Tramwaje Śląskie wyremontują kolejny odcinek linii w Rudzie Śląskiej

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Obecnie planowana jest m.in. budowa ok. 28 km nowych torów (pojedynczych), modernizacja ok. 80 km istniejących i zakup ok. 30 tramwajów

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Samorządowa spółka Tramwaje Śląskie wybrała wykonawcę modernizacji blisko 3 km linii tramwajowej między dzielnicą Rudy Śląskiej - Chebziem, a granicą tego miasta z Bytomiem. Najtańszą z dziewięciu ofert przetargowych, za 25,8 mln zł brutto, złożyła spółka Tor-Krak.

Prawie 3-kilometrowym fragmentem trasy, w większości jednotorowym, kursuje linia nr 9, łącząca Bytom z Chorzowem przez Rudę Śląską i Świętochłowice.

Ponad dwa lata temu zakończyły się prace na innym odcinku tej linii w Rudzie Śląskiej - niespełna kilometrowym fragmencie wzdłuż ul. Niedurnego, w sąsiadującej z Chebziem dzielnicy Nowy Bytom. Był to pierwszy etap wartego ok. 885 mln zł unijnego projektu modernizacji infrastruktury tramwajowej w konurbacji katowickiej. Cały projekt zakłada m.in. remonty 100 km torowisk, budowę nowych odcinków linii m.in. w Sosnowcu i Katowicach oraz zakup nowych tramwajów.

Prace na ul. Niedurnego w Rudzie Śląskiej trwały od marca do listopada 2017 r. i kosztowały niespełna 3,9 mln zł netto. Wykonała je również firma Tor-Krak.

Teraz ten sam wykonawca złożył najtańszą ofertę na remont innego odcinka linii nr 9 wzdłuż ul. Goduli w dzielnicy noszącej to samo nazwisko dawnego przemysłowca - od granicy z Bytomiem do Chebzia. W przetargu, którego budżet Tramwaje Śląski określiły na 34,9 mln zł, Tor-Krak zaoferował wykonanie prac za 25,8 mln zł brutto; w budżecie nie zmieścił się tylko jeden oferent.

Zakres prac przewiduje ułożenie ok. 2,9 km nowych torów od wiaduktu kolejowego w Chebziu do granicy z Bytomiem, wraz z budową nowej mijanki w rejonie skrzyżowania z ulicą Młyn Szombierski. Prace mają zostać wykonane w ciągu roku od podpisania umowy.

Tramwaje Śląskie prowadzą to zadanie w ramach projektu modernizacji infrastruktury tramwajowej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Składający się z trzech etapów projekt szacowany jest na ok. 885 mln zł kosztów kwalifikowanych (ok. 1,1 mld zł brutto; przy ponad 560 mln zł unijnego dofinansowania). Zakładał do niedawna remonty ok. 100 km torowisk, budowę ponad 20 km nowych linii (ostatnio z wykorzystania tego dofinansowania pod kątem budowy nowej linii wycofały się Katowice) oraz zakup 45 tramwajów.

Tramwaje Śląskie są jednym z największych operatorów sieci tramwajowych w Polsce. Spółka obsługuje 28 linii w 12 miastach. Łączna długość torowisk biegnących od Zabrza na Górnym Śląsku po Dąbrowę Górniczą w Zagłębiu Dąbrowskim przekracza 340 km toru pojedynczego, w tym niespełna 30 km w zajezdniach. Codziennie w dni robocze na trasy wyjeżdża ok. 200 wozów.

TŚ należą do 12 miast Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Ponad 47 proc. udziałów mają Katowice, ponad 11,5 proc. - Sosnowiec, ponad 9,5 proc. - Bytom, a po ponad 8 proc. - Chorzów i Zabrze. Pozostałymi udziałowcami są: Czeladź, Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Mysłowice, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie i Świętochłowice.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.

1400 osób i 20 epizodów. Rozpoczynają się wojewódzkie ćwiczenia Wind Strike 26

W dniach 21–23 października 2026 r. na terenie województwa śląskiego odbędą się wojewódzkie ćwiczenia z zakresu zarządzania kryzysowego, ochrony ludności i obrony cywilnej „Wind Strike 26”. Weźmie w nich udział około 1400 osób, a działania będą dotyczyć reagowania na skutki gwałtownych zjawisk atmosferycznych.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.