Tomaszowska kopalnia została udostępniona po wymianie obudowy drewnianej

fot: Tomasz Rzeczycki

Obecna obudowa drewniana jest już drugą od czasu udostępnienia kopalni w 2012 roku

fot: Tomasz Rzeczycki

Mniejsze grupy, ale w większych odstępach czasowych są teraz wpuszczane do podziemnej kopalni piasku Groty Nagórzyckie w Tomaszowie Mazowieckim. Po dziesięciomiesięcznej przerwie kopalnia została w czerwcu udostępniona zwiedzającym.

- Wpuszczamy co pół godziny tylko dwadzieścia pięć osób. Wcześniej grupa mogła liczyć do trzydziestu osób, a wejścia były co dwadzieścia minut - mówi Jarosław Pązik, kierownik tomaszowskiej trasy podziemnej.

Takie zasady zwiedzania zaakceptował Sanepid. Zgodnie z jego wymogami umieszczono też matę dezynfekcyjną przed wejściem. Co godzinę przeprowadzana musi być dezynfekcja w budynku obsługi ruchu turystycznego. Przecierane są klamki i inne miejsca mające kontakt z dłońmi. Turyści wchodzący na trasę podziemną muszą zasłaniać usta i nos np. maseczkami.

Podległa miejskiemu Centrum Kultury w Tomaszowie Mazowieckim podziemna trasa turystyczna zamknięta została 9 października 2019 r. decyzją inżyniera nadzoru. Zauważono wtedy pękniętą belkę stropową. Zapadła więc decyzja o wymianie całej obudowy drewnianej. Przedłużające się procedury przetargowe spowodowały, że prace ruszyły dopiero 15 stycznia i potrwały do drugiej połowy marca.

Chodnik, którym wędrują turyści, przypominający swym przebiegiem literę "U", otrzymał obudowę sosnową. Odchodzący od niego chodnik do szybu ewakuacyjnego zabezpieczono obudową dębową. Ta druga lepiej znosi warunki panujące w kopalni. Drewno dębowe w znacznie mniejszym stopniu ulega zagrzybieniu, będącym efektem wysokiej wilgotności. Kopalnia stosuje grawitacyjne przewietrzanie wyrobisk. Zamontowane wentylatory nie spełniały bowiem w wystarczającym stopniu zakładanej funkcji.

Otwarcie trasy po remoncie zostało opóźnione z powodu pandemii. Pierwsi turyści wpuszczeni zostali do dawnych wyrobisk piaskowych w Boże Ciało, 11 czerwca 2020 r. Tego dnia sprzedano 195 biletów wstępu. Turystów mogło być więcej, bowiem dzieci do lat czterech zwolnione są z opłat. Wejścia są możliwe sześć dni w tygodniu co pół godziny od 10.00 do 17.30. W poniedziałki kopalnia jest zamknięta. Jak łatwo policzyć, w ciągu dnia w trakcie 16 wejść kopalnię może zwiedzić maksymalnie czterysta osób.

Obecnie prowadzone są jeszcze poprawki przy oświetleniu awaryjnym. Prace prowadzone w tym zakresie w trakcie wymiany obudowy nie przyniosły spodziewanych skutków, stąd konieczność poprawek.

Tomaszowska kopalnia była jedną z ostatnich zamkniętych dla turystów w stanie epidemii. Obecnie niedostępne do zwiedzania pozostają Kopalnia Soli w Kłodawie, Zabytkowa Kopalnia Węgla Guido w Zabrzu oraz neolityczna kopalnia krzemienia w Krzemionkach koło Ostrowca Świętokrzyskiego. W tej ostatniej trwa remont i przebudowa trasy podziemnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie