Tonąca kopalnia kotwicy kosztów się trzyma

fot: ARC

Do Polski zdążyła dotrzeć europejska obsesja na punkcie węgla. Były już prezes Euracoal Paweł Smoleń słusznie zauważył kiedyś, że unijna polityka antyemisyjna zmieniła się w politykę antywęglową - stwierdza Dawid Salamądry

fot: ARC

W środę, 19 października, podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Górnictwa i Energii dyrektor katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu Henryk Paszcza zaprezentował wyniki polskiego górnictwa węgla kamiennego za pierwsze osiem miesięcy 2016 r. Pośród wszystkich mniej lub bardziej alarmujących wskaźników wybił się jeden akurat pozytywny przykład - relacja cen sprzedaży węgla i kosztów produkcji każdej tony. Bardzo pozytywny, wręcz nasuwa się pytanie, na ile mamy do czynienia z postępem, a na ile z tzw. juking the stats.

W pierwszych ośmiu miesiącach bieżącego roku produkcja spadła tylko nieznacznie, o niecałe 300 tys. t (45,830 mln t wobec 46,107 mln w ub.r.), w czym węgla energetycznego było 81 proc. wobec 19 proc. węgla koksowego. O 1 proc. spadła też sprzedaż, przy czym w tym segmencie pozytywnie zaskakuje wzrost eksportu (ponad 6 mln t za osiem miesięcy). Całościowo eksport stanowił aż 13 proc. sprzedaży polskiego węgla, co w rezultacie pozwoliło zmniejszyć stan zapasów o ponad 30 proc. w stosunku do początku ub.r. Wprawdzie import do Polski wzrósł o prawie 500 tys. t w odniesieniu do okresu od stycznia do sierpnia 2015 r., to jednak Polska na koniec2016 r. pozostanie eksporterem netto.

Na tle wszystkich dobrych statystyk, najwięcej poruszenia wśród zgromadzonych na posiedzeniu Zespołu wywołał slajd z danymi o relacjach średnich cen i kosztów produkcji. Przy średniej cenie 213 zł/t dla węgla energetycznego (spadek o 9 proc. rdr) i 310 zł/t dla koksowego (spadek o 20 proc. rdr) średnia cena dla węgla kamiennego ogółem wyniosła 245,43 zł/t (spadek o 12 proc. rdr), co przy średnim koszcie na poziomie 244,43 zł/t oznacza, że ceny w sprzedaży przeskoczyły o złotówkę koszty produkcji. Ostatnie takie zbliżenie w skali miesięcznej miało miejsce w październiku 2015 r., ale wtedy wciąż koszt miał nad ceną przewagę ok. 2 zł, a standardem był rozstrzał 20-40-złotowy.

Ostatni raz pozytywna relacja kosztów do cen w skali rocznej była zanotowana w 2012 r., potem nożyce trendu rozwierały się coraz bardziej. Niekorzystna sytuacja była oczywiście częściowo wywołana nagłymi i głębokimi spadkami cen, ale zrzucanie całej winy na poziomy indeksów ARA przypominało człowieka, który przywiązany do kotwicy leżącej na dnie jeziora krzyczy, że topi się, bo poziom wody jest za wysoki. W tym momencie wyniki należy chwalić, bo pozioma linia trendu cen w Polsce oznacza, że pozytywna relacja ceny-koszty jest wynikiem przede wszystkim szeroko zakrojonych prac nad obniżaniem wydatków w górnictwie.

Termin "juking the stats" do potocznego języka w obiegu publicznym w Stanach Zjednoczonych wprowadził David Simon, producent jednego z najpopularniejszych seriali HBO - The Wire. Podczas zbierania materiału do swojej produkcji,Simon poznawał zasady i schematy działania żywego organizmu, jakim jest amerykańskie miasto, w tym przypadku Baltimore. Eksplorując środowiska policji, prasy, szkolnictwa, przemysłu, polityki a także światka handlarzy narkotyków, dostrzegł powtarzający się schemat "śrubowania" statystyk, choć tak naprawdę określenie "fałszowania" bardziej by tu pasowało: "Zamieniasz rozboje na przywłaszczenia, powodujesz, że gwałty znikają z raportów. Śrubujesz statystyki a major zostaje pułkownikiem. Gdziekolwiek nie pójdziesz, wszystko sprowadza się do jednego" - wyjaśniał Simon. Szczególnie wyraźnie było widać ten problem w policji i szkolnictwie. W Polsce ostatnimi czasy najlepszym (obok policji) miejscem na "zabawę" statystykami jest właśnie sektor wydobycia węgla kamiennego.

Od danych o wolumenie wydobycia (bez uwzględniania jakości), przez współczynnik wydobycia na osobę (który przy spadku zatrudnienia o 16 tys. miejsc pracy w ciągu niecałych 2 lat nie może nie mieć wzrostowej tendencji), aż do właśnie relacji koszty-ceny, wyniki górnictwa można mocno podrasować i chwalić się później korzystnymi statystykami. A już za moment będziemy mieli aż trzy okazje, które będą wymagały pokazania optymistycznych danych z sektora: Barbórka, rocznica powstania resortu energii i oczywiście podsumowanie roku.

Kiedy ktoś dzisiaj pyta, dlaczego polskie ceny od kwietnia są w zupełnym oderwaniu od cen ARA, RB i NEWC, i kiedy w końcu powrócą do korelacji ze światowymi wskaźnikami, jedyne co mogę powiedzieć to to, że taki stan rzeczy nie potrwa już długo. Po pierwsze, wzmożona aktywność eksportowa Węglokoksu i jego partnerów wymusi zmiany na krajowym rynku. Po drugie, Ministerstwo Energii i branża będą chciały się w końcówce roku pochwalić dobrymi wynikami, a wzrost cen przy nieco obniżonych kosztach i zwiększony tym samym rozstrzał między tymi wskaźnikami, będzie najlepszym na to sposobem. Pytanie pozostaje: ile będzie w tym ekonomii, a ile "śrubowania statystyk"?

Dawid Salamądry, ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego i portalu polishcoaldaily.com.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.