Transformacja podzieliła górników

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Chcemy podziękować wszystkim organizacjom, które zbierały podpisy - zaznacza Gaik

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Chcemy to ujednolicić, tak żeby wszystkim emerytom i rencistom górniczym deputat był wypłacany z budżetu państwa - podkreśla Marek Gaik z ekretariatu głównego Związku Zawodowego Górników w Polsce.

Delegacja ZZG dostarczyła dwa dni temu do Sejmu obywatelski projekt ustawy o deputatach. Zebrano pod nim ponad 120 tys. podpisów.

- Transformacja, która w górnictwie trwa od lat 90., sprawiła, że górnicy zostali podzieleni. Jedni mieli płacone (deputaty - red.) przez zakłady pracy, bo tak mówił układ zbiorowy, a inni nie i w tej chwili chcemy to właśnie ujednolicić, tak żeby wszystkim emerytom i rencistom górniczym deputat był wypłacany z budżetu państwa. Chcę jednak podkreślić, że nie chodzi tylko o deputat dla górników, ale też kolejarzy. Jeśli nam się uda, to oni są następni. Chcemy podziękować wszystkim organizacjom, które zbierały podpisy. Najwięcej zebrał nasz związek i trzeba zaznaczyć, że koledzy świetnie wywiązali się z zadania. Zbieraliśmy je w kopalniach, poza zakładami pracy, a nawet w kościołach. Mamy nadzieję, że Prawo i Sprawiedliwość wywiąże się z obietnic i zacznie procedować ustawę - stwierdza Gaik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego