To Australia jest zwycięzcą światowego kryzysu energetycznego i surowcowego

1584527543 bhp billiton australia

fot: BHP Billiton

Wszyscy najwięksi gracze branży wydobywczej na świecie wprowadzają procedury związane z epidemią koronawirusa

fot: BHP Billiton

Globalna polityka likwidacji energetyki opartej na paliwach kopalnych, sprzyja Australii. Podczas, gdy w innych krajach jest ona realizowana, często nawet ze znacznym wyprzedzeniem, to Australia owszem bierze udział w debatach na ten temat, ale nie zmienia swoich górniczych priorytetów.

Tych zaś kraj ten trzyma się twardo i realizuje je z godną podziwu konsekwencją, która jest o tyle ułatwiona, że najszybciej rozwijające się kraje Azji składają tu swoje zamówienia na dostawy surowców, niewiele zwracając uwagi na krytyczne o nich opinie płynące z UE.

Kiedy już nie da się tych opinii zignorować, australijski rząd odpowiada, że sytuacja ta jest „chwilowa”, a za kilka lat ulegnie zmianie zgodnie z kierowanymi do niego krytycznymi uwagami. Polityczny i dyplomatyczny żargon użycie terminu „chwilowe” uważa za równoznaczny z „wiecznym”.

Do klasyki w tej materii należy słynne wystąpienie prezydenta USA – Richarda Nixona z 15 sierpnia 1971 r., kiedy powiedział, że chwilowo znosi się parytet złota dla dolara. Minęło już pół wieku, jak ta „chwila” trwa nadal.

Jest coś na rzeczy, że Australia jest jednym z czołowych krajów, gdzie zielona energia jest niezwykle popularna. To efekt długofalowej polityki, dzięki którym zielona energia w innych państwach wykańcza górniczych konkurentów Australii. Ich brak powoduje wzrost cen surowców, co aktualnie akurat ma miejsce, Kto, odnosi z tego największe korzyści? Ano ten kraj, który jest najlepiej przygotowany do tego rodzaju sytuacji. Tak się właśnie składa, że tym krajem jest właśnie Australia.

Ostatnio udostępnione dane Australijskiego Biura Statystycznego (ABS) potwierdzają, że sektor zasobów i energii zbliża się do kolejnego rekordowego roku dotyczącego eksportu surowców, który jest uznawany za kamień węgielny gospodarki tego kraju.

Portal miningweekly.com cytuje wypowiedź australijskiego ministra zasobów i wody Keith Pitta: „Całkowity eksport zasobów i energii wyniósł 95,9 mld dolarów za trzy miesiące do września 2021 r., czyli o 50 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku i o 11 proc. więcej niż w poprzednich trzech miesiącach do czerwca 2021 r. Eksport zasobów były osiągnął 332,6 mld USD w sumie za rok do września. Jest to imponujące 23 proc. wyższe dochody, niż w poprzednich 12 miesiącach. Węgiel był znakomitym wykonawcą. Eksport wzrósł do 16,3 miliarda dolarów w ciągu trzech miesięcy do września 2021 r., o 80 proc. więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku i o 47 proc. więcej niż w ciągu poprzednich trzech miesięcy do czerwca 2021 r.”

Dla zilustrowania australijskiego sukcesu trzeba odnotować, że kraj ten ma ok. 30 proc. mniejszą populację ludnościową (25,7 mln), aniżeli Polska. Kwartalne tego roku dochody Australii to 75 proc. polskiego rocznego budżetu (ok.120 mld USD).

Pod względem terytorialnym jest to kraj prawie 25 razy większy od Polski (7,5 mln km2), ale chyba o australijskich sukcesach nie decyduje tylko terytorium, które w 35 proc. jest pustynne, ale mobilność władz tak państwowych, jak i górniczych, które w tej sprawie są jednego zdania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.