Tomasz Wałdoch został dyrektorem sportowym Górnika Zabrze

Waldoch dyrsport zabrze michalchwieduk

fot: Michał Chwieduk

Wałdoch w Górniku Zabrze będzie odpowiadał za transfery, szkolenie młodzieży i wyławianie talentów

fot: Michał Chwieduk

Górnik Zabrze ma nowego dyrektora sportowego. Został nim zgodnie z oczekiwaniami Tomasz Wałdoch, którego w poniedziałek oficjalnie przedstawiono mediom w trakcie konferencji prasowej. Miała ona niezwykłą scenerię, odbyła się bowiem na trybunach stadionu Górnika, a dokładnie w klubowej loży.

 

39-letni Wałdoch, w przeszłości reprezentant Polski i piłkarz zabrzańskiego klubu, a ostatnio szkoleniowiec młodzieży w Schalke 04 Gelsenkirchen, będzie w Górniku odpowiadał za transfery, szkolenie młodzieży i skauting, czyli wyławianie talentów.


- Cieszę się, że w tak wielkim i markowym klubie przyjdzie mi pracować – mówił portalowi nettg.pl Wałdoch, który na konferencji pojawił się w nienagannie skrojonym czarnym garniturze. Przed jej rozpoczęciem od prezesa klubu Łukasza Mazura otrzymał prezent – koszulkę Górnika z numerem „5”.


Do Zabrza przyjechał prosto z Niemiec, gdzie mieszka od 15 lat. - Chciałem do Polski przylecieć samolotem, ale loty zostały odwołane w związku z pyłem wulkanicznym i musiałem podróżować samochodem – dodaje Wałdoch. - Tyle ciepłych słów, ile powiedziano o mnie w Zabrzu już dawno nie słyszałem. To Górnikowi zawdzięczam najwięcej, zaczynałem wprawdzie w Stoczniowcu Gdańsk, ale w Zabrzu rozwinąłem swój talent, tutaj się wypromowałem i z Górnika trafiłem do reprezentacji Polski. Nic dziwnego, że chciałbym teraz spłacić mój dług wobec tego klubu – zapewnia 74-krotny reprezentant Polski, uczestnik mistrzostw świata w Korei i Japonii.


Wałdoch dostał wcześniej ofertę pracy z reprezentacją Polski w charakterze asystenta Franciszka Smudy, jednak rozbieżności w kwestii wynagrodzenia spowodowały, że nie doszło do podpisania kontraktu Tomka z PZPN. A w Zabrzu tylko czekano na taki rozwój wypadków, niechciany w PZPN Wałdoch został szybko „przechwycony” przez Górnika.


- Pierwszy kontakt z Tomkiem miał miejsce w styczniu. Ale wtedy nic z tego nie wyszło, gdyż Tomek miał pracować ze Smudą – przyznaje przewodniczący rady nadzorczej Górnika Michael Muller, który prowadził rozmowy w sprawie wynagrodzenia dla nowego dyrektora sportowego. Firma „Allianz”, właściciel Górnika, widocznie miała większe przebicie finansowe niż PZPN i Wałdoch zgodził się pracować w Zabrzu. Mimo że chciałby robić karierę w Bundeslidze jako trener zespołów seniorskich. Niedawno skończył zresztą prestiżową szkołę trenerską w Kolonii.


- Jak tylko Tomkowi nie wyszło z kadrą to od razu wykonałem do niego telefon. Spotkaliśmy się dwa razy i omówiliśmy szczegóły jego zatrudnienia. On prosił nas tylko o poufność, gdyż akurat kończył szkołę w Kolonii i nie chciał ujawniać sprawy swojego powrotu do Górnika. Dziennikarze nie daliby mu żyć, a chciał spokojnie zdać wszystkie egzaminy. No i zdał, zaś teraz będzie przechodził egzamin w Górniku – śmieje się przewodniczący Muller.


Przed Wałdochem ogrom pracy i wielka odpowiedzialność. Ma poukładać od nowa system szkolenia w klubie, przeprowadzić transfery i pomóc w awansie drużyny do ekstraklasy. - W sobotę gramy ze Zniczem Pruszków i wówczas bliżej przyjrzę się nowemu Górnikowi. Dla mnie ważne będą również opinie innych ludzi. Po tym wszystkim wyrobię sobie opinię na temat tego, jaki jest obecny zespół, czego i kogo mu brakuje. Dla klubu najważniejsza jest pierwsza drużyna i będę robił wszystko, by pomóc w awansie. A na razie rozglądam się za mieszkaniem w Zabrzu, by mieć blisko na stadion. Rodzina zostaje w Niemczech, zaś ja przeprowadziłem się do Polski – zaznaczył na koniec Wałdoch, który został bardzo życzliwie przyjęty w Zabrzu przez śląskie media.


Tomasz Wałdoch (ur. 10 maja 1971 roku w Gdańsku) – były piłkarz grający na pozycji obrońcy, reprezentant Polski, były trener drużyn młodzieżowych Schalke 04 Gelsenkirchen. Dysponujący dobrymi warunkami fizycznymi (187 cm wzrostu i 83 kg wagi) zawodnik swoją karierę rozpoczynał w sezonie 1986/1987 występując w zespole Stoczniowca Gdańsk. Następnie grał w Górniku Zabrze, VfL Bochum i Schalke 04 Gelsenkirchen. Na boiskach ekstraklasy rozegrał 152 spotkania, w których strzelił 8 bramek. Dwukrotny zdobywca Pucharu Niemiec z Schalke 04 Gelsenkirchen. Ostatni mecz rozegrał w Schalke 04 w maju 2006, później zajmował się trenowaniem juniorów. W maju 2007 roku na prośbę swojego przyjaciela, trenera Artura Płatka, na 5 ostatnich meczów sezonu przeszedł do Jagiellonii Białystok, by pomóc w awansie do ekstraklasy.


W reprezentacji debiutował 21 sierpnia 1991 w meczu przeciwko drużynie Szwecji (2:0). W 1992 wraz z olimpijską reprezentacją Polski wywalczył srebrny medal na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie. Uczestnik MŚ 2002. Członek Klubu Wybitnego Reprezentanta. W reprezentacji Polski rozegrał 74 mecze. Wałdoch jest żonaty (żona Katarzyna). Ma troje dzieci – syna Kamila grającego w juniorskiej drużynie Schalke 04 (ekipa U-17), córki Paulinę i Luizę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

„Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku”. Na Stadionie Śląskim powstanie wielkie widowisko o legendarnym meczu z 1957 roku

Plenerowy spektakl teatralny „Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku” odbędzie się 20 września 2026 r. o godz. 20.00 na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie. To wydarzenie łączy sport, teatr, muzykę, film i nowoczesne efekty multimedialne, tworząc poruszającą opowieść o pasji, odwadze i sile sportowych marzeń – osnutą wokół legendarnego meczu Polska–ZSRR z października 1957 roku.