Tomasz Duda z Oddziału KWK w Likwidacji: „Żadna funkcja, żadne stanowisko nie są warte narażania Waszego zdrowia lub życia”
W mediach społecznościowych pojawiło się oświadczenie Tomasza Dudy, p.o. dyrektora Oddziału KWK w Likwidacji. „Dbajcie o siebie. Żadna funkcja, żadne stanowisko i żadna osoba – również ja – nie są warte narażania Waszego zdrowia lub życia” – zaapelował do protestujących górników.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Kolejny dzień trwa w kopalni Wujek protest w obronie dyrektora
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
W mediach społecznościowych pojawiło się oświadczenie Tomasza Dudy, p.o. dyrektora Oddziału KWK w Likwidacji. „Dbajcie o siebie. Żadna funkcja, żadne stanowisko i żadna osoba – również ja – nie są warte narażania Waszego zdrowia lub życia” – zaapelował do protestujących górników.
W kopalni Wujek trwa protest załogi. Górnicy przystąpili do niego w poniedziałek rano 31 sierpnia. Ale już w piątek 28 sierpnia w kopalni Wujek, części Polskiej Grupy Górniczej, rozpoczął się protest w obronie dyrektora Oddziału KWK w Likwidacji Tomasza Dudy.
Z informacji uzyskanych od związkowców z WZZ „Sierpień 80” wynika, że do rotacyjnego protestu dołączyła poranna zmiana, a trzech pracowników rozpoczęło głodówkę.
Tymczasem w mediach społecznościowych pojawiło się oświadczenie Tomasza Dudy, p.o. dyrektora Oddziału KWK w Likwidacji. Zwrócił się w nim bezpośrednio do załogi.
- Przede wszystkim dziękuję Wam za okazane mi zaufanie, solidarność i wsparcie. Jestem bardzo poruszony Waszą postawą. To, co dzieje się w ostatnich dniach, jest dla mnie niezwykle ważne i pokazuje, że wspólna praca oraz sposób, w jaki przez ostatnie miesiące prowadziliśmy proces likwidacji kopalni, miały dla Was znaczenie - napisał. - Jednocześnie zwracam się do Was z bardzo ważnym apelem. Proszę Was, aby moja osoba i decyzje dotyczące mojej dalszej pracy nie były powodem kontynuowania protestu ani narażania Waszego zdrowia i bezpieczeństwa. Nie chcę, aby ktokolwiek podejmował takie działania w obronie mojego stanowiska czy mojej osoby.
P.o. dyrektora dodał: Decyzje personalne dotyczące mojej osoby należą do Zarządu Polskiej Grupy Górniczej. Niezależnie od tego, jakie one będą, będę podejmował dalsze działania w odpowiednim trybie. Jeżeli jednak Wasze postulaty dotyczą przyszłości pracowników, ochrony miejsc pracy, sposobu i harmonogramu likwidacji kopalni oraz zasad wykorzystywania firm zewnętrznych, są to sprawy dotyczące bezpośrednio Was i Waszych rodzin. To Wy, wspólnie ze stroną społeczną, musicie zdecydować, w jaki sposób chcecie o nie zabiegać – napisał.
- Zawsze będę z Wami, niezależnie od tego, jakie decyzje wobec mojej osoby podejmie Zarząd PGG. Od początku naszej wspólnej pracy uważałem, że likwidacja kopalni nie może oznaczać zapomnienia o ludziach, którzy ją tworzyli. Proces ten powinien być prowadzony odpowiedzialnie, gospodarnie, z należytą starannością i przede wszystkim z szacunkiem dla pracowników. Tego stanowiska nie zmieniam. Dzisiaj proszę Was przede wszystkim o jedno: dbajcie o siebie. Żadna funkcja, żadne stanowisko i żadna osoba – również ja – nie są warte narażania Waszego zdrowia lub życia – napisał dyrektor Tomasz Duda w oświadczeniu.