Tobiszowski: nie było mowy o zamykaniu kopalń

fot: Maciej Dorosiński

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski oraz prezes Kompanii Krzysztof Sędzikowski w drodze na spotkanie ze stroną społeczną

fot: Maciej Dorosiński

3 lutego tuż po godzinie 13, w siedzibie Kompanii Węglowej w Katowicach rozpoczęły się rozmowy strony społecznej i zarządu Kompanii Węglowej. W spotkaniu bierze udział wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

Przed kolejną turą rozmów, które dotyczą m.in. sposobu wypłaty 14. pensji za 2015 r. oraz zasad zatrudnienia i wynagradzania w Polskiej Grupie Górniczej (zastąpi Kompanię Węglową) minister wyszedł do mediów i złożył krótkie oświadczenie.

- Przykro mi, że rozmawiamy o poważnych rzeczach związanych z reformą górnictwa, a niektóre media podały, że rząd zmienił założenia (programu - przyp. red.). Nie ma żadnego szantażu, 11 kopalń wchodzi do nowej struktury i nie mówiliśmy o żadnych 30-proc. obniżkach płac w nowej spółce. I to chcę powiedzieć przed wejściem na salę - podkreślił wiceminister.

Oświadczenie wiceministra Tobiszowskiego związane było z dzisiejszą (3 lutego) publikacją Gazety Wyborczej, która utrzymywała, że rząd postawił związkowcom z KW ultimatum: albo obniżka wynagrodzeń o 30 proc. albo likwidacja czterech kopalń.

Przed południem biuro prasowe Kompanii Węglowej przesłało do redakcji portalu górniczego nettg.pl oświadczenie, w którym dementuje treści zawarte w publikacji.

- Zarząd Kompanii Węglowej oświadcza, że zadeklarował - w porozumieniu z Ministerstwem Energii - przeniesienie do Polskiej Grupy Górniczej wszystkich 11 kopalń wchodzących w skład Kompanii Węglowej. Obecnie nie jest rozpatrywany żaden wariant zakładający likwidacji 4 kopalń. Polska Grupa Górnicza powstanie w oparciu o 11 kopalń i 4 zakłady wchodzące obecnie w skład KW - czytamy w oświadczeniu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.