To, co dziś jest wykorzystaniem odpadów, już wkrótce może stać się koniecznością

1519484612 11 dolarcgal k4 m

fot: ARC Jarosław Galusek

Kopalnie funkcjonują na podstawie zatwierdzonych planów ruchu zakładu górniczego, który zawiera opis przedsięwzięć organizacyjno-technicznych i zadań produkcyjnych

fot: ARC Jarosław Galusek

Już wkrótce wykorzystanie kopalnianego metanu może okazać się koniecznością wynikającą z coraz bardziej restrykcyjnych zapisów polityki klimatycznej. Jeśli opłaty za emisję metanu wzrosną skokowo, jak miało to miejsce z opłatami za emisję CO2, to węglowe spółki nie będą miały wyjścia i będą musiały w pełni zagospodarować ten groźny, ale również cenny gaz.

Jak zaznaczył prof. Stanisław Prusek, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa, metan to właściwie chleb powszedni polskiego górnictwa – obecnie zdecydowana większość robót górniczych oraz wydobycia (ok. 80 proc.) jest prowadzona w warunkach zagrożenia metanowego. Górnicze spółki starają się ujmować i zagospodarować metan. W kopalniach węgla kamiennego pracuje obecnie ponad 20 stacji odmetanowania, które produkują prąd, ciepło i chłód. To jednak wciąż mało – z ponad 950 mln m sześc. wyemitowanego metanu, rocznie udaje się ująć 300 mln m sześc., a zagospodarować nieco ponad 200 mln m sześc. metanu.

- Potencjał tkwi w tak zwanym metanie wentylacyjnym, czyli odprowadzanym szybami wentylacyjnymi do atmosfery. To jednak duże wyzwanie, bo to metan o niskiej koncentracji – zaznaczył prof. Prusek.

Testowane rozwiązanie
Obecnie metan jest ujmowany pod ziemią podczas prowadzenia eksploatacji, ale przez cały czas testowane jest nowe rozwiązanie, czyli odmetanowanie pokładów węgla z powierzchni jeszcze przed rozpoczęciem eksploatacji. Takie rozwiązanie próbuje wdrożyć Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Chodzi o program Geo-Metan, który PGNiG chce realizować ze spółkami węglowymi. Na początku minionego roku PGNiG podpisał w tej sprawie list intencyjny z PGG, JSW i Tauronem Wydobycie. Ujęcie metanu odbywa się z powierzchni za pomocą otworów i szczelinowania. Pierwsze testy takiego rozwiązania zostały już podjęte w Gilowicach. W przypadku PGG współpraca weszła już w kolejną fazę - jeszcze w tym roku w Zabrzu, w złożach ruchu Bielszowice, ma się rozpocząć wiercenie dwóch otworów, którymi w przyszłości popłynie metan. W ten sposób ma zostać odmetanowane złoże w pokładzie 405 w ruchu Bielszowice, gdzie wydobycie węgla ma się rozpocząć dopiero za kilka lat. Dzięki temu kopalnia PGG będzie mogła bezpieczniej i efektywnej pracować, a PGNiG zyska cenny surowiec.

Zasoby bilansowe metanu „uwięzionego” w pokładach węgla w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym wynoszą ok. 170 mld m sześc. PGNiG liczy, że poprzez wydobycie tego metanu spółce uda się zwiększyć produkcję o 1-1,5 mld m sześc. rocznie (obecnie produkcja gazu krajowego to ok. 4 mld m sześc.).

Kwestia wizerunku
Jak podkreślił dr Janusz Jureczka z Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego, już wkrótce większe zagospodarowanie metanu może oznaczać być albo nie być dla spółek węglowych.

- Do tej pory opłaty za emisję metanu są niskie, ale gdyby metan był objęty handlem uprawnieniami jak CO2, to oczywiście te opłaty bardzo wzrosną. Taki scenariusz nie jest wcale wykluczony, a wręcz dość prawdopodobny. Dochodzi jeszcze kwestia wizerunkowa. Na fali europejskiej dekarbonizacji ograniczenie emisji metanu wpłynęłoby korzystnie na wizerunek węgla – powiedział naukowiec.

Na świecie tego typu ujmowanie metanu jest dość popularne - ze złóż węgla wydobywa się rocznie ok. 100 mld m sześc., m.in. w USA, Australii i Chinach. W Polsce sprawa niestety nie jest już tak łatwa. Problemem są o wiele trudniejsze warunki geologiczne niż w złożach światowych. W tym przypadku kluczowa jest bardzo niska przepuszczalność węgli.

Jak przekonuje dr Jureczka, przykład Gilowic potwierdza jednak, że opłacalne będzie wydobywanie metanu z pokładów węgla.

- Zaczynamy sobie z tym radzić. Mówimy tu o technologii wierceń kierunkowych, bardzo nowoczesnej, którą z powodzeniem stosujemy. Natomiast ze względu na tę niską przepuszczalność musimy udrożnić górotwór, bo zawartość metanu w pokładach węgla jest bardzo wysoka. Dostosowaliśmy do naszych warunków światowe metody i technologie szczelinowania. Jesteśmy na dobrej drodze. Można mówić o umiarkownym optymizmie, jeśli chodzi o ekonomię tego przedsięwzięcia – powiedział dr Jureczka.

Póki co sceptycznie jednak do sprawy podchodzą przedstawiciele JSW. Obawiają się, że przedeksploatacyjne wydobycie metanu może naruszyć strukturę złoża.

- To dla nas największy znak zapytania. Czy będzie możliwość eksploatacji węgla po przeprowadzeniu szczelinowania. Brak jest doświadczeń ze świata, że nie narusza to struktury złoża w sposób, który umożliwiałby efektywną eksploatację. Dlatego póki co nie podjęliśmy dalszej współpracy – powiedział Daniel Ozon, prezes JSW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.

PLK zakończyły testy łączności GSM-R na CMK. Droga do 250 km/h coraz bliżej

PKP Polskie Linie Kolejowe zakończyły testy cyfrowej łączności GSM-R na Centralnej Magistrali Kolejowej - podała spółka. Łączność ta umożliwia stosowanie systemu bezpieczeństwa ETCS (systemu zarządzania ruchem pociągów) poziomu 2. Celem jest zwiększenie prędkości eksploatacyjnej na CMK do 250 km/h.

Znamy najlepszą przestrzeń publiczną województwa śląskiego

Przystań żeglarska przy jeziorze Paprocany w Tychach zdobyła I Nagrodę Marszałka Województwa Śląskiego w XXVII edycji konkursu „Najlepsza Przestrzeń Publiczna Województwa Śląskiego”. Nagrody wręczono 23 października w Muzeum Śląskim w Katowicach.

PKP Cargo nie zawnioskuje do KNF o emisję akcji, która miała podwyższyć kapitał zakładowy

PKP Cargo odstąpiło od złożenia do KNF wniosku o zatwierdzenie emisji akcji serii N, która miała podwyższyć kapitał zakładowy spółki - podało w piątek PKP Cargo. W ocenie zarządcy masy sanacyjnej złożenie prospektu opartego na założeniach, które są obecnie analizowane, nie byłoby uzasadnione.