Tradycyjne produkty w chorzowskim skansenie

Wszyscy smakosze i fani tradycyjnej śląskiej kuchni będą mogli w najbliższą niedzielę (29 sierpnia br.) zafundować ucztę dla swojego podniebienia. W chorzowskim skansenie o godz. 11.00 rozpocznie się bowiem Jarmark Produktów Tradycyjnych Województwa Śląskiego – dowiedział się portal nettg.pl z informacji przekazanych przez biuro prasowe zarządu województwa.

 


Podczas imprezy odbędzie się sprzedaż i degustacja produktów regionalnych, zarówno tych wpisanych na Listę Produktów Tradycyjnych, jak i ubiegających się o miejsce na tej liście. Swoją ofertę zaprezentują również rzemieślnicy i rękodzielnicy. Degustacji potraw towarzyszyć będą występy zespołów folklorystycznych oraz kabaretów. Jarmark będzie odbywał się już po raz piąty.

 

Od godziny 12.00 w konkursowych szrankach staną uczestnicy X edycji Konkursu na najlepszy regionalny i lokalny produkt żywnościowy oraz danie i potrawę regionalną i lokalną. Organizatorem centralnym Konkursu jest Polska Izba Produktu Regionalnego i Lokalnego w Warszawie. W tegorocznej edycji do części na najlepszy produkt zgłoszonych zostało prawie 40 produktów, natomiast do części na najlepsze danie i potrawę przystąpi 7 ekip restauratorów i gospodarstw agroturystycznych.

 

Wzorem lat ubiegłych spośród laureatów wyłoniony zostanie nominowany do prestiżowej nagrody „Perła 2010", której uroczyste wręczenie nastąpi podczas Targów Smaki Regionów w Poznaniu w terminie 11-14 września br.

 

V edycja Jarmarku Produktów Tradycyjnych organizowana jest przez Zarząd Województwa Śląskiego oraz Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.