To, co nie da się zelektryfikować, będzie napędzane zielonym wodorem

1612190064 wodor solaris

fot: solarisbus.com

Wodór jest uważany za obiecujące rozwiązanie dla komunikacji

fot: solarisbus.com

Orsted, partner PGE w projektach morskich farm wiatrowych, angażuje się na dużą skalę w instalacje do produkcji tzw. zielonego wodoru. W wizji duńskiego koncernu, w zeroemisyjnej gospodarce to, co nie da się zelektryfikować, będzie napędzane zielonym wodorem.

W 2020 r. duński rząd zdecydował o wybudowaniu najdalej w ciągu dekady klastra morskich farm wiatrowych o łącznej mocy rzędu 2 GW na południowy zachód od Bornholmu. - Bornholm będzie pełnił rolę wyspy energetycznej, która połączy nowo powstałe projekty morskich farm wiatrowych z infrastrukturą przesyłową - powiedział wiceprezes Orsted Offshore Rasmus Errboe.

Jak dodał, w idealnym scenariuszu farmy te będą połączone z Bornholmem, Zelandią i Kopenhagą, Polską, czy z Niemcami. W wizji Orsted, farma wiatrowa podłączona do Bornholmu będzie zasilała wielkoskalową instalację do produkcji zielonego wodoru na południu Kopenhagi na potrzeby ciężkiego transportu i lotnictwa.

- Aby skutecznie walczyć ze zmianami klimatu, konieczna będzie szeroko zakrojona elektryfikacja gospodarki, oraz zapewnienie, że energia elektryczna będzie pochodziła z odnawialnych źródeł energii w możliwie jak największym wymiarze - podkreślił Errboe.

Jednak wiadomo, że bardzo trudno będzie zelektryfikować niektóre sektory, jak: ciężki przemysł, transport morski i powietrzny, czy ciężki transport drogowy. Jak wskazał Errboe, w tam gdzie elektryfikacja jest trudna, pomocnym rozwiązaniem może być użycie zielonego wodoru, co pozwoli rezygnować z paliw kopalnych. Morskie farmy wiatrowe to projekty wielkoskalowe o atrakcyjnym profilu wytwarzania, wynikającym z silnej charakterystyki wiatru na morzu, które mogą być idealnym surowcem do produkcji zielonego wodoru - dodał wiceprezes Orsted Offshore.

Jak przypomniał, Orsted jest obecnie zaangażowany w sześć projektów do produkcji zielonego wodoru. Na początku lutego koncern podjął decyzję inwestycyjną dla demonstracyjnego projektu H2RES - elektrolizera o mocy 2 MW, zasilanego energią elektryczną z morskich farm wiatrowych, który ma produkować do tysiąca kilogramów wodoru dziennie. Pierwsza partia zielonego gazu ma popłynąć z instalacji jeszcze w tym roku i zostanie użyta do napędu pojazdów w rejonie Kopenhagi i na Zelandii.

Kolejny projekt to rafineria Lingen w Niemczech. Duńczycy, razem z BP planują do 2024 r. uruchomić 50 MW elektrolizer, zdolny produkować tonę wodoru na godzinę. Ma to być wstęp do uruchomienia 10-krotnie mocniejszej instalacji w rafinerii.

W projekcie w innej niemieckiej rafinerii - Heide, Orsted wyłoży jedną trzecią nakładów - 30 mln euro - na budowę 30 MW elektrolizera, zasilanego z OZE. W dalszej części projektu w planie są rurociągi do dystrybucji wodoru, a docelowo instalacja z 700 MW elektrolizerem.

We współpracy w wielkim koncernem chemicznym i producentem nawozów Yara, Orsted zbuduje 100 MW, zasilany z morskich farm elektrolizer. Będzie wytwarzał wodór do syntezy amoniaku w fabryce Yara w holenderskim Sluiskil. W pierwszym etapie produkcja ma wynosić 75 tys. ton wodoru rocznie, czyli ok. 10 proc. zużycia zakładów.

Z kolei razem z kopenhaskimi lotniskami, liniami lotniczymi SAS i innymi partnerami Orsted planuje produkować tzw. zielone paliwa z wodoru. Zakłada się, że docelowo elektrolizery o mocy 1300 MW będą wytwarzać dość wodoru, by wyprodukować 250 tys. t paliw dla autobusów, ciężarówek, statków, a nawet samolotów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Była kopalnia Centrum, będzie kopalnia biznesu

Na terenach po byłej KWK Centrum przy ul. Łużyckiej i Piłkarskiej w Bytomiu powstanie przestrzeń, która połączy przedsiębiorczość, edukację i innowacje. Będzie wspierać rozwój nowych firm i kolejne miejsca pracy.

Prof. Mielczarski: Czy cyfrowa rewolucja przedłuży życie węgla? To oczywiste, choć niekoniecznie w Europie

Świat dąży do dekarbonizacji i przejścia na odnawialne źródła energii, aby powstrzymać zmiany klimatyczne. Z drugiej jednak strony – przeżywamy eksplozję sztucznej inteligencji (AI), której rozwój wymaga gigantycznych nakładów mocy obliczeniowej. Efekt? Wbrew ekologicznym deklaracjom gigantów technologicznych, boom na AI staje się swoistym kołem ratunkowym dla energetyki opartej na węglu. OZE, mimo dynamicznego rozwoju, po prostu nie nadąża za tym apetytem na prąd.

Naukowcy i przedsiębiorcy z Łotwy z wizytą w Bytomiu i w górniczej spółce

Goście z Łotwy za kierunek obrali kierunek Bytom i Spółkę Restrukturyzacji Kopalń. Wizyta studyjna odbyła się w ramach programu NextGenerationEU, wspierającego zieloną i cyfrową transformację oraz odporność gospodarek państw UE.

Wiceminister energii w najlepszej polskiej kopalni

W LW Bogdanka odbyła się wizyta Mariana Zmarzłego, podsekretarza stanu w Ministerstwie Energii. Wiceminister spotkał się z zarządem spółki, pracownikami ruchu zakładu górniczego oraz stroną społeczną.