Tomasz Konik wiceprezesem i partnerem Deloitte

Konik tomasz deloitte m ARC

fot: ARC

Tomasz Konik został wiceprezesem zarządu spółki Deloitte

fot: ARC

Od 1 czerwca 2010 r. do grona Partnerów Deloitte w Polsce i Europie Środkowej dołączył Tomasz Konik. Nasz komentator został również Wiceprezesem Zarządu Deloitte Doradztwo Podatkowe Sp. z o. o.

 

Tomasz Konik jest licencjonowanym doradcą podatkowym. Specjalizuje się w doradztwie dla firm z sektora energetycznego oraz wydobywczego. Znawca problemów dotyczących przemysłu ciężkiego, szczególnie zagadnień związanych z sektorem górniczym. W Deloitte pracuje od 8 lat. Jest absolwentem Akademii Ekonomicznej w Katowicach, stypendystą International Business School w Szwecji oraz absolwentem Międzynarodowego Programu MBA Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie i St. Gallen Business School w Szwajcarii.

 

Prywatnie jest mężem oraz ojcem dwóch córek. Czas wolny spędza w górach, wędrował i wspinał się m.in. w Himalajach, Alpach, Afryce oraz na Kaukazie. Od urodzenia związany z Górnym Śląskiem, wychowywał się na katowickim Załężu i Ochojcu, obecnie mieszka w Gliwicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.