To szansa na gazową niezależność

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Wbrew powszechnej opinii o moim kraju, jako głównym trucicielu Europy, odpowiadamy dziś jedynie za ok. 8 proc. całkowitej emisji Unii Europejskiej, a emisje na mieszkańca tylko nieznacznie przewyższają europejską średnią - zauważa Jadwiga Wiśniewska

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

O tym, że zróżnicowanie kierunków dostaw gazu do Polski jest gwarancją naszego bezpieczeństwa energetycznego wiedzą i mówią wszyscy. Jednak diabeł (jak to ma w zwyczaju) tkwi w szczegółach: same połączenia z sąsiednimi państwami to nie wszystko - zwraca uwagę europosłanka Jadwiga Wiśniewska w komentarzu przesłanym do portalu górniczego nettg.pl:

Cały czas musimy szukać też nowych źródeł - budowa tzw. Bramy Północnej pozwoli Polsce sprowadzać gaz z Norwegii i może zakończyć dominację Gazpromu w naszym regionie.

Same połączenia z sąsiednimi państwami to nie wszystko. Musimy przecież patrzeć nie tylko na miejsce, w którym biegnie gazociąg, lecz także na płynący nim surowiec i obowiązujące u naszych sąsiadów przepisy. Dziś z Rosji pochodzi ok. połowa zużywanego w Polsce gazu. Ze złóż krajowych otrzymujemy 4,4 mld m sześć. błękitnego paliwa, przy rocznym zapotrzebowaniu ponad 16 mld m sześć. Oczywiście, terminal LNG w Świnoujściu pracuje już na nasze bezpieczeństwo energetyczne. Jednak sam skroplony gaz to dziś wciąż za mało, aby raz na zawsze pożegnać strach przed zakręceniem gazowego kurka przez Rosjan.

Do tej pory głównym zabezpieczeniem gazowych interesów Polski w razie ewentualnego kryzysu był rosyjski gaz, który do Polski płynie z Niemiec przez tzw. rewers na gazociągu jamalskim. Problemem jest jednak niemieckie prawo. Zgodnie z nim w dowolnej chwili Niemcy mogą zatrzymywać gaz dla siebie - w magazynach należących dziś do Gazpromu - a dopiero potem przesyłać go do Polski. Dołączając do tego plan budowy między Rosją a Niemcami gazociągu Nord Stream 2, stan gazowej szachownicy w Europie wymaga zdecydowanych kroków.

Na tym tle otwarcie polskiego rynku gazu na region Morza Północnego jest dziś oczywistością. Pokazuje też, że rząd Prawa i Sprawiedliwości nie boi się myśleć dużymi formatami i konsekwentnie realizuje obietnice. Premier Beata Szydło już w lutym tego roku poruszała z rządem Norwegii kwestię nowego połączenia gazowego. Projekt Bramy Północnej zakłada stworzenie korytarza gazowego, który wykorzystałby istniejące już możliwości przesyłu Norwegia-Dania i połączył je na odcinku Polska-Dania nowym gazociągiem Baltic Pipe. Wraz z dalszą rozbudową terminalu LNG w Świnoujściu, rządowa strategia zapewni Polsce dodatkowe 14,5 mld m sześć. gazu rocznie, a więc prawie tyle, ile cały kraj zużywa w ciągu roku. Planowane na 2020 r. uruchomienie gazociągu wzmocni nie tylko polski rynek, lecz także położone na południe kraje Grupy Wyszehradzkiej oraz Ukrainę.

Unijne instytucje wspierają polski plan. Gazociąg Polska-Dania został oficjalnie uznany za projekt leżący we wspólnym interesie, co w czasie budowy da mu organizacyjne i finansowe wsparcie UE. Wagę projektu podkreślał Maroš Šefčovič, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. unii energetycznej. Projekt jest też bardzo ważny dla Duńczyków i Norwegów - wstępne analizy pokazują, że będzie opłacalny dla wszystkich uczestniczących w nim państw.

Równolegle Polska buduje w UE coraz silniejszą opozycję przeciw budowie drugiej nitki Gazociągu Północnego. Ten głos wołający o odpowiedzialność UE za kształt energetycznych relacji między Środkowo-Wschodnią Europą a całkowicie zależnym od Kremla Gazpromem był bardzo mocno słyszalny na ostatnim szczycie UE. Razem z Polską o zajęcie jasnego stanowiska wobec Nord Stream 2 apelowały państwa bałtyckie i bałkańskie oraz Grupa Wyszehradzka. Jedynym celem tej wielomiliardowej, pozbawionej jakiegokolwiek rachunku ekonomicznego inwestycji jest złamanie wszystkich dotychczasowych zasad polityki energetycznej i międzynarodowej UE. Wobec Nord Stream 2 żadne państwo nie może być obojętne - stosunek do gazociągu jest miarą europejskiej solidarności z trawioną przez wojnę Ukrainą. Tymczasem na zachód od Odry wiele państw wciąż nie dostrzega sprzeczności między nałożonymi na Rosję sankcjami a pozwoleniem jej na budowę Nord Stream 2. Zaniepokojenie wobec budowy gazociągu wyraził też Parlament Europejski w przyjętej 25 października rezolucji ws. strategii wykorzystania skroplonego gazu ziemnego w UE. Czas, aby Komisja zajęła takie samo stanowisko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

WIG20 przebił historyczne maksimum

Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.

Kultowa mozaika wróciła na MOSiR w Radlinie. Co ma z nią wspólnego zielona energia?

Słynna olimpijska mozaika, która przed laty zdobiła Dom Sportu w Radlinie, powróciła na swoje miejsce po dwóch dekadach nieobecności. Trwający właśnie remont obiektu stał się doskonałym pretekstem nie tylko do głębokiej termomodernizacji, ale również do przywrócenia miastu tego ważnego symbolu sportowej i olimpijskiej tożsamości.  

Górnik z Chwałowic zwycięża debiutując w nowej dyscyplinie

Cage Boxingu to boks w rękawicach do MMA. Zawodnicy walczą ze sobą na ringu o wielkość 9 metrów kw. Reguły walki są bardzo zbliżone do bokserskich. Ciosy proste, sierpowe czy haki – wszystko jest dozwolone. Rywalizacja trwa przez 3 rundy po 3 minuty.

Przedszkole położone na terenach pogórniczych jest bezpieczne. Były badania

Teren Przedszkola Samorządowego nr 3 w Trzebini wolny od zapadlisk. Badania geofizyczne gruntu potwierdziły wcześniejszą analizę Spółki Restrukturyzacji Kopalń.