Tragiczna statystyka

fot: Maciej Dorosiński

O górnikach, którzy stracili życie w październiku 2014 r., przypomina tablica znajdująca się na budynku dyrekcji kopalni Mysłowice-Wesoła

fot: Maciej Dorosiński

Z danych nadzoru górniczego wynika, że najwięcej ofiar w polskim górnictwie spowodowały zawały i opady skał. Począwszy od 1994 r. w wyniku podobnych zdarzeń zginęły 93 osoby. Kolejną przyczyną wypadków były wybuchy metanu. Pochłonęły one życie 62 górników.

W ciągu pierwszych 10 lat od zakończenia II wojny światowej w zbiorowych wypadkach w polskich kopalniach węgla zginęło ponad 300 górników. Do najtragiczniejszego zdarzenia doszło 21 marca 1954 r. w kopalni Barbara-Wyzwolenie w Chorzowie. Według historycznych danych pożar wywołany awarią systemu energetycznego pochłonął – według różnych statystyk - od 80 do nawet 120 ofiar.

Dwa lata później, 8 lipca 1956 r., na skutek wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego w kopalni Boże Dary w Katowicach, śmierć poniosły 23 osoby. 7 górników zginęło bezpośrednio w czasie wybuchu, 4 zmarło w drodze do szpitala, 12 w trakcie leczenia. Niedługo potem, 25 sierpnia 1956 r., w kopalni Chorzów w Chorzowie wybuchł pożar. W wyniku odwrócenia się prądu powietrza powstało rozległe zadymienie. 30 górników zatruło się śmiertelnie tlenkiem węgla, 8 doznało lżejszych obrażeń. Dwa lata później, 28 sierpnia 1958 r., podczas pożaru, który wybuchł na poziomie 300 m kopalni Makoszowy, zginęło 72 górników. Początkowo w rejonie zagrożenia znalazło się 337. Część z nich ewakuowała się na poziom 400 m, inni przeszli przekopem na poziom 175 m. Poruszający się w gęstym dymie mieli zbyt mało czasu na pokonanie 650-metrowego odcinka. Zdaniem świadków i specjalistów analizujących sytuację, podczas akcji ratunkowej popełniono wiele błędów. Katastrofa ta stała się przyczynkiem do dyskusji o przyszłości polskiego górnictwa. Niebawem podjęto decyzje o podniesieniu standardów bezpieczeństwa w kopalniach.

Lampy karbidowe zastąpiono oświetleniem elektrycznym, zakazano palenia tytoniu pod ziemią, wprowadzono obowiązek stosowania pochłaniaczy oraz zaostrzono zasady przewietrzania wyrobisk. Zaostrzenie przepisów dało efekty. Przez kilkanaście lat w polskich kopalniach nie dochodziło do katastrof.

Jednak 28 czerwca 1974 r. wybuch metanu w kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach pozbawił życia 34 górników. 30 odniosło rany. Pięć lat później - 10 października 1979 r. w kopalni Dymitrow w Bytomiu wybuchł pył węglowy. Przyczyną – jak ustalono – było nieprawidłowe wykonywanie robót strzałowych. Zginęło 34 górników. Kolejne tragedie miały ponownie miejsce w tych dwóch kopalniach. 30 października 1979 r. w pożarze w kopalni Silesia zginęło 22 górników. Ogień pojawił się na głębokości 460 m, przyczyną pożaru było zapalenie się urządzenia napędzającego taśmociąg. 29 listopada 1982 r. w kopalni Dymitrow w Bytomiu na skutek pożaru endogenicznego nastąpił wybuch metanu. Śmierć poniosło 18 ratowników, 14 odniosło poważne obrażenia. 22 grudnia 1985 r. w kopalni Wałbrzych w Wałbrzychu na skutek wybuchu metanu zginęło 18 górników. Do katastrofy doszło około godziny 15.10 na głębokości 671 metrów pod ziemią. Eksplozja wywołała potężną falę uderzeniową. 4 lutego 1987 r. wybuch metanu i pyłu węglowego w kopalni Mysłowice w Mysłowicach spowodował śmierć 17 górników, 31 odniosło obrażenia. 10 stycznia 1990 r. wybuch metanu w kopalni Halemba w Rudzie Śląskiej był przyczyną śmierci 19 górników. 22 zostało ciężko poparzonych.

Do kolejnego tragicznego zdarzenia w polskim górnictwie doszło 6 lutego 2002 r. Wybuch pyłu węglowego zabił 10 pracowników kopalni Jas-Mos w Jastrzębiu-Zdroju. Do zdarzenia doszło w chodniku badawczym, 400 m pod ziemią. 21 listopada 2006 r., po szesnastu latach względnego spokoju, w kopalni Halemba doszło do następujących po sobie wybuchów metanu i pyłu węglowego. W strefie zagrożenia przebywało 31 pracowników, ośmiu z nich samodzielnie wycofało się z zagrożonego rejonu. Niestety, ich 23 kolegów poniosło śmierć.

W czerwcu 2008 r. w kopalni Borynia w Jastrzębiu-Zdroju po zapaleniu i wybuchu metanu 900 m pod ziemią zginęło sześciu górników. Czterech na miejscu, dwaj inni zmarli w szpitalu. 17 innych zostało poszkodowanych. We wrześniu 2009 r. w ruchu Śląsk w Rudzie Śląskiej, po wybuchu metanu zginęło 20 górników, a ponad 30 zostało rannych.

W październiku 2014 r. w efekcie zapalenia metanu 665 m pod ziemią zginęło pięciu górników kopalni Mysłowice-Wesoła. Zmarli w szpitalach w wyniku doznanych poparzeń. W kwietniu 2015 r. dwóch górników zginęło w wyniku wstrząsu górotworu w ruchu Śląsk w Rudzie Śląskiej. Do zaginionych udało się dotrzeć po trwającej blisko dwa miesiące akcji poszukiwawczej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.