Tragiczny finał akcji w kopalni EKO-PLUS. Nie żyje górnik poszukiwany przez ratowników

W środowe popołudnie w Zakładzie Górniczym EKO-PLUS w Bytomiu doszło do silnego wstrząsu. Po kilkugodzinnej akcji ratunkowej, po godzinie 22. ratownicy dotarli do poszukiwanego pod ziemią górnika. Niestety, jego życia nie udało się uratować. Miał 45 lat i dziecko w wieku 4 lat. Trzech innych pracowników odniosło lekkie obrażenia.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Kopalnia EKO PLUS

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W środowe popołudnie w Zakładzie Górniczym EKO-PLUS w Bytomiu doszło do silnego wstrząsu. Po kilkugodzinnej akcji ratunkowej, po godzinie 22. ratownicy dotarli do poszukiwanego pod ziemią górnika. Niestety, jego życia nie udało się uratować. Miał 45 lat i dziecko w wieku 4 lat. Trzech innych pracowników odniosło lekkie obrażenia.

Jak informowaliśmy w środę, do niebezpiecznego zdarzenia w kopalni EKO-PLUS doszło w środowe popołudnie. O godzinie 15:55 dyspozytor Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego (CSRG) w Bytomiu otrzymał informację o wypadku.

– Na miejsce udały się dwa specjalistyczne zastępy ratownictwa górniczego Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego oraz pogotowie pomiarowe – potwierdził Robert Wnorowski, rzecznik prasowy w CSRG.

Do wstrząsu doszło na głębokości 650 metrów. W rejonie zdarzenia było dziewięciu górników, ośmiu z nich zdołało opuścić to miejsce o własnych siłach (trzech z nich odniosło lekkie obrażenia ciała).

Ratownicy nie mieli kontaktu z jednym z górników. Ostatecznie, po godz. 22. dotarli oni do poszukiwanego mężczyzny. Niestety, jego życia nie udało się uratować.

O kopalni EKO-PLUS

EKO-PLUS to prywatna kopalnia z Bytomia. Kopalnia EKO-PLUS prowadzi wydobycie systemem przodkowym na dawnym złożu byłej kopalni Powstańców Śląskich w Bytomiu-Stroszku.

Pierwszą koncesję na eksploatację złoża „Bytom I” wraz z czynną siecią wyrobisk pozostawionych po zakończeniu likwidacji kopalni Powstańców Śląskich - Bytom I, zakład otrzymał w 2008 r. Złoże „Bytom I-1”, którego eksploatacja prowadzona jest obecnie na poziomach od 220 m do 650 m, udostępnione jest dwoma szybami: Kopernik w Bytomiu i Wentylacyjno-Podsadzkowym w Radzionkowie.

W 2015 r. ZG EKO-PLUS rozszerzył działalność wydobywczą dla złoża Bytom I-1, ustanawiając obszar górniczy „Bytom VII” i uzyskując koncesję na lata 2015 – 2043. Roczne wydobycie węgla w ZG EKO-PLUS wynosi ok. 150-180 tys. ton, co przy stanie zasobów operatywnych w ilości ok. 3 957 tys. ton, zapewnia kopalni ciągłość eksploatacji w długoterminowej perspektywie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.