Tomasz Sikora dopiero 29. w biathlonowym sprincie

Jay vincent biathlon vancoucer2010 com

fot: vancouver2010.com

Śnieżyca pokrzyżowała w niedzielę medalowe plany Tomasza Sikory w biegu na 10 km, złoto wywalczył Francuz Vincent Jay <i>(na zdjęciu)</i>

fot: vancouver2010.com

Złoty medal na dystansie 10 km w biathlonowym sprincie na olimpijskiej trasie w Whistler wywalczył niespodziewanie Francuz Vincent Jay, srebrny Norweg Emil Hegle Svendsen, a brązowy Chorwat Jakov Fak. Tomasz Sikora zajął 29. miejsce.

 

Podczas startu Polaka nastąpiło załamanie pogody. Po jego pierwszym bezbłędnym strzelaniu rozpadał się rzęsisty deszcz ze śniegiem, który znacznie utrudnił rywalizację. Sikora dwukrotnie spudłował i spadł na dalszą pozycję.

 

Czołowe miejsca zajęli zawodnicy z najwcześniejszymi numerami startowymi.

 

Drugi ze startujących w niedzielę Polaków Łukasz Szczurek zajął jedno z ostatnich miejsc i nie zakwalifikował się nawet do biegu na dochodzenie.

 

Tomasz Sikora tak skomentował przegraną tuż po występie na swoim blogu internetowym:

 

"No niestety, dziś pogoda rozdawała karty. Wygrali zawodnicy dla których było łaskawe losowanie i dało im początkowe numery startowe. Zająłem 29 miejsce:( ale nie mogę mieć do siebie pretensji ponieważ wiem że w tych warunkach jakie panowały w trakcie mojego biegu (dwie ostatnie pętle i strzelanie stojąc) nic więcej nie mogłem zrobić. Wiem że jestem dobrze przygotowany do tych igrzysk i tylko tyle pozytywu po tym pierwszym starcie."

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z kopalni na tatami

Jan Mąsior pracuje na co dzień w Południowym Koncernie Węglowym, w Zakładzie Górniczym Janina. W Dziale BHP dba o bezpieczeństwo pracowników kopalni. Po godzinach od ponad trzech dekad rozwija swoją sportową drogę w Karate Kyokushin. I osiąga sukcesy!

O transformacji, terenach pogórniczych i dziedzictwie Śląska

W Rydułtowach miała miejsce II edycja wystawy fotograficznej, w tym roku pod nazwą „Ratownicy górniczy – siła współpracy, odwaga zmiany”. Wydarzenie było zrealizowane w ramach działania „Jo był uratowany”.

Książka na wakacje: „Moi przyjaciele”. O pewnym obrazie z widokiem na molo

To książka w sam raz na nadchodzące wakacje, gdy większości z nas kojarzą się one wyłącznie z morzem. Chociaż jednak nie. To książka dobra na każdą porę roku, bo zawsze jest dobrze przeczytać o ponadczasowej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Fredrik Backman, autor książki „Moi przyjaciele”, zaprasza na wędrówkę śladami losów czwórki przyjaciół z nie zawsze szczęśliwym zakończeniem.

MUSZLOWNIK 2026 KZM 25

Punkowe granie w górniczym parku. Oto Muszlownik Murcki Festiwal na zdjęciach!

Za nami XV Muszlownik Murcki Festiwal, czyli wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy. Byliśmy tam i my - z aparatem!