To ma być dobry rok (2014) dla (polskiej) gospodarki

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wyniki firm poprawiły się - ich łączny zysk brutto był wyższy o 17,6 proc. niż w II kwartale 2012 r.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Mimo, że w tym roku światowy wzrost gospodarczy przyspieszy do około 3,4 proc., rynki wschodzące będą się wciąż borykać z licznymi problemami. Zdaniem analityków Domu Maklerskiego mBanku na tym tle pozytywnie wyróżni się Polska, gdzie sytuacja makroekonomiczna będzie swoją specyfiką przypominać rynki rozwinięte.

- W ujęciu globalnym, miniony rok był dobry dla rynku akcji - podkreśla Michał Marczak, szef analityków Domu Maklerskiego mBanku. - Średnia stopa zwrotu z akcji wyniosła 28 proc. w USA, 19,7 proc. w Strefie Euro i aż 54,8 proc. w Japonii. Sytuacja była gorsza na rynkach wschodzących - tam wzrost wyniósł 1,2 proc. Naszym zdaniem w tym roku zmienność rynków może okazać się większa w związku z rosnącymi obawami inwestorów o potencjalne przyspieszenie cyklu zacieśniania monetarnego, jednak ceny akcji będą w dalszym ciągu rosły - dodaje.

Przyspieszenie globalnego wzrostu gospodarczego w 2014 r. będzie zasługą głównie rozwiniętych gospodarek. Inflacja poniżej celów wyznaczonych przez banki centralne pozwoli na utrzymanie rekordowo niskich stóp procentowych. Pierwsze podwyżki stóp w USA pojawią się według przewidywać ekspertów Domu Maklerskiego mBanku dopiero w 2015 r. W przypadku Europejskiego Banku Centralnego i Banku Japonii prawdopodobne jest natomiast zwiększenie stymulacji monetarnej jeszcze w pierwszym półroczu bieżącego roku. Rynkowe stopy procentowe powinny tylko nieznacznie zwyżkować w oczekiwaniu na rozpoczęcie cyklu zacieśniania w roku 2015. Takie otoczenie sprzyja wzrostom cen akcji.

Polska na tle Chin i Rosji
Nieco bardziej skomplikowana będzie zdaniem analityków Domu Maklerskiego mBanku sytuacja na rynkach wschodzących. Problemy Chin i Rosji to relatywnie słaby wzrost gospodarczy, Indie muszą radzić sobie z wysoką inflacją. W takim kontekście bardzo dobrze prezentować powinna się polska gospodarka. Składa się na to kilka czynników, ale szczególnie rolę odgrywa rosnący w siłę rynek wewnętrzny, perspektywa inwestycji infrastrukturalnych współfinansowanych przez Unię Europejską oraz duża ekspozycja eksportowa Polski na najsilniejsze kraje Unii - Niemcy i Wielką Brytanię.

Niewiele, jak na rynek wschodzący, czynników ryzyka oraz silna konsumpcja wewnętrzna powinny przyciągnąć do Polski kapitał inwestorów zagranicznych. Sprzyjał będzie temu również mniejszy wpływ OFE na ceny akcji - zdaniem ekspertów Domu Maklerskiego mBanku dobre perspektywy dla rynku spowodują, że fundusze utrzymają wysoki udział ryzykownych aktywów, a co za tym idzie - nadmierna podaż nie obniży cen. Liderami wzrostów powinny być spółki z branż dobrze eksponowanych na wewnętrzne ożywianie gospodarcze, liderzy w swoich sektorach oraz spółki których wyceny poparte są poprawą wyników finansowych. Wśród rekomendacji analityków Domu Maklerskiego mBanku znalazły się: PKO BP, ING BSK, Bank Handlowy, Impexmetal, Tarczyński, Amika, Ergis, Kruszwica, Mercor, Selena, Relpol, Seco Warwick, Vistal, Zetkama, Robyg, Dom Development, Echo Investment, Capital Park, PKN oraz KGHM.

Są jednak zagrożenia
Oczywiście dla pozytywnego scenariusza, który wydaje się najbardziej prawdopodobny, istnieje kilka realnych zagrożeń. Dla peryferyjnych państw strefy euro oraz niektórych rynków wschodzących dużym problemem byłyby podwyżki stóp procentowych w USA. Oznaczałoby to podbicie stóp rynkowych i potencjalne kłopoty z finansowaniem deficytów. Istotne pogorszenie danych makro w strefie euro to z kolei czarny scenariusz dla Francji, Włoch i Grecji.

Spadek zaufania inwestorów, którzy kupują obligacje spowodowałby obniżenie przez agencje ratingowe ocen kredytowych dużych krajów, a w przypadku Grecji mógłby doprowadzić do ponownego bankructwa. Nerwowe reakcje inwestorów mogą wywołać także, zaplanowane na maj, wybory do Parlamentu Europejskiego. Ewentualne wysokie poparcie dla partii o eurosceptycznym nastawieniu utrudnią integrację, szczególnie w zakresie unii bankowej i fiskalnej.

Główne czynniki ryzyka w Polsce to zmiana alokacji w portfelach OFE oraz przyszłoroczne wybory parlamentarne. Gdyby fundusze zdecydowały się obniżyć udział akcji w swoich portfelach do minimalnych 75 proc., bardzo wysoka podaż znacznie obniży ceny. Trudniejsze do przewidzenia są skutki wyborów, które odbędą się w 2015 r.. Potencjalne zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości może skutkować wejściem Polski na "ścieżkę węgierską". Taka perspektywa bez wątpienia wywoła nerwowe reakcje części inwestorów - prognozują analitycy Domu Maklerskiego mBanku w opinii przesłanej do portalu górniczego nettg.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.