Tomasz Chałas od stycznia będzie piłkarzem Górnika

3,5-letni kontrakt z Górnikiem Zabrze podpisał Tomasz Chałas. 22-letni napastnik występujący ostatnio w Zniczu Pruszków formalnie piłkarzem Górnika zostanie dopiero 1 stycznia 2011 roku.

To nie jedyny sukces działaczy zabrzańskich, którzy w piątek 2 lipca mogli się pochwalić powrotem na półki sklepowe piwa marki „Górnik”. - Rozpoczynamy ponowną sprzedaż sztandarowego produktu serii „Smak Zwycięstwa”. Mamy wielką nadzieję, że przy obecnej za oknem pogodzie nasze piwo będzie się cieszyło dużym powodzeniem – mówi prezes Górnika Łukasz Mazur, który chwilę potem wraz z wiceprezesem Maciejem Sowickim, dyrektorem sportowym Tomaszem Wałdochem i dyrektorem ds. marketingu Krzysztofem Majem dokonali symbolicznego otwarcia pierwszych butelek piwa. Klub na każdej sprzedanej butelce zarobi 30 groszy.

Zabrzańskie jasne z pianką zadebiutowało na rynku w kwietniu 2007 roku. Niestety po mocnym rynkowym wejściu nastąpił kryzys sprzedażowy, który spowodował, że ostatecznie piwo zniknęło ze sklepowych półek. - Pierwsze podejście nie było do końca udane – przyznaje dyrektor Maj. – Teraz jednak jesteśmy dużo lepiej przygotowani do rynkowej walki o klienta. Mamy kilkuletnie doświadczenie w sprzedaży produktów spożywczych. Z powodzeniem o klientów walczą: napój energetyczny oraz izotoniczny, woda mineralna, a także słonecznik - wszystkie firmowane klubowym herbem. Wierzę, że z piwem będzie podobnie, a nawet jeszcze lepiej – dodaje Maj.

Zabrzańskie piwo pojawi się głównie w tych miejscach regionu śląskiego, gdzie jest największe skupisko fanów zabrzańskiej drużyny. By nasycić region złocistym napojem, działacze sporządzili specjalną mapę kibica.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.