Tragiczny wypadek w kopalni Rudna
W wyniku wstrząsu obrażeń doznało sześciu poszkodowanych.
Mimo natychmiast podjętej akcji ratunkowej pod zwałami ociosów skalnych śmierć poniósł 44-letni górnik strzałowy, mieszkaniec Głogowa. Pozostawił żonę oraz dziecko.
Pozostali poszkodowani objęci są stałą opieką medyczną i ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Jak poinformowała nettg.pl rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach, Edyta Tomaszewska, tąpnięcie było bardzo silne. W rejonie zawału znajdowało się kilkunastu górników, ale większość zdołała się uratować.
Tuż po zakończeniu akcji ratunkowej dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego we Wrocławiu wstrzymał wydobycie rudy miedzi w kopalni. Nie wiadomo jednak na jak długo zostanie wstrzymane wydobycie.
Jak przypomniała rzeczniczka, w grudniu 2007 r. na ZG Rudna doszło do podobnego tąpnięcia i później do następnych. Dlatego dla bezpieczeństwa pracujących tam górników wydobycie zostało na razie wstrzymane.
Poprzednie równie silne tąpnięcie, jak teraz w Zakładach Górniczych Rudna nastąpiło w połowie grudnia 2007 roku. Wtedy pod ziemią zginęło dwóch górników.