Transformacja czy bezwzględna walka z węglem?

fot: Maciej Dorosiński

- Trzeba dostosować zdolności produkcyjne spółek do zapotrzebowania. Powinniśmy dbać o bezpieczeństwo energetyczne, pokrywać miks energetyczny w miarę możliwości własnym paliwem

fot: Maciej Dorosiński

Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, podkreślił podczas EEC 2020 w Katowicach, że łatwo zaadoptowaliśmy słowo transformacja. Tymczasem mamy do czynienia nie z transformacją gospodarki, a z bezwzględną walką z węglem wszelkim kosztem.

- To element walki z paliwami kopalnymi, jaka toczy się w Unii. Mówi się też coraz częściej o eliminacji gazu i ropy. Nie dajmy się zwariować. Nie mam złudzeń, że Polska nie wygra tej wojny. Jesteśmy jedyni w Unii, inne państwa z polityką eliminacji węgla już się zgodziły. By przyspieszyć eliminację tego paliwa, stworzono fundusz sprawiedliwej transformacji – informował Janusz Olszowski.

Jego zdaniem w Polsce nadal nie wiemy, czy węgiel będzie potrzebny. Nie mamy także nadal polityki energetycznej.

- Niezły projekt był na początku 2019 r., trafił jednak do szuflady. Dalej nie znamy zapotrzebowania na węgiel. Mamy strategię dla górnictwa, która nie jest realizowana. A to dobra strategia z trzema scenariuszami zapotrzebowania na węgiel. Są tam zapisy zobowiązujące państwo do działań, które jednak nie są realizowane. Może nowy pełnomocnik, w którego kompetencjach będzie górnictwo, upora się z tym zadaniem, może zostanie stworzona nowa polityka energetyczna – mówił Olszowski.

Dodał, że w polityce trzeba określić, czy węgiel będzie potrzebny, a jeśli tak, to w jakiej ilości.

- Trzeba dostosować zdolności produkcyjne spółek do zapotrzebowania. Powinniśmy dbać o bezpieczeństwo energetyczne, pokrywać miks energetyczny w miarę możliwości własnym paliwem. Mamy zmniejszyć potencjał wydobywczy, czy go utrzymać? A może budować nowe kopalnie, wpuścić inwestorów zagranicznych? Rynek tego nie załatwi, to decyzje rządu. Od mieszania herbata nie będzie słodsza. Zmiany powinny generować pozytywne skutki - podsumował prezes Olszowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.