ma Komisja Europejska.
— Komisja kwestionuje analizę środowiskową drogowej dyrekcji, w której nie dość jednoznacznie udowodniono, że wybrany przebieg jest optymalny. Dziwi też to, że dyrekcja twierdzi, iż inwestycja nie powoduje znaczącej ingerencji w środowisko, a jednocześnie prowadzi działania kompensacyjne na odcinku S3 — informuje Robert Cyglicki.
Drogowa dyrekcja przyznaje, że Bruksela przysłała uwagi, ale nie przedstawia na razie odpowiedzi na pytania komisji.
Nieoficjalnie pojawiają się informacje, że być może dyrekcja — po rozmowach z ekologami — zgodzi się na przeprojektowanie jednego z przejść dla zwierząt na S3. Tyle że jeśli zmieni się projekt, to trzeba też będzie wystąpić o nowe pozwolenie na budowę, a to może odwlec oddanie trasy do użytku nawet o rok.