Tradycja: kruche piękności z całego świata

fot: Krystian Krawczyk

Pisanki eksponowane na stałej wystawie w Pocysterskim Zespole Klasztorno-Pałacowym w Rudach są dziełem twórców z różnych stron świata

fot: Krystian Krawczyk

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Pochodzą z różnych kontynentów. Swoją urodą i różnorodnością zadziwiają i zachwycają. Pięknie malowane, a niektóre i przyozdobione. Duże i małe, ale wszystkie kruche. To pisanki i kroszonki zgromadzone na stałej wystawie w Pocysterskim Zespole Klasztorno-Pałacowym w Rudach koło Raciborza.

Ten, mający siedemsetletnią historię obiekt leży na europejskim Szlaku Cysterskim. Jest jednym z najcenniejszych architektonicznych zabytków Górnego Śląska. Zniszczony pod koniec II wojny światowej, w ostatnim czasie został odbudowany i jest ośrodkiem formacyjno-edukacyjnym diecezji gliwickiej. Jest też miejscem, które za sprawą pięknego parku, zabytkowych budynków oraz wystaw i wydarzeń kulturalnych przyciąga każdego roku dziesiątki tysięcy osób.

Zdobione symbole płodności i obrządku wielkanocnego trafiły do Rud przed prawie piętnastu laty za sprawą dawnej mieszkanki tych ziem – Ulli Schnorr z Lüdenscheid w powiecie Märkischer na zachodzie Niemiec. W 2004 r. udostępniła Rudom na wystawę ok. 400 pisanek z różnych kultur.

Była to tylko jedna piąta zbiorów z jej kolekcji, która powstawała przez 60 lat. Ulli Schnorr nie tylko zbierała pisanki, które często przywozili jej znajomi z różnych zakątków świata, ale także sama je wykonywała. Stworzyła największą tego typu kolekcję na świecie, która do Rud trafiła dzięki współpracy tej miejscowości z władzami powiatu Märkischer w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Pisanki wykonane są nie tylko z jajek ptactwa domowego, ale i dzikiego – strusi, łabędzi, pawi, a nawet czajki. Powstawały na wszystkich kontynentach. Można podziwiać kruche dzieła sztuki z Japonii, Chin, Pakistanu, Jawy, Iranu, Australii, Nigerii i Meksyku. Są wśród nich prawdziwe perełki z Polski, Łużyc, Hesji, Rosji i krainy.

Jajka są bogato zdobione różnymi technikami. Malowane tuszem i akwarelami. upiększane przy wykorzystaniu techniki batiku – nakładaniu wosku i kąpieli w barwniku. Zdobione aplikacjami ze słomy, koronki, ozdób z aksamitu, papieru i suszonych roślin, a nawet drogocennych kamieni. Jest nawet jedna ozdobiona orientalnymi wzorami z metalu.

Artyzm twórców zachwyca, a ich kruche dzieła budzą podziw. Jajko jest nieodłącznym atrybutem Świąt Wielkanocnych. W Wielką Niedzielę dzieli się nim przy świątecznym śniadaniu. Jest też symbolem początku życia i płodności nie tylko w naszym kręgu kulturowym. Dowodzi tego wystawa w Rudach. Pierwsze pisanki pochodzą z Persji sprzed ponad 5 tys. lat.

Ekspozycję „Pisanki z całego świata” można oglądać w galerii w Starym Opactwie Pocysterskiego Zespołu Klasztorno-Pałacowego w Rudach w wybrane niedziele od maja do listopada.

W galerii: pisanki z różnych stron świata mają stałą ekspozycję w Pocysterskim Zespole Klasztorno-Pałacowym w Rudach (zdjęcia: Krystian Krawczyk - nettg.pl i Trybuna Górnicza).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

O dziedzictwie pogórniczym w otoczeniu fedrujących kopalń

Obrady ICMUM 2026 stanowiły znakomitą okazję do promocji naszych obiektów muzealnych związanych z górnictwem

Spojrzał górnikom w twarz. Może jesteś wśród nich?

Uznany śląski fotografik Jan Czypionka uwiecznił na zdjęciach wizerunki górników przy pracy. Mało kto trafia w te miejsca z obiektywem. Sesja pod ziemią, przy ostrym świetle lamp na górniczych kaskach, nie należy do łatwych zadań.